23.11.2024, 21:11 ✶
Narastająca tkanka zaczęła obrastać zdrową skórą i wyglądała coraz normalniej - powoli zaczynała się też ruszać, ale to z pewnością nie były świadome próby poruszenia ciałem, tylko jakieś jego dziwaczne, samodzielne spięcia mięśni. To była kobieta, jakiś metr sześćdziesiąt wzrostu. Jeżeli posiadacie przewagę Znajomość Półświatka II, kojarzycie ją z widzenia na Ścieżkach, ale nie znacie jej imienia. Kiedy wreszcie się budzi (!) zrywa sobie z twarzy kawałek skorupy, jaką Brygadziści dostarczyli do kostnicy Ministerstwa i zjada ją. Przeżuwa ją kilka długich sekund, po czym wypluwa w obrzydzeniu.
- Paskudne...
Próbuje wstać, ale wtedy widzi was i...
- Oh... - wzdycha - a ostatnie trzy razy budziłam się w lesie...
- Paskudne...
Próbuje wstać, ale wtedy widzi was i...
- Oh... - wzdycha - a ostatnie trzy razy budziłam się w lesie...
zadanie od mistrza gry
Po turze reakcji możecie rzucić kością !SzKotka.