25.11.2024, 21:56 ✶
Kącik jego ust delikatnie poszedł w górę kiedy usłyszał uszczypliwą odpowiedź ze strony kobiety. Lubił w niej to, że nie należała do tych wszystkich delikatnych panienek, które cały dzień tylko by myślały o ubraniach, malowaniu się i wyjściu za bogatego maga, który by je utrzymywał, a one mogłyby spędzać czas na nic nierobieniu. - W sumie to bardzo dobrze. Aktualnie miałem zamiaru spędzić trochę czasu skupiony na życiu rodzinnym. Antoinette ma jutro wrócić od moich rodziców i obiecałem jej, że zabiorę ją na wycieczkę po Londynie. Ubzdurała sobie, że chciałaby pooglądać mugolskie atrakcje, o których opowiadał jej jeden z moich kuzynów. Nie za bardzo mam na to ochotę, ale cóż zrobić? To w końcu moje oczko w głowie. - Uśmiechnął się kiedy kończył te zdanie. Jego mała córka stała się dla niego najważniejsza na świecie kiedy tylko dowiedział się, że zostanie ojcem. To w końcu razem przebyli podróż niemalże przez całą Europę zanim przybył z nią do domu swoich rodziców. Posiadanie kogoś bliskiego nigdy przedtem nie wydawało mu się tak ważne.
Kiedy kobieta usiadła miejscu na przeciwko niego i wzgardziła wysuniętym w swoją stronę kubkiem, Folk cofnął dłoń i ponownie się z niego napił. Cóż, jeśli nie miała ochoty na kawę to nie będzie jej w żaden sposób zmuszał. Nie zrobiło też na nim żadnego wrażenia tekst o ratowaniu samemu swojej dupy - wiedział bowiem, że gdyby tak było to nie przychodziłaby do niego po radę, a jednak tutaj jest. Jak widać na załączonym obrazku.
Ostatnie pytanie chcąc nie chcąc spowodowało, ze Shafiq zatrzymał proces picia kawy. Jego wzrok przeniósł się na kobietę, a kubek delikatnie stuknął o drewniany stół. Siedział tak chwilę w milczeniu: - Możliwe, że mógłbym coś znaleźć w swoich zbiorach. Pytanie jednak po co Ci to? Wydawało mi się, że nasz "klub" ogranicza się tylko do polowania na magiczne stworzenia. Wampiry, pomimo bycia totalnie nierealnymi istotami, dalej wykraczają poza zakres zwierzęcia - chociażby dlatego, że kiedyś byli ludźmi. Czyżby jakiś zaszedł Ci za skórę? - Jego usta zamknęły się i utworzyły cienką linię w oczekiwaniu na odpowiedź kobiety.
Kiedy kobieta usiadła miejscu na przeciwko niego i wzgardziła wysuniętym w swoją stronę kubkiem, Folk cofnął dłoń i ponownie się z niego napił. Cóż, jeśli nie miała ochoty na kawę to nie będzie jej w żaden sposób zmuszał. Nie zrobiło też na nim żadnego wrażenia tekst o ratowaniu samemu swojej dupy - wiedział bowiem, że gdyby tak było to nie przychodziłaby do niego po radę, a jednak tutaj jest. Jak widać na załączonym obrazku.
Ostatnie pytanie chcąc nie chcąc spowodowało, ze Shafiq zatrzymał proces picia kawy. Jego wzrok przeniósł się na kobietę, a kubek delikatnie stuknął o drewniany stół. Siedział tak chwilę w milczeniu: - Możliwe, że mógłbym coś znaleźć w swoich zbiorach. Pytanie jednak po co Ci to? Wydawało mi się, że nasz "klub" ogranicza się tylko do polowania na magiczne stworzenia. Wampiry, pomimo bycia totalnie nierealnymi istotami, dalej wykraczają poza zakres zwierzęcia - chociażby dlatego, że kiedyś byli ludźmi. Czyżby jakiś zaszedł Ci za skórę? - Jego usta zamknęły się i utworzyły cienką linię w oczekiwaniu na odpowiedź kobiety.