• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia

[19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#13
10.11.2024, 17:07  ✶  
- Nie mam wiele wspólnego z Frodem i trochę za dużo ważę, żeby nosić mnie na plecach.
Powiernik Pierścienia był z drużyny najcichszym, najbardziej niepozornym: i niosącymi największy ciężar. Może najsilniejszym, bo mocy Pierścienia dal się zwieść nawet Boromir, chociaż nie miał go na szyi choćby przez chwilę. A nie bez powodu żaden elf ani krasnolud nie sięgnął po przeklęta błyskotkę. Był też tym, którego najmniej czekało zaszczytów i którego duszę podróż najmocniej złamała.
Brenna nigdy nie czuła pokrewieństwa z tą postacią. Nie miała w sobie melancholii, nie niosła ciężaru świata na swoich barkach, nie była cicha ani skromna. Nie wiedziała, czy oparłaby się Pierścieniowi - bo nie sądziła, aby Anglia potrzebowała złoczyńców, ale nie potrzebowała też bohatera bez skazy. Byli ruchem oporu, a ruch oporu musiał ubrudzić sobie ręce, musiał kłamać, kręcić i szukać noży w rękach innych ludzi.
A prędzej czy później będą musieli komuś taki nóż w plecy wbić.
I Brenna nie była pewna czy jest na to gotowa... Ale jednocześnie wiedziała, że zrobi, co trzeba. Bo gotowość albo jej brak nie miały tutaj znaczenia.
Nie czuła też pustki: nie dopuszczała tej do siebie, nawet jeśli od dawna uważała, że pisane jej jest umrzeć młodo, że nie zobaczy upadku Voldemorta. Wyrwanie z niej lojalności i wiary wobec Zakonu miało wyrwę pozostawić, ale to wciąż nie było tu uczucie, które prześladowało Thomasa. Była tak naprawdę pogodna z natury: łatwo cieszyły ją drobiazgi, cudze towarzystwo, drobne przedmioty, kawałek czekolady czy ładne miejsce. A z tym co się działo po prostu dawała radę, bo nie widziała innej opcji. Jak mogłaby wymagać działania od innych, gdyby sama nie dawała rady?
Zresztą wcale nie lubiła rozmyślać o tym, co jest nie tak.
- Muszą przecież utrzymać klientów, za wiele by nie zarobili na samych uczniach. Są edycję limitowane, a poza tym co jakiś czas dodają parę osób, które czymś się wsławiły - oznajmiła tonem znawcy, bo oczywiście gdy szło o karty była specjalistką. - Dobra, pierwszy rozkaz. Opowiedz coś zabawnego - oświadczyła, gdy Thomas znalazł się już na górze, a ona wylądowała na dole po jednej ze swoich ulubionych akrobacji.
*


- Czyyyli to były alergie, nie klątwa - podsumowała Brenna, która położyła się na mchu i obserwowała gałęzie dębu, szumiące wysoko nad ich głowami. Przez część czasu po prostu leżala, słuchajac czy sama plotąc bzdury, choć w pewnym momencie wyciągnęła też różdżkę: setki kolorowych lampionów wyczarowanych jej zaklęciami obwiesiły drzewo, a potem Brenna cofała efekt czaru, próbując rozpraszać po kilka na raz, w ramach ćwiczeń sztuczek, które pokazał jej Thomas.
Być może miała odrobinę wyrzutów sumienia, że była tutaj, nie w Biurze, pomagając posprzątać bałagan po czarowniku, ale..  tutaj też była potrzebna, a tam dokończyć formalności mogła potem.
Zerknęła jednak na zegarek i podniosła się wreszcie. Wyciągnęła z włosów źdźbło trawy. Wprawdzie do zachodu słońca zostało jeszcze mnóstwo czasu, bo w lipcu dzień był długi - między innymi dlatego Brenna tak lubiła lato - ale to przemieściło się na niebie o spory kawałek od chwili, w której pojawili się ma polanie.
- To co? Teraz do klubokawiarni?


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2840), Thomas Figg (3476)




Wiadomości w tym wątku
[19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 29.10.2024, 14:38
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 29.10.2024, 17:27
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 29.10.2024, 20:26
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 30.10.2024, 02:37
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 30.10.2024, 13:02
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 31.10.2024, 13:20
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 01.11.2024, 16:39
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 03.11.2024, 03:47
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 06.11.2024, 16:18
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 09.11.2024, 14:13
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 09.11.2024, 21:33
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 10.11.2024, 13:28
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Brenna Longbottom - 10.11.2024, 17:07
RE: [19.07.72. Forest of Dean] Kiedyś mieszkała tu magia - przez Thomas Figg - 10.11.2024, 21:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa