• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[29.08.72, ranek] Po drugiej stronie lustra

[29.08.72, ranek] Po drugiej stronie lustra
Widmo
Nie mam nic do ludzi.
Nawet szacunku.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Co się rzuca w oczy, gdy do pomieszczenia wchodzi ON? Jego wzrost (197 cm). Jest gigantem, umięśniony, dba o to, aby być silnym fizycznie. Jest to jego atut. Ma na ciele sporo blizn ze spotkań z niebezpiecznymi stworzeniami. Zwykle ma zarost na twarzy, kręcone włosy i ciemne jak otchłań piekła oczy, które patrzą na ludzi z nienawiścią, a na zwierzęta z obsesyjną miłością. Jeśli pracuje, nie spodziewa się gości ubiera się niedbale, byle jak, bez patrzenia na modę. Jeśli idzie do ludzi, brata, rodziny to ubiera się w skrojone na jego miarę garnitury, koszule, kamizelki (ale za tym nie przepada).

Vincent Prewett
#10
26.11.2024, 12:24  ✶  

Vincent przyglądał się jej uważnie. Od lat tonął w jej oczach, jej zapachu i głosie, ale zawsze brakowało mu odwagi, aby zrobić ten krok do przodu, gdy strąciła jego rękę spodziewał się tego więc splótł dłonie za swoimi plecami. Jej brązowe oczy przyciągały go jak nigdy. Miał wrażenie, że to nie była jego Brenna, ale nie mógł się powstrzymać od patrzenia się na nią. Nie była tak bardzo zdystansowana jak kilka dni temu, nie unikała patrzenia w jego oczy, była zacięta bardziej, albo były to jego urojenia i za chwilę obudzi się w swoim mieszkaniu zalany potem i uczuciem pochłaniającej go paniki. Tyle lat i tak mało odwagi, aby zrobić cokolwiek innego niż wpatrywanie się w nią jak w obrazek.

Jej słowa docierały do niego jak zza grubej szyby, słyszał jedynie bicie własnego serca, które zapierdalało jak mugolskie samochody na ulicy. Dzisiaj nici z drinka, dzisiaj nici z wycieczki. Wiedział, że to pora odpuścić, ale nie mógł się ruszyć. W końcu wrócił do żywych i złapał jej podbródek, bez żadnych słów delikatnie musnął jej usta odsunął się i poszedł w kierunku drzwi sztywny bardziej niż zwykle.

– Cześć – rzucił i zatrzasnął za sobą drzwi zbiegając na dół i wybiegając na zatłoczone mugolskie ulicy. Serce nadal mu zapierdalało, a ciało oblało się zimnych potem. Bał się, że zrobił błąd, a Longbottom z góry rzuci na niego jakąś klątwę.


Postać opuszcza sesję
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2655), Vincent Prewett (1538)




Wiadomości w tym wątku
[29.08.72, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Brenna Longbottom - 28.10.2024, 12:09
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Vincent Prewett - 28.10.2024, 14:31
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Brenna Longbottom - 28.10.2024, 15:32
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Vincent Prewett - 29.10.2024, 14:24
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Brenna Longbottom - 29.10.2024, 23:18
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Vincent Prewett - 03.11.2024, 21:02
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Brenna Longbottom - 05.11.2024, 09:00
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Vincent Prewett - 11.11.2024, 13:36
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Brenna Longbottom - 11.11.2024, 14:08
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Vincent Prewett - 26.11.2024, 12:24
RE: [sierpień 1972, ranek] Po drugiej stronie lustra - przez Brenna Longbottom - 27.11.2024, 18:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa