19.11.2024, 00:38 ✶
Co prawda rzuciła ten tekst jako żart, ale Electra faktycznie uważała, że jej brat byłby dobrym nauczycielem. Nie tylko dlatego, że posiadał ogromną wiedzę, lecz głównie ze względu na jego cierpliwość, którą niejednokrotnie miała okazję testować. Basil pomagał siostrze w nauce czytania oraz pisania kiedy wracał do domu z Hogwartu, a potem kiedy ona podrosła i sama zaczęła uczęszczać do szkoły magii, wspierał ją też w powtarzaniu do SUMów. Oczywiście, nie zawsze szło im jak po maśle, zwłaszcza, że Prewettówna wolała robić milion innych rzeczy zamiast ślęczeć nad książkami. Ostatecznie jednak udało jej się skończyć szkołę z zadowalającymi wynikami, a wspomnienia nauki z bratem były na tyle dobre, że dalej nie miała nic przeciwko trenowaniu z nim transmutacji.
Chociaż z drugiej strony, praca wykładowcy wydawała się dość stresująca, co w połączeniu z ciężkim zawodem uzdrowiciela mogłoby odbić się źle na zdrowiu najstarszego Prewetta. Może więc i lepiej, że Basila nie ciągnęło do takich awansów.
– Dobra, spróbuję zmienić kolor na niebieski. – już miała rzucić zaklęcie, ale słysząc prośbę ze strony brata, nie mogła powstrzymać prychnięcia. – Wiem o tym, nie jestem już małym dzieckiem. – Prewett chyba już nie pamiętał jak wyglądało życie nastolatków w Hogwarcie. Koleżanki z dormitorium Electry cały czas eksperymentowały ze zmianą wyglądu, jeszcze zanim w pełni opanowały podstawy transmutacji, co oczywiście kończyło się wizytami w skrzydle szpitalnym. Prewettówna sama dostała nauczkę, kiedy próbowała magicznie wyprostować swoje loczki i rzuciła zaklęcie tak źle, że zamiast tego jej włosy stały się sztywne jak nieugotowany makaron. Na szczęście udało się wtedy odwrócić efekt czaru bez interwencji dorosłych, ale zniechęciło to dziewczynę do ćwiczenia magii na sobie.
Za to próba zmiany koloru materiału była o wiele bezpieczniejsza, więc teraz Electra bez większych namyślań po prostu wycelowała różdżką w odpowiednie miejsce.
Chociaż z drugiej strony, praca wykładowcy wydawała się dość stresująca, co w połączeniu z ciężkim zawodem uzdrowiciela mogłoby odbić się źle na zdrowiu najstarszego Prewetta. Może więc i lepiej, że Basila nie ciągnęło do takich awansów.
– Dobra, spróbuję zmienić kolor na niebieski. – już miała rzucić zaklęcie, ale słysząc prośbę ze strony brata, nie mogła powstrzymać prychnięcia. – Wiem o tym, nie jestem już małym dzieckiem. – Prewett chyba już nie pamiętał jak wyglądało życie nastolatków w Hogwarcie. Koleżanki z dormitorium Electry cały czas eksperymentowały ze zmianą wyglądu, jeszcze zanim w pełni opanowały podstawy transmutacji, co oczywiście kończyło się wizytami w skrzydle szpitalnym. Prewettówna sama dostała nauczkę, kiedy próbowała magicznie wyprostować swoje loczki i rzuciła zaklęcie tak źle, że zamiast tego jej włosy stały się sztywne jak nieugotowany makaron. Na szczęście udało się wtedy odwrócić efekt czaru bez interwencji dorosłych, ale zniechęciło to dziewczynę do ćwiczenia magii na sobie.
Za to próba zmiany koloru materiału była o wiele bezpieczniejsza, więc teraz Electra bez większych namyślań po prostu wycelowała różdżką w odpowiednie miejsce.
Rzut O 1d100 - 2
Akcja nieudana
Akcja nieudana