24.11.2024, 15:12 ✶
- Dzięki, jesteś najlepszy, wiedział, że mogę na ciebie liczyć - powiedział uradowany, wiedział, że może liczyć na Jonathana, ale usłyszeć potwierdzenie zawsze było jakoś tak milej i od razu się człowiekowi lepiej robiło. Skoro będzie miał jakieś bardziej użyteczne książki do nauki oklumencji to może pójdzie mu nieco szybciej i łatwiej wtedy? bo jak naraz to miał dziwne przeczucie, że błądzi jak we mgle i chyba zgubił kierunek.
- Taaa, łatwiej będzie się skupić jak wyczyszczę umysł ze zbędnych myśli - pokiwał głową słuchając wyjaśnień na temat tego jak działa sztuka obrony umysłu. Zastanawiał się tylko kiedy przyjdzie to "z czasem", bo wolałbym oczywiście jak najszybciej, ale nie miał nic przeciwko ciężkiej pracy o ile będzie widział jakieś efekty.
- Tylko nie sprawdzaj na sobie, bo mama mi nie wybaczy, że przeze mnie pakujesz się w jakieś kłopoty - powiedział patrząc uważnie na Selwyna, czy aby przypadkiem to nie takie sprawdzanie chodziło mu teraz po głowie. to czy oklumencja pomoże mu zwalczyć imperiusa było kierowane głownie ciekawością. Co prawda nie zakładał żeby potrzebował tego w przyszłości, jednak z drugiej strony nie zakładał też, że stanie się pośmiewiskiem z powodu półwilli.
Odetchnął głęboko i przymknął oczy, kusiło go złapać za różdżkę, aby mieć ją w pogotowiu, ale wtedy czułby zbyt wielką pokusę, aby to nią bronić się przed zaklęciami. Tak jak podczas samodzielnych ćwiczeń stara się pozbyć wszelkich myśli i pozwolić, aby umysł nie skupiał się na niczym, wyobrażał sobie pustkę, nieprzeniknioną ciemność i to na niej się koncentrował.
- Tak - odpowiedział jedynie z wciąż zamkniętymi oczami, ufał Jonathanowi, dlatego nie bał się że wyrządzi mu krzywdę, a wiedział że jak tylko uniesie powieki to coś go rozproszy, skupiał się na pustce.
- Taaa, łatwiej będzie się skupić jak wyczyszczę umysł ze zbędnych myśli - pokiwał głową słuchając wyjaśnień na temat tego jak działa sztuka obrony umysłu. Zastanawiał się tylko kiedy przyjdzie to "z czasem", bo wolałbym oczywiście jak najszybciej, ale nie miał nic przeciwko ciężkiej pracy o ile będzie widział jakieś efekty.
- Tylko nie sprawdzaj na sobie, bo mama mi nie wybaczy, że przeze mnie pakujesz się w jakieś kłopoty - powiedział patrząc uważnie na Selwyna, czy aby przypadkiem to nie takie sprawdzanie chodziło mu teraz po głowie. to czy oklumencja pomoże mu zwalczyć imperiusa było kierowane głownie ciekawością. Co prawda nie zakładał żeby potrzebował tego w przyszłości, jednak z drugiej strony nie zakładał też, że stanie się pośmiewiskiem z powodu półwilli.
Odetchnął głęboko i przymknął oczy, kusiło go złapać za różdżkę, aby mieć ją w pogotowiu, ale wtedy czułby zbyt wielką pokusę, aby to nią bronić się przed zaklęciami. Tak jak podczas samodzielnych ćwiczeń stara się pozbyć wszelkich myśli i pozwolić, aby umysł nie skupiał się na niczym, wyobrażał sobie pustkę, nieprzeniknioną ciemność i to na niej się koncentrował.
- Tak - odpowiedział jedynie z wciąż zamkniętymi oczami, ufał Jonathanowi, dlatego nie bał się że wyrządzi mu krzywdę, a wiedział że jak tylko uniesie powieki to coś go rozproszy, skupiał się na pustce.