• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wademekum Biuro Spraw Wszelakich Rozliczenia Rozliczenia lata 1972

Rozliczenia lata 1972
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#81
01.12.2024, 01:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.02.2025, 10:54 przez Cliodna.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
3. Zebrane 10000 słów w sesjach: link, link

II. Krótki opis kwartału: Zagubiony między snem a jawą, Alexander Mulciber spędził lato rozdarty między przeszłością a przyszłością, mierząc się z konsekwencjami zamachu na życie znienawidzonego brata, który zmusił go do konfrontacji z teraźniejszością: targany namiętnościami, nękany przez myśli samobójcze i dręczony koszmarami przeszłości, próbował nadać sens swej egzystencji, nieustannie poszukując czegoś, co pozwoli mu odzyskać wiarę w to, że wciąż ma przyszłość. Niechętnie przyjął na barki ciężar odpowiedzialności za losy rodu, widząc w tym szansę na naprawienie popełnionych na przestrzeni ostatnich siedmiu lat błędów, ocalenie związku z Ambrosią i odnalezienie swojego przeznaczenia.

III. Dokonania fabularne:
Po tym jak Alexander z dnia na dzień stał się prawowitym dziedzicem rodu Mulciber – co naturalnie wzbudziło poruszenie wśród czarodziejskiej śmietanki towarzyskiej – zaszył się na miesiąc we Francji, gdzie wyjechał na krótko po zakończeniu przesłuchań w sprawie zamachu na życie jego brata, Donalda. Wokół całej sytuacji krążyło wiele plotek, a choć te skupiały się głównie na osobie żony Donalda, Diany Mulciber, imię Alexandra zawsze było wymieniane mimochodem zaraz obok imienia szwagierki. Wszystko to zbiegło się w czasie z głośną sprawą Catherine Barlow, kiedy głównemu oskarżonemu – Juliusowi Mulciberowi – udowodniono powiązania ze śmierciożercami. Alexander odbył wówczas poważną rozmowę na temat przyszłości rodu z Robertem Mulciberem, poddając mu pomysł na założenie fundacji, która w ogólnym założeniu miała wspierać ofiary magirasizmu, w rzeczywistości zaś – służyć ociepleniu wizerunku Mulciberów i wpłynąć pozytywnie na ich postrzeganie przez opinię publiczną. Odpowiedzialność za organizację całego przedsięwzięcia chciał perfidnie zrzucić na barki nielubianego kuzyna, jednak Robert – w retaliacji – wystosowane do mediów oświadczenie sygnował podpisem Alexandra, ogłaszając go twarzą nowoproklamowanej fundacji imienia Donalda Mulcibera: Alexandrowi, który przebywał wówczas poza granicami kraju, we Francji, pozostało zacisnąć zęby po powrocie. Wzbudziło to rozliczne spekulacje na temat przyszłości rodu Mulciber, którego członkowie nigdy nie prezentowali poglądów promugolskich... Mało jednak obeszło to samego Alexandra, który zmagał się wówczas z poważnymi problemami natury osobistej. Pześladowany przez widmo znienawidzonego brata, dręczony strachem, myślami suicydalnymi i wyrzutami sumienia, walczył z dojmującym poczuciem beznadziejności, próbując przeciwstawić się swoim autodestrukcyjnym tendencjom, miał jednak wrażenie, że tylko odsuwa w czasie to, co nieuniknione. Po powrocie z Francji nic nie wydawało mu się sprawiać radości, rzucił się jednak w wir wydarzeń, powtarzając, jak to miał w zwyczaju, "pomyśl, że to sen". Wszystko to były tylko dystraktory. Udział w widowisku randkowym, na które zgłosiła go szwagierka, kiedy w stanie upojenia alkoholowego dostał ataku paniki w pustym zaułku za Dziurawym Kotłem. Pojedynek o honor jego żony, Loretty Lestrange. Bójka z jej bratem bliźniakiem, Louvainem, i jego przyjacielem, Atreusem Bulstrode – aurorem, który przesłuchiwał Alexandra w związku z zamachem na Donalda. Badania w ramach pracy w Departamencie Tajemnic, gdzie razem z Morpheusem Longbottomem zgłębiali właściwości starogreckich substancji psychoaktywnych, wpływających na otwarcie trzeciego oka. Lammas, żałosny incydent świeczkowy i kolejna bójka, tym razem z Hadesem McKinnonem. Kolejne próby porozumienia z rodziną, kolejne bezsenne noce, kolejne spotkania z Ambrosią, po których Alexander miał jeszcze większy mętlik w głowie, niż wcześniej. Choć formalnie pozostał wierny żonie, odsunął się od niej, uświadomiwszy sobie, że próba stworzenia trwałego związku na podbudowie z wyrzutów sumienia i nienawiści do samego siebie jest z góry skazana na porażkę – zwłaszcza, że wciąż pielęgnował w sercu uczucie do Ambrosii McKinnon, swojej miłości z młodzieńczych lat. Nadal niespecjalnie chciało mu się żyć, ale obecność ukochanej u jego boku sprawiała, że nie miał też ochoty umierać. Po konfrontacji na Czarnym Weselu, razem udali się do Windermere, chcąc spędzić więcej czasu razem, aby odbudować swoją relację. Wpadli jednak w samo centrum tajemniczych wydarzeń, które miały ich na zawsze odmienić. Po powrocie do Londynu, mieszkanie Alexandra w Londynie świeciło pustkami, a on sam wydawał się więcej czasu spędzać w pracy niż poza nią. Starał się unikać rozgłosu, pojawiając się na salonach jedynie w ramach wieczorku hazardowego Agnes Delacour, która sprawiła mu jednak niemiłą niespodziankę, dokonując publicznej darowizny na rzecz porzuconej inicjatywy Mulciberów – fundacji imienia Donalda Mulcibera – co, szczęśliwie, udało się Alexandrowi odkręcić za kulisami zdarzenia.

IV. Postępy:
  • Zmuszony do ostrożnego manewrowania wokół rozlicznych kontrowersji, które tego lata narosły nie tylko wokół jego osoby, ale także wokół pozostałych członków rodu Mulciber, Alexander – nawykły do rozwiązywania problemów przy użyciu pięści – zrozumiał, że o wiele więcej może osiągnąć za pomocą dyplomacji. Chociaż zawiłości interakcji społecznych przyprawiają go o ból głowy, posiada doskonale rozwinięty zmysł obserwacji, a także silne zdolności prekognitywne: wie, że jako posiadacz trzeciego oka dostrzega więcej niż inni, i uczy się wykorzystywać to na swoją korzyść. Ostrożniej dobiera słowa, chętnie ślizgając się po niedopowiedzeniach, częściej też posługuje się perswazją, zastraszając i manipulując (rozwój umiejętności charyzma II).
  • Alexander pozostaje człowiekiem targanym rozlicznymi namiętnościami, a choć seksualność to wciąż bardzo ważna część jego życia, nauczył się tego, że bliskość to coś więcej niż tylko fizyczność. Żonę porzucił, choć formalnie jej nie zdradził, towarzystwo łatwych kobiet zaczęło go mierzić, a myśl o zbliżeniu do którejś – obrzydzać. Po tym jak całe lato prześladowały go niezdrowe, destruktywne fantazje – nierzadko o seksualnym zabarwieniu – zaczął szukać innych sposobów na rozładowanie swojej frustracji i zarzucił promiskuityczny styl życia. Kiedyś myślał, że do szczęścia potrzebuje regularnych uniesień, ale teraz rozumie, że to był tylko kolejny sposób na zagłuszenie smutku i zapomnienie o problemach (usunięcie zawady Wyuzdany).
  • Zawsze był introwertykiem, ale przez wzgląd na doświadczenia ostatnich miesięcy, cecha ta zaczęła się coraz silniej uwydatniać w jego charakterze: Alexander stroni od ludzi, uciekając w pracę – gdzie kryje się za maską chłodnego profesjonalizmu – i skupiając na rozwijaniu licznych zainteresowań. Chociaż lepiej niż kiedyś radzi sobie z interakcjami międzyludzkimi, zużywa też dużo więcej energii, aby maskować swoje prawdziwe myśli i uczucia, przez co szybciej rozładowują mu się jego baterie społeczne: nienawidzi tej hipokryzji, unika więc ludzi, jeżeli tylko może – najchętniej zaś zaszyłby się z dala od wszystkich pośród półek sali przepowiedni (dodanie zawady Samotnik).
  • Po tym jak przy pomocy dalekiej kuzynki Maeve doprowadził do porządku najbardziej zaniedbaną część ogrodów otaczających rodową posiadłość Mulciberów, Alexander odkrył w sobie pasję do ogrodnictwa. Choć wciąż nie ma większego pojęcia o zielarstwie czy hodowli bardziej wymagających roślin, chętnie sięga po pozycje książkowe o tej tematyce (rozwój umiejętności wiedza o przyrodzie I).
  • Aktywność fizyczna nie jest dla Alexandra jedynie sposobem na poprawę sprawności: to narzędzie, które pozwala mu zachować kontrolę. Nad swoim ciałem. Nad swoją głową. Nad wszystkim, co jeszcze niedawno zdawało się wymykać spod jego władzy. Nie może pozwolić sobie na bycie słabym, nie wśród Śmierciożerców, gdzie każdy przejaw słabości może zostać wykorzystany przeciwko niemu. Tego lata, jego ciało wystawione było na wiele prób: Alexander, widzący w sobie człowieka czynu, nie przywykł jednak do tego, aby się oszczędzać, zwłaszcza, kiedy przychodzi mu działać w samym centrum wielkich wydarzeń. Podczas licznych bójek, których był uczestnikiem, walił pięściami na oślep, chociaż krew zalewała mu oczy, a on sam ledwo trzymał się na nogach. Zaciskając zęby, parł do przodu nawet wtedy, gdy brakło mu tchu podczas eksploracji ośrodka Windermere, parł naprzód, bo każda kropla potu, każda chwila bólu, była kolejnym krokiem do tego, by przestać odstawać – by nie być słabszym ogniwem w szeregach Śmierciożerców. Alexander nie chce już być tym, który opada z sił, gdy inni wciąż stoją. Nie chce być tym, który przegrywa każdą walkę, zmuszony przełykać gorycz porażki razem z własną krwią. Każdy trening, każda bolesna rozgrzewka, każde uderzenie, które przyjmuje, i które oddaje – wszystko to układa się w jeden cel: pozbyć się słabości. Im więcej nadwyręża swoje ciało – przekraczając nie tyle fizyczne, co mentalne bariery – tym silniejszy się staje. Choć wciąż odczuwa niekorzystne skutki swoich nałogów, teraz prowadzi zdecydowanie zdrowszy tryb życia niż jeszcze kilka miesięcy temu: stara się wysypiać i nie omijać posiłków, zaś aktywność fizyczna pozwala mu rozładować napięcie po pracy. Regularnie pływa, coraz więcej czasu spędza także na łonie natury, zajmując się ogrodem w domu w Yorkshire, czerpie wiele satysfakcji z ruchu na świeżym powietrzu (rozwój umiejętności aktywność fizyczna III).
  • Odzyskawszy na powrót wiarę w możliwości trzeciego oka, Alexander często sięgał wzrokiem w przyszłość i korzystał z rodzinnego daru niciowidzenia (co szczególnie przydało mu się w trakcie wydarzeń nad jeziorem Windermere), powrócił także do regularnego praktykowania kaptoptromancji, którą zarzucił pod koniec ubiegłego roku, po śmierci ojca – nie ma teraz dnia, gdy nie zerknąłby w taflę zwierciadła. Wróżbiarstwem żyje i oddycha (gra pod przyszły rozwój umiejętności percepcja).
  • Windermere pokazało mu, jak ważna jest magia kształtowania, którą po raz pierwszy od dawna miał okazję implementować w zaklęciach wielkoobszarowych: choć posiada doświadczenie w pojedynkach i magii praktycznej, dostrzega pewną opieszałość w swoich ruchach, jak i to, że kiedyś, splatanie nawet tych bardziej złożonych zaklęć przychodziło mu łatwiej. Alexander chciałby odzyskać dawną formę. Teraz niemal cały jego czas zajmuje praca, myśli jednak o tym, rozwijać swoje umiejętności magiczne i rozważa, czy nie zapisać się w tym celu do klubu pojedynków (gra pod przyszły rozwój umiejętności kształtowanie).

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Alexander nie zrobił w tym kwartale nic, co mogłoby wpłynąć na jego poziom spaczenia.

VI. Rozpoznawalność:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Alexander nie szuka kontrowersji, to one znajdują jego.
3. Nowy opis rozpoznawalności: –

VII. Zmiany w statystykach:
1. dodanie kropki w: aktywność fizyczna (300 pd)
2. dodanie kropki w: charyzma (100 pd)
3. dodanie kropki w: wiedza o przyrodzie (50 pd)

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:
1. usunięcie zawady Wyuzdany (I)
2. dodanie zawady Samotnik (I):
Kod:
[Zawada="Samotnik 1"] Zawsze wolał obserwować ludzi z dystansu, widział bowiem, że obok niego czują się nieswojo: dar jasnowidzenia sprzyja aliencji, powodując, że w towarzystwie chętniej trzyma się na uboczu, unikając roli lidera. Z natury jest introwertykiem, nie przepada za większymi skupiskami ludzi, a choć na pozór nie brakuje mu śmiałości w nawiązywaniu nowych kontaktów, Alexander najwyżej ceni sobie swoje własne towarzystwo, przekładając komfort milczenia ponad głupią gadkę o wszystkim i o niczym. Niegdyś tajemniczo małomówny młodzieniec, teraz - arogancki, dumny mężczyzna z wyjątkową zdolnością mówienia najgorszych rzeczy, jakie można w danej sytuacji powiedzieć. Alexander nie radzi sobie z zawiłościami interakcji społecznych, nie ma cierpliwości do ludzi, zwłaszcza, kiedy próbują ukrywać przed nim swoje prawdziwe intencje, kłamiąc lub manipulując. Kryptyczne premonicje sypią się wówczas z ust Mulcibera - nawet okraszone półprawdami tchną agresywną szczerością, którą trudno znieść - a mężczyzna utwierdza się w przekonaniu, że [i]lepiej było po prostu zostać w domu[/i].[/Zawada]
Łączna suma przewag i zawad po zmianach: 12/12

IX. Zmiany w lokacjach: –

X. Aktualizacja treści karty:
1. Zmiana treści zawady Uzależnienie (I):
Kod:
[Zawada="Uzależnienie 1"] Alkohol, nikotyna, hazard - wszystkie tak przyjemnie desentyzujące nadmiernie wyczulone zmysły - wszystkie tak czule kojące podrażniony nieustającym zalewem bodźców umysł jasnowidza. Po blisko siedmiu latach walki z uzależnieniem, w połowie lutego 1972 roku, Alexander postanowił ostatecznie wyrzec się pokusy narkotycznego odrętwienia - wyrzec się heroiny, w której sidła wpadł w połowie lat sześćdziesiątych, na krótko po rozstaniu z ukochaną. Przestał już wmawiać sobie, że tylko w stanie nietrzeźwości może poczuć się prawdziwie sobą, nie potrafi jednak całkowicie porzucić starych nawyków: jego obsesyjną naturę despoty pociąga i odstręcza zarazem wizja utraty kontroli. Pije za dużo, pali bez umiaru, gra o zbyt wysokie stawki... Wciąż jednak wierzy, że dopóki odmawia sobie heroiny, istnieje dla niego nadzieja.[/Zawada]
2. Zmiana treści pola Cechy szczególne – uwzględnienie prezentu od Louvaina:
Kod:
[Cechy szczególne] Skrywane pod ubraniami liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach - charyzmaty doświadczonego narkomana - którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy - te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Runa [i]Hagalaz[/i], wypalona na lewym przedramieniu tuż nad Mrocznym Znakiem, ukryta przez zaklęcia maskujące.

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów:
Staram się być lepszym człowiekiem, ale nie za bardzo mi to wychodzi. Moje plany na najbliższy kwartał: Departament Tajemnic, fundacja Mulciberów, Śmierciożercy i rozwód.
Jako nowa głowa rodu, Alexander napotka na swojej drodze wiele trudności i dylematów moralnych, które wcześniej były mu obce. Bardziej zaangażuje się także w życie rodziny, skupiając się przede wszystkim na odbudowywaniu relacji z ukochaną Ambrosią. Chciałabym częściej implementować w rozgrywkach dar jasnowidzenia i przewagę rodu Mulciber: teraz, kiedy Alexander osiągnął stan względnej stabilności psychicznej, odzyskał na powrót wiarę w swoje umiejętności prekognitywne, które zawsze stanowiły core jego egzystencji. Nie zapominam o jego rozlicznych uzależnieniach, ale liczę, że Alexander będzie się coraz bardziej dystansował od tematu narkotyków. Zamierzam w dalszym ciągu pisać pełną wzlotów i upadków redemption arc, patrząc, gdzie mnie to zaprowadzi.

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - link
2. Zawada Nałogowy hazardzista - link
3. Cecha lokacji Przestępstwa - –
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia - –
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi - –
6. Cecha lokacji Szczury - –

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
1. opis w polu Edukacja – mam dobrze.
2. opisy przewag i zawad – mam dobrze.
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne – mam dobrze.
4. opis w polu Zamieszkanie – mam dobrze.
5. opis w polu Cechy szczególne – poprawiam (część VIII rozliczenia).
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej – mam dobrze.
7. opis w polu Stan cywilny – mam dobrze.
8. przewaga Niewidzialność / Popularność – mam dobrze.
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex – nie dotyczy.
10. zawada Uczulenie – nie dotyczy.
11. lokacja poziomu 0 – nie dotyczy.

adnotacja moderatora
Zaakceptowane. @Alexander Mulciber


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Wątek zamknięty  Dodaj do kolejeczki 



Wiadomości w tym wątku
Rozliczenia lata 1972 - przez Morrigan - 17.10.2024, 18:40
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Morrigan - 17.10.2024, 18:40
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Bertie Bott - 17.10.2024, 20:00
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Olivia Quirke - 17.10.2024, 20:12
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Camille Delacour - 17.10.2024, 22:27
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Rabastan Lestrange - 27.10.2024, 17:11
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Avelina Paxton - 27.10.2024, 18:24
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Faye Travers - 01.11.2024, 21:44
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Victoria Lestrange - 01.11.2024, 22:14
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Aidan Parkinson - 01.11.2024, 22:16
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Sauriel Rookwood - 02.11.2024, 18:32
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Sarah Macmillan - 03.11.2024, 11:38
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Florence Bulstrode - 06.11.2024, 22:06
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Tristan Ward - 08.11.2024, 14:51
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Renigald Malfoy - 08.11.2024, 14:59
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Charles Mulciber - 09.11.2024, 12:44
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Enzo Remington - 09.11.2024, 14:19
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Rodolphus Lestrange - 12.11.2024, 20:20
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Christopher Rosier - 12.11.2024, 22:15
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Dora Crawford - 14.11.2024, 20:42
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Maeve Chang - 15.11.2024, 01:27
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Laurence Lestrange - 15.11.2024, 15:56
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Samuel McGonagall - 15.11.2024, 18:53
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Brenna Longbottom - 16.11.2024, 12:22
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Neil Enfer - 17.11.2024, 00:29
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Morpheus Longbottom - 17.11.2024, 21:16
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Richard Mulciber - 18.11.2024, 17:46
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Lorien Mulciber - 18.11.2024, 20:26
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Nora Figg - 20.11.2024, 14:28
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Rita Kelly - 21.11.2024, 01:00
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Icarus Prewett - 21.11.2024, 18:55
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Electra Prewett - 21.11.2024, 22:42
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Lyssa Dolohov - 21.11.2024, 23:36
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Jessie Kelly - 24.11.2024, 00:58
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Roselyn Greengrass - 24.11.2024, 12:49
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Scarlett Mulciber - 24.11.2024, 20:59
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Dægberht Flint - 24.11.2024, 21:19
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Eden Lestrange - 24.11.2024, 23:18
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Sebastian Macmillan - 24.11.2024, 23:51
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Baldwin Malfoy - 25.11.2024, 09:12
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Mona Rowle - 25.11.2024, 22:26
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Guinevere McGonagall - 26.11.2024, 00:04
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Heather Wood - 26.11.2024, 01:38
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 26.11.2024, 02:01
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez The Beast - 26.11.2024, 02:29
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Bellatrix Black - 26.11.2024, 03:02
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Atreus Bulstrode - 26.11.2024, 06:38
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cathal Shafiq - 26.11.2024, 10:35
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez The Lightbringer - 26.11.2024, 14:51
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Peregrinus Trelawney - 26.11.2024, 21:47
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Scylla Greyback - 27.11.2024, 00:49
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Anthony Shafiq - 27.11.2024, 02:47
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Millie Moody - 27.11.2024, 12:38
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Charlotte Kelly - 27.11.2024, 14:21
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Basilius Prewett - 29.11.2024, 01:04
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Thomas Figg - 29.11.2024, 02:08
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Perseus Black - 29.11.2024, 12:51
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Nikolai Petrov - 29.11.2024, 19:05
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez The Tempest - 29.11.2024, 20:24
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Jonathan Selwyn - 30.11.2024, 01:43
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Umbriel Degenhardt - 30.11.2024, 02:53
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Leviathan Rowle - 30.11.2024, 05:53
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Ambrosia McKinnon - 30.11.2024, 09:05
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Vakel Dolohov - 30.11.2024, 13:11
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Nicholas Travers - 30.11.2024, 13:52
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Erik Longbottom - 30.11.2024, 16:01
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Quintessa Longbottom - 30.11.2024, 17:20
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Alastor Moody - 30.11.2024, 17:30
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez The Edge - 30.11.2024, 18:19
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Laurent Prewett - 30.11.2024, 19:47
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Oleander Crouch - 30.11.2024, 20:13
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Astaroth Yaxley - 30.11.2024, 21:08
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cedric Lupin - 30.11.2024, 21:19
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Orion Bulstrode - 30.11.2024, 21:21
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Woody Tarpaulin - 30.11.2024, 21:25
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cynthia Flint - 30.11.2024, 21:49
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Louvain Lestrange - 30.11.2024, 22:34
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cameron Lupin - 30.11.2024, 23:08
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Lorraine Malfoy - 30.11.2024, 23:35
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Desmond Malfoy - 01.12.2024, 00:27
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Alexander Mulciber - 01.12.2024, 01:00
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Morrigan - 01.12.2024, 01:04
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Desmond Malfoy - 01.12.2024, 20:30
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Oleander Crouch - 01.12.2024, 21:14
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Vincent Prewett - 01.12.2024, 21:59
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Severine Crouch - 01.12.2024, 23:32
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Nicholas Travers - 02.12.2024, 00:56
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Lorraine Malfoy - 02.12.2024, 00:59
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Isaac Bagshot - 03.12.2024, 12:24
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Pandora Prewett - 11.12.2024, 20:56
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Cynthia Flint - 11.12.2024, 22:45
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Asena Greyback - 12.12.2024, 12:58
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 14.12.2024, 20:41
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Anthony Ian Borgin - 15.12.2024, 21:31
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Patrick Steward - 15.12.2024, 22:06
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Orion Bulstrode - 16.12.2024, 00:48
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Ulysses Rookwood - 16.12.2024, 00:54
RE: Rozliczenia lata 1972 - przez Morrigan - 16.12.2024, 21:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa