• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[17.08.1972] Tatusiu, pa co mam! | Scarlett&Richard

[17.08.1972] Tatusiu, pa co mam! | Scarlett&Richard
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#3
08.12.2024, 08:55  ✶  
Grzecznie przyciągnęła kota do siebie, aby ten nie wisiał nad biurkiem. Nieco ją to rozbawiło, a jednak teraz przecież musiała być  utożsamieniem słodkości i rozkoszy, którym nigdy nie była. Była bardziej jak ten czarci pomiot, którego łapki zwisały luźno.
-Skąd? - umilkła na moment, spojrzała na kocia, a zaraz jej lodowe tęczówki wróciły do sylwetki Richarda, wyłapując jego spojrzenie. Lubiła kontakt wzrokowy, od zawsze. Nigdy go nie unikała i zawsze go inicjowała podczas rozmów. Silne charaktery nigdy nie uciekają od kontaktu wzrokowego, uciekanie jest oznaką uległości, Scarlett - kolejna rzecz, którą wpoiła jeszcze za dzieciaka, a którą konsekwentnie przestrzegała.
-To prezent... - na jej usta wpłynął leniwy uśmiech - Od pewnego uroczego blondyna, ale nie masz co się nim kłopotać. Nic wielkiego, jeśli cos się zmieni, to dam Ci znać - obiecała, przyciągając kota do piersi. Nic w tej kwestii nie miało się zmienić, nie planowała by miało być inaczej. toteż nie było sensu o tym mówić.
Wuj Robert podejmuję decyzje, no tak, nie było to dla niej szokujące. W końcu była to jego kamienica.
-Spokojnie tatusiu, wuja Roberta zostaw mnie - dorzuciła z istnie słodkim uśmiechem, a jej oczy lśniły łobuziarskim blaskiem. Najwidoczniej już w jej głowie ułożyła plan, a kto wie, może i zaczęła go powoli wdrążać.
Richard mógł zakładać, że ta nim pójdzie do Roberta zrobi sobie solidne fundamenty, aby osłabić nieco jego asertywność w tym temacie. Mógł też zgadywać, że Scarlett za pierwszy filar użyje Sophii, przy której nawet nie trzeba było się zbytnio wysilać aby ta w swej nieskalanej złą myślą naiwności ślepo podążyła za pomysłem kuzynki. Scarlett lubiła knuć lisie intrygi, zresztą nie wzięło się to z niczego. Mógł podziękować samemu sobie.
Poza tym, był to tylko kot. Nic wielkiego i nic zmieniającego szczególnie ich życie. Także Mulciber była dobrej myśli. W końcu nie bez powodu przez lata dbała, aby zaskarbiać sobie sympatię członków rodziny.
-Nazywa się Lucyfer - wyznała melodyjnie - Pasuje do niego- przejechała łapką po kocim łebku.
-Powiem dla wuja, że Lucyfer obiecuje nigdy nie zrobić chujowych świeczek, nie udzieli żadnego wywiadu do gazety i już wskoczy w hierarchii wyżej niż Charles - zaśmiała się złośliwie, oj tam wymsknęło jej się. Zerknęła na ojca niepewnie, próbując opanować nagłe rozbawienie
-Przepraszam tatusiu, to było silniejsze ode mnie. - dodała, powstrzymując się przed powiedzeniem masz racje, to był chujowy żart.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (754), Scarlett Mulciber (652)




Wiadomości w tym wątku
[17.08.1972] Tatusiu, pa co mam! | Scarlett&Richard - przez Scarlett Mulciber - 30.11.2024, 17:09
RE: [17.08.1972] Tatusiu, pa co mam! | Scarlett&Richard - przez Richard Mulciber - 07.12.2024, 14:15
RE: [17.08.1972] Tatusiu, pa co mam! | Scarlett&Richard - przez Scarlett Mulciber - 08.12.2024, 08:55
RE: [17.08.1972] Tatusiu, pa co mam! | Scarlett&Richard - przez Richard Mulciber - 05.01.2025, 13:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa