• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9
[kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick

[kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick
Obserwator
Nie możesz winić lustra za to, że odbicie ci się nie podoba.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrick ma ciemne włosy i ciemne oczy. Najczęściej na jego twarzy gości trzydniowy zarost. Jest wysoki, ale nie przesadnie (ok. 185 cm), raczej wysportowany. To ten typ, który rzadko można zobaczyć w garniturze, bo woli ubrania wygodne, które nie krępują jego ruchów. A poza tym garnitury wyróżniają się w tłumie a on lubi się z nim stapiać. Dużo się rusza. Chociaż w towarzystwie potrafi sporo mówić i często żartować, zdaje się, że równie dobrze odnajduje się w swoim własnym towarzystwie. Często można go zobaczyć szkicującego coś namiętnie. Wieczorami można go czasem spotkać w barach. Zawsze wtedy siedzi gdzieś w rogu.

Patrick Steward
#3
24.01.2023, 02:25  ✶  
Patrick oparł się rękoma o blat lady. Obserwował uprzejmie jak Nora uwijała się przy jego zamówieniu. Miał ciemne oczy i ciepłe spojrzenie, kiedy na nią spoglądał. Lubił ją. Ze swoją sympatią nigdy się zresztą specjalnie nie krył, doceniając aurę pracowitości i szczerych chęci, które otaczały młodą czarownicę. Co oczywiście nie oznaczało, że próbował ją w jakikolwiek sposób napastować swoją sympatią.
Wiedział, że Brenna zleciła przygotowanie eliksirów na Beltaine i po części cieszyło go, że brygadzistka skierowała swoją prośbę od razu do Nory, zamiast szukać kogoś mniej sprawdzonego. Nie mógł tylko rozgryźć, czy zrobiła to dlatego, że prywatnie przyjaźniła się z panną Figg, czy też w tym wypadku chodziło o rolę, którą właścicielka Klubokawiarni pełniła w Zakonie Feniksa, czy też o jedno i drugie. Przez to na swój sposób domyślał się, że stojąca za ladą kobieta, pewnie powiązała nagłe zamówienie ze zbliżającym się świętem i z hipotetycznym, ale spodziewanym przez Zakon Feniksa, zagrożeniem ze strony Voldemorta i jego popleczników.
- A na szczęście ostatnio jest tylko sporo małych, ale niezbyt zajmujących zgłoszeń – odpowiedział lekkim, niezobowiązującym tonem. - Ktoś komuś w nocy zaczarował kosze na śmieci i rankiem zaatakowały właściciela. Ktoś inny skarżył się na przeklęty imbryk do herbaty. Niestety, okazało się, że jest zwykłym paranoikiem a żona przypadkiem posoliła mu poranny napój. W sumie właśnie wracam z jednego z podobnych zleceń. Tym razem, wybacz, że nie powiem o jaką rodzinę chodzi, kwestia zachowania poufności, postanowili unowocześnić swoje mugolskie auto magią – uśmiechnął się cierpko, znowu spoglądając na własny usmarowany czymś rękaw skórzanej kurtki. – Kiedy pojawiłem się na miejscu, samochód właśnie opluwał przechodniów olejem silnikowym. – Lekka raczej humorystyczna historyjka miała przykryć prawdziwy powód wizyty, gdyby przypadkiem podsłuchiwał ich ktoś, kto nie powinien. – Hm… - Patrick zrobił taką minę, jakby naprawdę rozważał propozycję Nory. - Właściwie mogę wypić tę kawę na zapleczu. Mam jeszcze trochę zapowiedzianej przerwy w pracy a swoją drogą, nigdy nie byłem na zapleczu piekarni…
Steward nie był też w wielu innych podobnych miejscach. Nigdy go jakoś specjalnie nie pociągały, ale teraz – choć z jednej strony doceniał prywatność, którą mogło zapewnić im zaplecze, z drugiej naprawdę zechciał zobaczyć jak to wszystko wyglądało od środka. Dalej było tak różowo i kwieciście?
- Tylko najpierw ci zapłacę – zaznaczył na wszelki wypadek. Obawiał się, że po rozmowie mógłby o tym zapomnieć, Nora nie odezwałaby się przez grzeczność, a potem mógłby tu wrócić dopiero po zakończeniu swojej zmiany w pracy. Wyciągnął z kieszeni spodni portfel by uregulować rachunek.
Potem razem z panną Figg skierował się na zaplecze jej klubokawiarni. Zamówione pączki oraz kawę, profilaktycznie (jakby podczas ich nieobecności miał do środka wpaść jakiś złodziej-pączkożerca) zabrał ze sobą.
Nie naciskał na rozpoczęcie rozmowy o liście, który mu przesłała. Jeśli chodziło o sprawy Zakonu, Patrick był w nich jeszcze bardziej ostrożny niż podczas pracy w Biurze Aurorów. Wolał wyczekać odpowiedniej chwili, niż samemu, od razu, rozpocząć rozmowę. W tym przypadku, wydawało mu się także, że Nora – jako właścicielka tego miejsca i pomysłodawczyni całej grupy – miała pełne prawo opowiedzieć o swoim pomyśle i wszystkim, co udało jej się w związku z nim zrobić, kiedy będzie sama chciała podjąć ten temat.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nora Figg (2065), Patrick Steward (2142)




Wiadomości w tym wątku
[kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Patrick Steward - 20.01.2023, 02:31
RE: [kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Nora Figg - 20.01.2023, 11:29
RE: [kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Patrick Steward - 24.01.2023, 02:25
RE: [kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Nora Figg - 24.01.2023, 10:40
RE: [kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Patrick Steward - 26.01.2023, 16:17
RE: [kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Nora Figg - 26.01.2023, 16:50
RE: [kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Patrick Steward - 27.01.2023, 02:13
RE: [kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Nora Figg - 27.01.2023, 09:50
RE: [kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Patrick Steward - 29.01.2023, 20:40
RE: [kwiecień, 1972] Nora Nory, Po owocach ich poznacie, Nora & Patrick - przez Nora Figg - 30.01.2023, 11:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa