• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[30.08] Każdy kij ma dwa końce

[30.08] Każdy kij ma dwa końce
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#7
06.12.2024, 22:23  ✶  
Na moment nie wiedział o co chodzi z tym całym pomaganiem. Zamrugał kilkukrotnie zdziwiony, a potem nagle pod tą jasną czupryną odbiły się od siebie komóreczki i przypomniał sobie, jak czasem szybował nad polami i widział konie pracujące w roli. Kiedyś nawet wydawało mu sie to takie piękne, że ludzie i zwierzęta potrafia współpracowac w ten sposób, do czasu aż matka nie wytłumaczyła mu, że to wyzysk, ze gospodarze często znęcają się nad zwierzętami, zamiast magią i siłą własnych rąk ogarnąć to co miało im nawet przynieść nie tylko jedzenie ale profit. Pieniądze były czymś wtedy brudnym, niezbędnym do opłacenia kilku niezbędnych rzeczy, ale traktowane jako zło konieczne. Teraz? Zbyt wiele tych całych "pieniędzy" pochłaniała budowa warsztatu. To wszystko było.. trudne. Nie tylko w kwestiach materialnych, ale też wywrotek jakie jego umysł musiał robić, by walczyć z przekonaniami zasianymi mu przed laty przez matkę.

Dopiero wzmianka o książce i szkole magii wytrąciła go z tego dziwnego stuporu, wspomnienia szczupłej postaci o haczykowatych palcach, która nosiła w sobie zwierzęcego demona.
– Och... och to na pewno, na pewno nie. Chociaż mój dziadek był badaczem i się okazało że w ogóle jego siostra uczy w tym słynnym Hogwarcie, to dla mnie nie będzie tam miejsca, bo nigdy nie chodziłem do tej szkoły. Nie mam tych no... egzaminów? – stwierdzał, ale tak na prawdę pytał, sam do końca tego nie rozumiejąc. – Teraz tylko pomagam w jednych badaniach nad roślinami co się buntują. Wysyłam próbki do mojej przyjaciółki, do Róży, a tak to... – wzruszył ramionami – Nie żeby mi to przeszkadzało. Jestem na terminie u pana Garricka, robię warsztat. To wszystko co kiedyś wiedziałem... To wszystko wydaje się teraz takie mało istotne, poza tym, że umiem bez trudu rozpoznać kiedy drewno jest zdrowe, a kiedy przeżarła je jakaś choroba. I wiem jak podchodzić do zwierząt. To się przydaje. Na surowce, wiesz. –
Dotknął palcami zawiniątka w którym miał pozostałe dwie różdżki, te, których Neil nie wybrał. Dobrze było się orientować w surowcach. Samuel wierzył, że przed nim jeszcze Bardzo Długa Droga.

Swojego gestu nie odebrał jako spoufalanie się. Z resztą sam koncept "spoufalania" się był dla niego obcy, co miał okazję już pokazać Neilowi kilkukrotnie. Dotyk był dotykiem. Kiedy dopuszczałeś kogoś do grona swoich znajomych, do kogoś z kim lubisz po prostu usiąść i rozmawiać, to dotyk był oczywistym przedłużeniem tej rozmowy. Jak u zwierząt - przez tarcia, przez kontakt, przez zapach - w ten sposób nawiązywało się więź, okazywało zaufanie.

Zapewnienia chłopaka uspokoiły początkującego różdżkarza. Skinął głową zdecydowanie, z bardzo pewną miną.
– I dobrze i tak trzymaj. Niech nie będzie Ci po drodze, widzieć przecież możemy się tutaj – rozejrzał się po pomieszczeniu, niespecjalnie przekonany. Kochał osobę, która kochała to miejsce, ale czy to wystarczyło. Czuł wszędzie jej myśl, jej rękę, jej pomysł i decyzje, a jednak... wciąż czuł się tu gościem. Może już zawsze będzie się tak czuł? Ostatecznie... nie był to las w którym spędził ponad dwadzieścia lat.

– Dobrze – odpowiedział Neilowi lekko rozkojarzony. – Mamy dziecko, jesienią chcemy się pobrać, żeby wszystko było... eee... no... legalne? Oczywiste dla ludzi? Wkoło? Ale udało mi się odłożyć trochę grosza i kupiłem Norze najpiękniejszy pierścionek jaki udało mi się wymyślić. Z bursztynem i magicznymi rubinami, co udają że są zielone. Pani Zemfir mówiła mi że to bardzo romantyczny pierścionek, więc polegam na jej zdaniu w tym względzie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Neil Enfer (2521), Samuel McGonagall (2135)




Wiadomości w tym wątku
[30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Samuel McGonagall - 20.11.2024, 13:51
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Neil Enfer - 20.11.2024, 15:36
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Samuel McGonagall - 23.11.2024, 00:55
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Neil Enfer - 23.11.2024, 02:33
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Samuel McGonagall - 28.11.2024, 00:49
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Neil Enfer - 28.11.2024, 01:09
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Samuel McGonagall - 06.12.2024, 22:23
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Neil Enfer - 06.12.2024, 23:47
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Samuel McGonagall - 09.12.2024, 10:27
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Neil Enfer - 10.12.2024, 15:11
RE: [30.08] Każdy kij ma dwa końce - przez Samuel McGonagall - 18.12.2024, 19:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa