• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[01.09.1972 (świt) | Księżycowy Staw] Nie potrafię dłużej udawać

[01.09.1972 (świt) | Księżycowy Staw] Nie potrafię dłużej udawać
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#8
05.12.2024, 02:24  ✶  
Drgnął kiedy kolejne słowa opuściły jej usta, teraz dopiero dowiedział się co to był gniew, kilka dni temu nie był skierowany do niego. Tym razem to on był obiektem wkurwienia drobnej kobiety, ale w tym wszystkim czuł nie tylko poczucie winy, czuł jak z każdym słowem wzbiera w nim coraz mocniejsza irytacja. Mimo to nie unikał, nie powstrzymywał jej przed dźganiem go trzonkiem miotły, bez słowa poddawał się temu i niczym szmaciana lalka cofał się pod jej naporem - przesuwała go niczym natrętnego śmiecia, którego nie możesz pozbyć się z pokoju mimo usilnych prób. Czemu nie mogła zrozumieć, że nie szedł tam dla chwały, nie szedł bo miał się za takiego zajebistego łowce demonów, kurwa do wczoraj uważał, że to nadal wyolbrzymienie.
Spojrzał na nią uważnie, niby nic się nie zmieniło, a jednak czy nie wydawały się inne - kasztanowe spojrzenie przeszyte czarnymi nićmi, czy to tylko gra świateł. Nie miał pojęcia skąd się brał ten ból, który go przeszywał i nie chciał odpuścić - czy to promieniowało z płuc, a może to jej reakcja na niego tak wpływała?
- Nie szedłem tam, żeby napierdalać demona, do chuja ja nie wiedziałem do końca na co idziemy. Miałem im pomóc z klątwami i pułapkami, zapieczętować to gówno, a nie toczyć z nim zapasy. Co miałem zrobić? Jebać te wioskę, jebać jej mieszkańców, ale miałem zostawić tam Geraldine i resztę, by wleźli tam samotnie? Już dawno obiecałem pomóc rozprawić się z popierdolonym bliźniakiem Ger. Nie byłem tam ratować jakiejś zapyziałej wioski i jej mieszkańców, nie jestem zbawcą świata - warknął nie mogą już dłużej tłumić w sobie irytacji, tak trudno było zrozumieć? Zapytać, Thomas nie chciał naprawiać świata, ale nie mógł się odwrócić od znajomych proszących o pomoc, zwłaszcza w czymś na czym się znał. Jego szlachetne pobudki zakończenia terroru demona nad Yaxleyówną i tym samym częścią magicznej Anglii były jak widać godne pożałowania.
Chciał kontynuować, wyrzucić z siebie wszystko co nagromadziło się w trakcie tej nocy, może wspólne darcie na siebie ryja coś da.

Zamarł jednak kiedy nastawienie Millie stało się tak zupełnie inne, a w nim wciąż jątrzyła się frustracja - stali tak niczym przerażona łania i dyszący ze wściekłości wilk. Dlaczego nie potrafiła zrozumieć jego i jego motywów, dlaczego tak mylnie oceniała dlaczego tam się znalazł. Nie miał pojęcia co się dzieje, że to nieznajome uczucie towarzyszące mu od jaskini tylko się pogłębiało, jakby coś od środka miarowo rozrywało go na strzępy.

Ona wie, ona wie! Z dala cię zdradza i skaza, i czarnej magii smród. We krwi masz zło i gniew... A może od początku wcieleniem byłeś zła? Oj Thomas, Thomas

Ekscytował się głos w jego głowie, szczęśliwy jak nigdy, ani na wieży Hogwartu ani w Neapolu nie był tak radosny.
Stojąc przed nią ze zbolałą duszą wpatrywał się w nią z mieszaniną irytacji i bólu. Dlaczego to musiało tak boleć? Co robił nie tak. Potrząsnął głową na boki chcąc pozbyć się tych myśli.

- Przeszedłem przez piekło - odpowiedział beznamiętnym głosem, inaczej nie mógł tego nazwać. Z początku nie chciał mówić dalej, ale usta zupełnie jakby z własną wolą otworzyły się wypluwając kolejne słowa. Było już za późno, tama trzymająca go w ryzach pękła i zaczął z siebie wyrzucać wydarzenia minionej nocy. - Kiedy w jednej chwili coś jakby wyrywa ci serce prosto z piersi i zostawia z pustką. Mącił i zwodził, widziałem tam ciebie, tak prawdziwą jak teraz, mogłem cię dotknąć, usłyszeć... Kurwa widziałem jak tam umierasz, ty wiesz co ja wtedy czułem? Jak z każdą sekundą widziałem uciekające z ciebie życie, a jedyne co mogłem zrobić zawodziło i mogłem jedynie czekać na pomoc, która nie nadchodziła - złapał się za włosy, a twarz wygięła mu się w bolesnym grymasie, samo wspominanie sobie tamtej sytuacji. To było tak realne i choć teraz stała przed nim to nie mógł się pozbyć tamtych wydarzeń z głowy. - To było tak realne, strach przed utratą ciebie, to że nigdy nie powiem ci o moich uczuciach, to rozerwało mi serce na milion kawałków...  Wraz z każdym coraz płytszym oddechem czułem paraliżujący strach i bezsilność, jedyne co chciałem to cię ocalić, nie ważne jakim kosztem - a potem okazało się, że mnie zwodził, że to była tylko sztuczka. Ale to był tak realne że przez cały czas nie mogłem przestać myśleć, o tobie, że muszę upewnić się, że wszystko z tobą w porządku - zakończył, a ból przeszedł w wściekłość, kiedy nawiedziło go wspomnienie gniewu jaki wtedy czuł. Może nie powinien był mówić dalej, może powinien przemilczeć te kwestia, ale nie mógł, działała na niego jak veritaserum. - Nienawidziłem go wtedy, chciałem widzieć w nim ten sam strach, który był we mnie, żeby czuł ten sam ból, który czułem ja jeszcze przed chwilą. Więc mu go zadałem - zakończył bez wdawania się już w szczegóły.
- I nie pieprz, że tak naprawdę cię nie potrzebuje, bo przyleciałem tu tak szybko jak tylko wylazłem z tamtych jaskiń. Pierdole, jeszcze w jaskiniach chciałem uciekać i wracać tutaj, do ciebie, więc nie mów mi, że wiesz lepiej co czuje - bo gdyby tak było to zamiast stać tutaj ćpałbym z Edgem byleby tylko zapomnieć o tym co widziałem - ostatnie zdania wypowiadał już bez takiej jak wcześniejsze, frustracja się wypalała, zgarbił się, ramiona mu opadły. Przypominał teraz bezdomnego, sponiewieranego kocura. Ból wydarzeń wrócił do niego falami rozjaśniając mu wszystko - czuł się zbrukany, nieczysty, a do tego niepełny - jakby w nic coś pękło na dobre, tylko nie miał pojęcia co.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baba Jaga (278), Millie Moody (3567), Thomas Figg (7127)




Wiadomości w tym wątku
[01.09.1972 (świt) | Księżycowy Staw] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 22.11.2024, 18:30
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 28.11.2024, 12:39
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 28.11.2024, 15:17
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 01.12.2024, 00:57
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 01.12.2024, 03:19
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Baba Jaga - 02.12.2024, 22:02
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 02.12.2024, 23:12
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 05.12.2024, 02:24
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 05.12.2024, 09:47
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 05.12.2024, 15:16
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 07.12.2024, 22:27
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 08.12.2024, 14:01
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 09.12.2024, 18:10
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 10.12.2024, 06:05
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 12.12.2024, 01:24
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 12.12.2024, 05:53
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 13.12.2024, 15:35
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 18.12.2024, 21:13
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Millie Moody - 20.12.2024, 16:05
RE: [01.09.1972 (świt)] Nie potrafię dłużej udawać - przez Thomas Figg - 31.12.2024, 07:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa