23.11.2024, 12:41 ✶
Ucisk palców na twojej dłoni stał się nie do zniesienia. Dziewczyna kontynuowała opowieść - mówiła coś o jej teorii, że gdyby mężczyzna nie żył, dałoby się zapewne wywołać jego duszę, ale bardzo szybko straciliście wątek. Jej ciało się wykręciło, oczy zaszły bielą i teraz już nie tylko kaleczyła dłoń Laurenta wbijając w nią paznokcie - ona ciągnęła go za rękę w swoim kierunku i plotła coś z obłąkanym wyrazem twarzy.
- Sznur, którym wiążą go światy, jest cienki jak nitka pajęczyny. Jeśli nie sięgniesz po niego i nie wyrwiesz go z drzewa, pęknie, a jego dusza rozpłynie się w pustce. Jego przeznaczenie to śmierć lub wieczne zawieszenie w niebycie, cierpienie do krańca znanej nam rzeczywistości... - A potem nagle zamilkła. Przestała cię szarpać i pokręciła głową, jakby się z czegoś otrzepywała. - I wiecie... to może być ślepy strzał, ale naprawdę mam t-też listę nazwisk osób zaginionych, wszystko. Mogłabym... we wrześniu wprowadzić tam kogoś, bo Ministerstwo planuje pewne nabory do grup badawczych. Mógłby wielebny obejrzeć to drzewo z bliska na przykład. - Przygryzła wargę, wpatrując się w blat stołu.
Przepowiednia?
Proroctwa rządziły się różnymi, nie do końca zrozumiałymi prawami, ale to nie brzmiało do końca jak wskazówka, nie pomagało zrozumieć żadnych zawiłości. Właściwie, to mieliście wrażenie, że styl wypowiedzi był wam znany, ale nie potrafiliście skojarzyć go z nikim konkretnym. Najistotniejszym było jednak to, że najwyraźniej zyskaliście na Polanie Ognisk cennego sojusznika.
- Sznur, którym wiążą go światy, jest cienki jak nitka pajęczyny. Jeśli nie sięgniesz po niego i nie wyrwiesz go z drzewa, pęknie, a jego dusza rozpłynie się w pustce. Jego przeznaczenie to śmierć lub wieczne zawieszenie w niebycie, cierpienie do krańca znanej nam rzeczywistości... - A potem nagle zamilkła. Przestała cię szarpać i pokręciła głową, jakby się z czegoś otrzepywała. - I wiecie... to może być ślepy strzał, ale naprawdę mam t-też listę nazwisk osób zaginionych, wszystko. Mogłabym... we wrześniu wprowadzić tam kogoś, bo Ministerstwo planuje pewne nabory do grup badawczych. Mógłby wielebny obejrzeć to drzewo z bliska na przykład. - Przygryzła wargę, wpatrując się w blat stołu.
Przepowiednia?
Proroctwa rządziły się różnymi, nie do końca zrozumiałymi prawami, ale to nie brzmiało do końca jak wskazówka, nie pomagało zrozumieć żadnych zawiłości. Właściwie, to mieliście wrażenie, że styl wypowiedzi był wam znany, ale nie potrafiliście skojarzyć go z nikim konkretnym. Najistotniejszym było jednak to, że najwyraźniej zyskaliście na Polanie Ognisk cennego sojusznika.