23.01.2023, 20:59 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.01.2023, 17:27 przez Pani Księżyca.)
28 kwietnia 1972
Fergus & Elliott
Pomyślałby człowiek, że podczas pobytu w szpitalu zazna odrobiny spokoju...
Leżałeś właśnie w swoim łóżku, z nudów wpatrując się w sufit i zastanawiając się nad tym jak długo jeszcze będziesz musiał tutaj zostać, kiedy do Twojej sali wszedł on - ojciec z piekła rodem. Wyraźnie niezadowolony, zamiast zainteresować się Twoim stanem, z miejsca zaczął rugać. Nie pojawiłeś się w sklepie. Nikt go nie otworzył. Klienci dobijali się bezskutecznie do drzwi przez kilka kolejnych godzin! A do tego o wszystkim musiała poinformować go osoba trzecia. Jakbyś sam nie mógł napisać listu, wysłać sowy! Prawdziwa tragedia, prawda? Może byś nawet odpyskował, ale nie miałeś na to sił. Podobnie jak i na dźwignięcie się z łóżka, na które tymczasowo pozostawałeś skazany. No cóż. Tak to już czasem w życiu bywa. Trzeba było akceptować stan rzeczy.
Kiedy Twój ojciec nabrał powietrza, gotów wyskoczyć za chwilę z kolejną tyradą, przerwało mu pojawienie się intruza. Znajomego, który wpadł z wizytą? Pracownika szpitala? Przypadkowej osoby, która usłyszała coś więcej z korytarza? Cokolwiek. Intruz postanowił interweniować, stając w Twojej obronie.
Jak ta interwencja się zakończyła?
Leżałeś właśnie w swoim łóżku, z nudów wpatrując się w sufit i zastanawiając się nad tym jak długo jeszcze będziesz musiał tutaj zostać, kiedy do Twojej sali wszedł on - ojciec z piekła rodem. Wyraźnie niezadowolony, zamiast zainteresować się Twoim stanem, z miejsca zaczął rugać. Nie pojawiłeś się w sklepie. Nikt go nie otworzył. Klienci dobijali się bezskutecznie do drzwi przez kilka kolejnych godzin! A do tego o wszystkim musiała poinformować go osoba trzecia. Jakbyś sam nie mógł napisać listu, wysłać sowy! Prawdziwa tragedia, prawda? Może byś nawet odpyskował, ale nie miałeś na to sił. Podobnie jak i na dźwignięcie się z łóżka, na które tymczasowo pozostawałeś skazany. No cóż. Tak to już czasem w życiu bywa. Trzeba było akceptować stan rzeczy.
Kiedy Twój ojciec nabrał powietrza, gotów wyskoczyć za chwilę z kolejną tyradą, przerwało mu pojawienie się intruza. Znajomego, który wpadł z wizytą? Pracownika szpitala? Przypadkowej osoby, która usłyszała coś więcej z korytarza? Cokolwiek. Intruz postanowił interweniować, stając w Twojej obronie.
Jak ta interwencja się zakończyła?
Zadanie losowe od Mistrza Gry, do wykonania w trakcie obecnego kwartału. Za jego rozegranie, graczom przysługuje 5PD. Jeśli zadanie zostanie poszerzone o kolejne sesje, będzie możliwe odebranie bonusowych punktów przy rozliczeniu całego kwartału. Proszę o ustalenie pasującej daty i zamieszczenia informacji w pierwszym poście (zaktualizuje również w swoim oraz w nazwie tematu). W przypadku problemów ze znalezieniem współgracza służę pomocą. W razie pytań oraz po dodatkowe informacje, zapraszam na PW.