09.11.2024, 00:51 ✶
Londyn, 28 VIII 1972
Hej,
nabawiłam się traumy na tym wydarzeniu zorganizowanym przez Muzę. Wbrew pozorom nie przez to, jak nieprzyjemnie się zakończyło, a raczej przez to, że byłam tam z obojgiem rodziców. Mogłam się dźgnąć w lewą nerkę i osiągnęłabym podobny, jeśli nie zabawniejszy efekt, ale - jak zwykle - najmądrzejsza jestem po szkodzie.
Muszę ponarzekać. Na ojca, na matkę, na sztukę, na takiego jednego, dziwnego kuzyna, na siebie samą, bo prawie przytuliłam Brennę w imię wyższego celu i dalej mam dreszcze, jak o tym myślę. Nie musisz mi odpowiadać, ale byłoby mi niezmiernie miło, gdybyś chciał posłuchać.
Masz na dniach jakiś wolny wieczór?
Twoja,
E.
PS Mam też teorie spiskowe. Najgorsze jest w nich to, że układają się w logiczną całość.
I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show
~♦~
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show
~♦~