• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence

[ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#7
19.11.2024, 00:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.11.2024, 00:40 przez Laurent Prewett.)  

Krukoni cenili wiedzę, to prawda. Florence też wiedzę ceniła. Ona po prostu odróżniała próżną ciekawskość od wiedzy użytecznej. Ta zaś potrafiła być indywidualna. Laurent by tego nie przemyślał tak, jak zrobiła to ona - myśląc o tym, że przecież to nie będzie tak rezonowało, że to nie jest trwałe niebezpieczeństwo. Nie potrafił chłodem przesunąć emocji w dół, żeby została logika - analiza sytuacji, której Florence potrzebowała. Była jej niezbędna w pracy i w zasadzie niezbędna kiedy rozbiegana dzieciarnia robiła głupoty. I to na jej barkach było zajmowanie się nimi wszystkimi. Blondyn widział w tym normę społeczną, a jednocześnie norma ta wydawała mu się niesprawiedliwa. Każdy powinien mieć swoją szansę na zabawę, wyszalenie się, na wybieganie i wykrzyczenie. I mówił to on - osoba, której dobrze wychodził płacz, ale krzyk złości zawsze w nim tonął i nie potrafił go z siebie wydobyć. Utykał w gardle jak rybia ość. Tak też niesprawiedliwe było to, że ona poświęciła miłość dla rodziny. Ciągle to samo - płacenie ceny za to, żeby innym było lepiej. Pora była, żeby to ktoś z nich zapłacił dla niej teraz cenę. Tylko gdzie ta okazja? Gdzie możliwość?

- Nie jestem pewien. - Powinien bardziej to wszystko odczuwać, ale coś się strasznie zmieniło od czasu Windermere. Miał wrażenie, że tamto miejsce pochłonęło jakąś jego część. Jakby coś się w nim zablokowało. Coś, co powinno odpowiadać za przeżywanie tego wszystkiego tak, jak to robił do tej pory. Tam, gdzie powinien być smutek, żal, rozpacz - była pustka. Jedno wielkie nic. - To znowu było... bardzo, bardzo wiele śmierci. I wcale nie czuję się bohaterem tego wszystkiego. - Dygnęły mu lekko kąciki ust ku górze, poruszył bezradnie ramionami. Historia jak historia - wydawała się bardzo odległa. Oglądana jak dramatyczny film kliszowy, albo historyjka na kartkach, które przewijasz szybko dla dynamiki ruchu postaci. Jeśli by ją zaczął rozwlekać i wyciągać to może jednak coś uległoby zmianie. Może jednak te negatywne uczucia by wypłynęły. Wcale nie chciał ich zapraszać.

- Och..? - Teraz go zdziwiła. Była tam też? Musieli się naprawdę niefortunnie rozminąć. - Zostałem poproszony o zbadanie tamtejszej flory. Z jeziorem było coś bardzo nie tak, stworzenia magiczne migrowały z okolic. Nie tworzy to bezpieczeństwa dla mugoli. - Laurent czasem zajmował się różnymi rzeczami z zakresu zoologii, kiedyś nieco częściej, ostatnio... prawie wcale. Nie miał na to po prostu czasu, więc chociaż to lubił, bo pozwalało obserwować zmieniający się świat i pomagać stworzeniom to coś za coś. A musiał jeszcze spać i odpoczywać. Szczególnie to ostatnie. - W jeziorze była trucizna. I niestety, z moim szczęściem, wplątałem się prosto w trytońską wojnę... nie. Właściwie to mogłem po prostu uciekać do Windermere, chociaż tam toczył się walki. Znasz mnie. Nie mógłbym zostawić tych istot w potrzebie. Szczególnie, że część z nich chciała skrzywdzić niewinnych ludzi. - Ta historia odcisnęła na nim ogromne piętno. A największe piętrno odcisnęły na nim brutalne widoki walk, które działy się pod wodą.

- Tak. Zresztą... Victoria mi pomogła w zdobyciu nowej tego samego dnia. - Nie tylko ona... - Tak jak pan Shafiq. Anthony Shafiq. - Bardzo przystojny mężczyzna. Więc czuł irytację, kiedy Victoria wpadła i nie pozwoliła mu zacząć wabić tęczowymi łuskami. - Czy przekładka musi być na jednych drzwiach? Mam te - tarasowe i... sama wiesz. Główne wejście. - Wskazał na drugi kraniec domu. Uf, czuł się odświeżony jej obecnością. Nawet jeśli wszystko go bolało, znieczulone i tak medykamentami, to teraz właściwie o tym zapominał. O tym, o Philipie, o statku. Jakby wszystko było w normie. Bez żadnych tragicznych wypadków.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (4150), Laurent Prewett (5262)




Wiadomości w tym wątku
[ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 12.11.2024, 23:12
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 14.11.2024, 11:40
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 14.11.2024, 14:49
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 14.11.2024, 15:13
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 15.11.2024, 19:27
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 17.11.2024, 21:07
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 19.11.2024, 00:38
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 19.11.2024, 18:47
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 22.11.2024, 17:02
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 25.11.2024, 00:27
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 27.11.2024, 20:56
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 02.12.2024, 16:13
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 07.12.2024, 11:11
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 09.12.2024, 11:29
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 12.12.2024, 22:19
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 16.12.2024, 17:00
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 22.12.2024, 00:03
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 23.12.2024, 22:55
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 30.12.2024, 10:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa