• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett

[25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#8
25.11.2024, 23:43  ✶  
Zaśmiała się cicho, gdy jej towarzyszka wystawiła język. Ta, Faye miała ten swój specyficzny urok. Była radosna niczym wiosenny poranek, budząc wszystko do życia, intensywna niczym letnie burze, oraz magiczna niczym mróz, który w zimowe dni zdobi szyby. Niczym jesień o tysiącu odcieniach. To była cała Ona.
Lubiła jej towarzystwo. Lubiła beztroskę, która zwykła od niej bić. Beztroskę i coś co by nazwała dziecięcą radością - tak czystą i niewinną. I chociaż dziewczyna miała swój charakterek, to ciężko było dopatrywać się w niej zła.
-Jest gejem? - mruknęła, unosząc jedną z brwi. Niby stary, ale bez żony. Powiedziałaby przecież, że wdowiec.
-Chociaż ma tyle hajsu, że może ma swój własny bezwstydny harem, albo chodzi na dziwki- zaśmiała się cicho, wodząc za nią spojrzeniem.
Uniosła brew iście rozbawiona wizją podbijania do snobistycznego bogacza, w dodatku sławnego.
-Jakoś tego nie widzę - stwierdziła, ze śmiechem - Zresztą spójrz na nas, co prawda niczego nam nie brakuje, ale takie snobki to chyba na żony biorą panienki z idealnych domów, co to karmione były złotą łyżeczką czy coś... a nie takich dzikusów jak my - szturchnęła ją delikatnie - poza tym by się szło z takim zanudzić pewnie. Zresztą - machnęła ręką - gust do facetów mam równie zjebany co ty, skarbie, przyciąga mnie toksyczność i patologia - mruknęła, nieco szydząc z samej siebie. Wiedziała, że relacje w które zazwyczaj się ładuje to niewypał. Wiedziała, że się źle skończą, a i tak się pchała.
-Nepotyzm czy coś, powiadasz - mruknęła, apropo tego, że Longbottomowie upodobali sobie Ministerstwo. Rączka rączkę myje, czy coś. Chociaż może to nie tak, że poobsadzali się nawzajem, ale czy to mógł być przypadek? No mógł, chociaż dość zabawny. 

Sięgnęła po papierosa, w końcu Faye częstowała. Chociaż wyraz jej ślepi nie był tym co chciałaby oglądać. Temat chłopaka ewidentnie do najprostszych nie należał, w dodatku widać było, że wciąż niósł wiele emocji.
-Beznadziejna sytuacja - podsumowała smętnie, odpalając papierosa - no pewnie mogę sobie tylko wyobrażać - dodała z westchnieniem apropo ich awantur. Oj znała tego typu tematy.
-Nie ma dużych szans na to, aby go odsunąć od rodziny, co? - zaciągnęła się, chwilę rozważając własne słowa -no wiesz, zawsze mogłaś wybrać snoba z kijem w dupie. Byś miała stabilne życie emocjonalne, przewidywalne poranki i noce, bananowe dzieciaczki i wczasy na łódce - zerknęła na nią - obie wiemy, że byś takiego nie wybrała i... Przez to trzeba się męczyć, nie? Łudząc się, że pewnego dnia będzie dobrze i że zrozumie... albo, że zrozumiesz ty... - jej uśmiech był raczej smutny - dupek z niego, jesteś skarbem, powinien Ci uchylić nieba, a nie odebrać spokój - prychnęła.

Spojrzała na nią iście zaintrygowana, gdy mówiła o rodzinie. Prawda była taka, że właśnie zdała sobie sprawę z tego, że mało co wie o rodzinie ciemnowłosej. Coś co ją intrygowało. Szczególnie słuchając o jej relacjach. Sama wiedziała dlaczego wpierdala się w chujowe relacje, w końcu jest z dysfunkcyjnej rodziny. O rodzinie Fayi zaś mogła jedynie zgadywać - aż do tej chwili.
-może nas obie podmienili w szpitalu - stwierdziła z rozbawieniem - dobry masz z nimi kontakt? - umilkła na moment - jesteś najmłodsza, ta?

Słysząc, że mają zbierać wodę z beczek z deszczówką, nieco zmarszczyła brwi. Jak? - mruknęły myśli. A jednak dziewczyna postanowiła wprowadzić ją w ich plan, więc podążyła za nią.
-chcesz im... podmieniać beczki czy przelewać zawartość? - mruknęła nieco zdumiona jej pomysłem. Kraść wodę sąsiadom. W tym szaleństwie co prawda było wiele sensu. W końcu liczy się woda, a czy kradziona czy nie to już nie było opisane. W dodatku deszcz jest dla wszystkich, samolubnie by było się nie podzielić.
Mieli nie korzystać z magii - więc jak ona chciała to zrobić.
-czy te beczki mają jakąś zamykajke, byśmy mogły je turlać? - spojrzała na nią - wiesz, tak nieść to to będzie ciężko - stwierdziła. Nawet dla nich. Ile może ważyć taka napełniona beczka? Pewnie podobnie co człowiek, tylko w przeciwieństwie do człowieka jest mniej wygodna do noszenia.
-Ty,  a sąsiedzi cię tu przypadkiem nie znają? - jasne ślepia wyłapały jej spojrzenie - wiesz, ja stąd pójdę, a ty będziesz tu żyć, nie będą się na tobie mścić czy coś? - zagaiła, podwijając nieśpiesznie rękawy.
Może nawet by się skrzywiła na wiadomość o mugolach, gdyby nie fakt, że zamieszkiwała niemagiczny londyn, gdzie tych było pelno. Niczym dzikuny na rozkładającym się truchnie.
-Dobra - skinęła głową do samej siebie - zacznijmy nim naprawdę zgłodnieje - sięgnęła w kierunku beczki. Cóż za figle płata los - A wiesz, przewidywałam, że kiedyś mogę dostać wyrok - obejrzała się na nią - ale w najśmielszych snach nie ośmieliłabym pomyśleć, że o deszczówkę - mruknęła z głupim uśmiechem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (5063), Scarlett Mulciber (5104)




Wiadomości w tym wątku
[25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 10.11.2024, 23:52
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 12.11.2024, 06:36
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 14.11.2024, 19:25
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 14.11.2024, 23:06
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 16.11.2024, 19:58
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 16.11.2024, 22:43
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 24.11.2024, 12:20
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 25.11.2024, 23:43
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 02.12.2024, 15:16
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 07.12.2024, 18:24
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 08.12.2024, 20:02
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 16.12.2024, 12:35
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 22.12.2024, 23:29
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 26.12.2024, 19:14
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 31.12.2024, 14:37
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 19.01.2025, 13:41
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 20.01.2025, 14:55
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 03.03.2025, 20:15
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 09.03.2025, 19:17
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 16.03.2025, 17:52
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Faye Travers - 16.03.2025, 19:57
RE: [25.08.1972] Sometimes I wanna cry | Faye, Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 29.06.2025, 11:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa