• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria

[18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#4
05.12.2024, 00:46  ✶  

Jeśli istniała osoba, o której mógł się uczyć o budowaniu murów to była to właśnie Victoria. Mistrzyni tego, jak zatrzymać myśli, uczucia, jak pokazać komuś niewzruszoną twarz - uniesiony podbródek i duma. Ta kobieta kojarzyła mu się ze wszystkim tym, co najlepsze. Niemalże ideał. Nie ta niewiasta, która potrzebowała ratunku, a ta, która przyjdzie po ciebie uderzając obcasem w drzwi. I masz pełną świadomość tego, że będzie przy tym nieziemsko seksownie wyglądała. Jednocześnie była delikatnym kwiatem - tym, który zakwita raz na tysiące nocy. Wyjątkowa, niepowtarzalna - mrok przeganiała w jej urodzie Selene odbijając światło dnia. Jeśli nie utkała jej sama Afrodyta, to któż mógł dorównać jej urokowi i sile? Ogień i woda musiały doznać bolesnego zderzenia ze sobą, kiedy była tkana z lnu pokrywającego boskie łoże. Ubarwienie go czernią tylko dodawało historii, bo przecież któż nie kochał tego, co niepoznane i tajemnicze? On kochał. Kochał Victorię Lestrange.

Złapał ledwo co tę butelkę pewniej, żeby czasem nic się z nią nie stało, gdy już drugą drogą ją obejmował i z ulgą wsuwał głowę ponad jej ramię. Zapach perfum Victorii - były rzeczy, które uspokajały podobnie do tego, ale to było niepowtarzalne. Ona była niepowtarzalna. Nabrał głębszego wdechu, spokojnego. Mógł być spokojny, ponieważ ona tu wręcz skakała na paluszkach. Martwiła się - widział to wyraźnie już po jej pierwszych ruchach. To nie było dobre. Dobre było jednak to, że wszystko wskazywało na to, że jej samej się nic nie stało. Bezpieczna podróż, bezpieczna przygoda. Oby właśnie tak było. I oby była na tyle niebezpieczna, że teraz było o czym opowiadać.

- Masz rację... wieczór. - Uśmiechnął się trochę przepraszająco, trochę ze skruchą, błyskając drżącym na uszach srebrem kolczyków z kończącym je jadeitem. Choć znając jego - raczej białym złotem. Srebro leżało trochę za nisko jak na jego standardy. - Nie będę się upierał, butelka jest cała twoja. Z twoich dłoni wypiłbym nawet wodę i moja wdzięczność nie miałaby końca. - Miał dobry humor. Dobry humor, który przykrywał zmęczenie i jakąś martwotę morza jego oczu. Pojedyncze błyski jeszcze nie ustanowiły pełnego ożywienia sztormu. Nie unosiły fal na swoich skrzydłach. To nadal były tylko iskry - ale przynajmniej istniały. Bez nich świat zatopiłby się w ciemności. I nie byłaby to ta ciemność piękna i pożądania, z której utkano Victorię. - Taak... Florence mnie ciągle uspokaja, że nie wisi nade mną klątwa. - Tak jakby to naprawdę miało uspokoić. Na ten moment (a był to moment kryzysu) zaskakująco wiele mogło się rozejść po kościach. Byłeś już zmęczony tym wiecznym płaczem, zmartwieniem, przeżywaniem wszystkiego w kółko - każdego kryzysu, który toczył się na twojej drodze. Tak jakby nie mógł pójść bokiem, albo (jakże samolubnie) choć raz wybrać inną ścieżkę. Nie jego i nie Victorii. Po prostu... inną. Wysunął wino w jej kierunku. - Sądziłem, że mała wycieczka dobrze mi zrobi - zaprosił mnie znajomy. Jest artystą, więc cóż za doskonałe oderwanie się od codzienności. Słuchając muzyki i pozwalając, by malowali pędzlami... niekoniecznie płótna. - Uśmiechnął się delikatnie - jakże to był niewinny uśmiech na jego twarzy! Ale w Laurencie nie było ani grama niewinności. I to nie tak, że udawał - ot, taki był kaprys jego urody. - Było całkiem przyjemnie. Zaprosiłem Philipa, ponieważ bardzo chciał udowodnić, że może prowadzić normalne rozmowy... w towarzystwie było mi łatwiej, mam nadzieję, że rozumiesz. - Nie chciał z nim przebywać sam na sam. - Skończyło się na tym, że i tak powiedziałem, by nie szukał ze mną romansów. Więc kontakt został urwany. - Przeszedł do kuchni - bo skoro zapowiedziana była herbata...



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10236), Victoria Lestrange (11556)




Wiadomości w tym wątku
[18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.12.2024, 10:43
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 04.12.2024, 16:40
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.12.2024, 22:23
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 05.12.2024, 00:46
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.12.2024, 14:34
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 05.12.2024, 16:04
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.12.2024, 22:37
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 06.12.2024, 14:15
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 06.12.2024, 16:45
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 06.12.2024, 18:30
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 06.12.2024, 21:31
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 07.12.2024, 11:50
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.12.2024, 17:56
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 07.12.2024, 21:09
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.12.2024, 23:58
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 10.12.2024, 20:06
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 11.12.2024, 22:46
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 12.12.2024, 20:25
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 12.12.2024, 22:27
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 13.12.2024, 23:09
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 14.12.2024, 17:33
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 16.12.2024, 01:13
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 18.12.2024, 01:57
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 21.12.2024, 00:34
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 21.12.2024, 22:06
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 21.12.2024, 23:46
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.12.2024, 01:17
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 23.12.2024, 20:36
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 24.12.2024, 15:37
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 30.12.2024, 11:29
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2024, 23:52
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 31.12.2024, 11:02
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2024, 14:49
RE: [18.08.1972] Dreams | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 31.12.2024, 20:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa