• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[02.06.72] Nie dokazuj jebnięta wariatko, nie dokazuj

[02.06.72] Nie dokazuj jebnięta wariatko, nie dokazuj
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#4
23.11.2024, 22:45  ✶  
Samuel nie miał zielonego pojęcia na temat tego co się działo w głowie jego obecnego rozmówcy. Jego kuzyna. O tym też nie miał pojęcia. Zasadniczo możnaby powiedzieć, że Sam był upiorem z Kniei wyrwany, więc miał słabe pojęcie na temat ludzi z założenia. Patrzył na to jak mentalnie jest Louvian rozbity, jak cierpi, jak zraniony, upokorzony czarny hipogryf i było mu szkoda, że nie jest tym hipogryfem. Hipogryfowi mógłby pomóc. Zwierzęta były zdecydowanie łatwiejsze w obsłudze, nawet takie, których inteligencja była przez wielu znawców porównywalna do ludzkiej. To co się działo we wnętrzu Louviana pozostawało dla McGonagalla nieodkryte, ale widział że cierpi.

Kiwnął na Lizzy i ona znając się na ludziach zdecydowanie lepiej postawiła przed nimi butelkę ognistej. To tak działało? Wodopój?

– Mm... ja... ee... szczerze to nie wiem. Znaczy... – wlał w siebie alkohol i w sumie całkiem nieźle sobie z nim radził. Sam pędził w lesie kiedy jeszcze tam mieszkał, więc to nie był obcy mu smak. – Była kiedyś taka... taka jedna i no... Ona mówiła, że mnie bardzo kocha, ale jakoś nie przeszkadzało jej to wieszać się na kimś innym i... – trochę było tak głupio obgadywać wnuczkę przy jej babci, ale przecież to mogła być każda inna dziewczyna prawda? – Nie wiem, uznałem, że z nim będzie szczęśliwsza i odpuściłem temat. Czy to się liczy? – zapytał niepewnie.

Gdyby wiedział o ludziach więcej, z powodzeniem mógłby opowiedzieć Louvianowi o swojej matce, która pod płaszczykiem opiekuńczości odcięła go od świata. Która mówiła o miłości, a tak na prawdę po prostu chciała mieć swojego męża i syna na własność, z dala od kogokolwiek, kto mógłby obu uświadomić, że to wegetacja, a nie prawdziwe życie. Ale na te wnioski było jeszcze zdecydowanie za szybko. Może za kilka miesięcy, jeśli kiedykolwiek ich drogi przecięłyby się znowu. Ale nie dziś, nie u samego początku jego drogi pośród społecznością czarodziejów.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Louvain Lestrange (2049), Samuel McGonagall (657)




Wiadomości w tym wątku
[02.06.72] Nie dokazuj jebnięta wariatko, nie dokazuj - przez Louvain Lestrange - 13.11.2024, 21:07
RE: [02.06.72] Nie dokazuj jebnięta wariatko, nie dokazuj - przez Samuel McGonagall - 17.11.2024, 13:31
RE: [02.06.72] Nie dokazuj jebnięta wariatko, nie dokazuj - przez Louvain Lestrange - 22.11.2024, 00:39
RE: [02.06.72] Nie dokazuj jebnięta wariatko, nie dokazuj - przez Samuel McGonagall - 23.11.2024, 22:45
RE: [02.06.72] Nie dokazuj jebnięta wariatko, nie dokazuj - przez Louvain Lestrange - 24.11.2024, 00:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa