Złe rzeczy przeminą, bo w końcu oprócz złych ludzi są też ci dobrzy. Babcia mi opowiadała o wielu wspaniałych czarodziejach, którzy do dzisiaj byli gotowi chronić świat przed złem i występkiem. Wśród nich byli i przeciętni obywatele, ale również jednostki wybitne. Wierzę, że balans mocy zostanie zachowany nawet pomimo starć.
A o samych starciach i stratach z tym związanych nie jestem w stanie myśleć.
Fernah, Fernah...
Gdy powtarzam imię w myślach to mam większą szansę za zapamiętanie jego. Nie, żeby to było potrzebne. Najprawdopodobniej już nigdy nie spotkam tej dziewczyny... A może jednak? Jak na razie wolałabym, by pozostała w zasięgu, wydaje się miła. No i jest po tej samej stronie, a to w tych czasach istotne. Chyba.
— Ohhh, nic się nie stało, to oczywista reakcja — odpowiedziałam szybciutko. No i pięknie, drobne nieporozumienie. Emocje są tak trudne do odczytania u innych ludzi, szczególnie że z każdym z nich związane są myśli, a tych to w ogóle nie mamy jak poznać. I jak wtedy reagować adekwatnie na cokolwiek?
— Burzliwe czasy wywołują burzliwe emocje, szczególnie te związane z polityką i... — nakreśliłam dłońmi jakieś koła szukając dobrego określenia — ...życiem.
Życie na wsi było spokojne. Dopóki ktoś nie poruszył tematu polityki. Wtedy to się działo. Oczywiście nie ma się czemu dziwić, w moim kraju sporo rzeczy jest bardzo nie tak i nawet nie można o tym mówić głośno. To znaczy na wsi można, bo kto się wsią przejmuje.
— Jestem z Polski — odpowiedziałam. — Przyjechałam na zakupy, bo u nas to... no mało co można kupić. — Wywróciłam oczami. — To znaczy, jeśli chodzi o mugolskie sklepy.
Na ogół Brytyjczycy kojarzyli, że Polska znajduje się pod wpływem Związku Radzieckiego, ale oczywiście ci bardziej odrealnieni od rzeczywistości, w sensie bardziej "czyści" czarodzieje, mogli nie mieć o tym pojęcia. Ciekawe jak ten cały Lord Voldemort orientował się w świecie skoro był taki czysty. Jakoś musiał skoro chciał wyjść z szafy.