• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise

[18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise
Czarodziej
Każde drzewo, to okruch wieczności.
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Magibotanik
Szczupła, wysoka dziewczyna (175 cm) o długich ciemnych włosach i dużych, niebieskich oczach. Na pierwszy rzut oka miła i dobrze wychowana, z nienagannymi manierami i pięknym, przyjemnym uśmiechem.

Roselyn Greengrass
#3
08.12.2024, 14:30  ✶  
Roselyn nie podobało się, że ktoś planuje mieszać im szyki. Starała się utrzymywać dobrą minę do złej gry, lecz gdy tylko dostała list od Longbottoma, na dodatek okraszonego papeterią z Departamentu Tajemnic, niemalże od razu przyjęła pozycję defensywną. Nikt nie miał prawa wiedzieć, co się stało w Kniei - wyraziła się wtedy jasno. Ani ona, ani Ambroise nie pisnęli nikomu ani słowa. Sam? Nie, nie mógłby. Wierzyła, że Samuel również dotrzymał tajemnicy. W końcu stanowili niemalże jedność. To, co przywiało Morpheusa do ich domu, musiało mieć zupełnie inne podłoże, chociaż podejrzewała, że również było związane z ostatnimi wydarzeniami w Dolinie Godryka.

Przygotowała się na to spotkanie tak, jak obiecała - mimo że matka wydawała polecenie skrzatom, zadbała o to, by ani jej, ani ojca nie było w domu. Nie było to trudne: mieli wyjechać tak czy siak, zostawiając wszystko w rękach jej samej. Oprócz pracy, oczywiście, mimo że Roselyn była piekielnie zdolna, to jednak nie weszła jeszcze na szczebel wyżej w drabinie kariery. Thomas Greengrass wyznaczył zastępcę w pracy, lecz jeżeli chodziło o dom, to pozostawiono go w jej rękach. Wszystko szło tak, jak powinno - poza zapowiedzianą, nieprzyjemną wizytą Longbottoma. Nie znała go, nie utrzymywała z nim kontaktów, lecz doskonale wiedziała, kim jest. Ciężko było o nim nie słyszeć. Denerwowała się więc tym listem jak mało czym. Pewnie byłaby stabilniejsza, gdyby nie doszło do wypadku w Kniei, którego Roise, ona i Sam byli częścią. Tłumaczyła sobie, że Morpheus oraz Ministerstwo nie mogli wiedzieć, co się tam stało, lecz ciężko było jej oddzielić własne obawy od głosu rozsądku.

Matka pogoniła Ambroise, by poszukał Roselyn, a gdy w końcu rodzeństwo się odnalazło, Evelyn tęsknie spojrzała na przygotowane jedzenie.
- Musimy iść - upomniał ją mąż, delikatnie biorąc żonę pod ramię. - Dopilnujcie, by panu Longbottomowi niczego nie zabrakło. Wrócimy za dwa dni.
Roselyn kiwnęła tylko głową na znak, że rozumie. Rodzice i tak byli spóźnieni przez to, co wyprawiała jej matka. Powinni zniknąć o świcie, lecz ona uparła się, by wszystko przygotować. Ewidentnie nie chciała jechać, czując że traci okazję do poznania tego Longbottoma, lecz Thomas zapewnił ją, że rodzeństwo sobie poradzi. A potem z cichym trzaskiem aportowali się tam, dokąd mieli z samego rana, a rodzeństwo zostało samo.

Roselyn wygładziła materiał ciemnozielonej spódnicy, pochwytując spojrzenie brata. Usiadła na jednym z foteli, nogę zarzucając na nogę jak prawdziwa dama. Bawiła się różdżką, którą miała w dłoniach. Wodziła opuszkami palców po żłobieniach, nie patrząc na brata. Milczała.
- Otworzysz? - zapytała, doskonale maskując swoją niechęć co do tego spotkania. Wstała jednak, chowając różdżkę do jednej z długich kieszeni spódnicy. Świeżo wyprana, biała bluzka, niemalże lśniła na tle domostwa, które urządzone było w typowym dla ich rodziny stylu. Ogród, dom - wszystko było zrobione z natury. Wnętrze było jasne, przestronne, jednak usłane kwiatami i roślinami, które tak kochali. Również na jej odzieniu znajdowały się roślinne motywy, od których nie chciała lub nie mogła uciec. Podobnież we włosach, które spięła w niedbały kok, tkwiła szpilka z motywem bluszczu. Ruszyła za Ambroise do drzwi, chcąc powitać ich gościa. Trzymała się jednak z tyłu, tak jak powinna kobieta. I chociaż jej wzrok był podejrzliwy, tak całą sobą starała się zachować spokój, który został nieco zachwiany, gdy drzwi odsłoniły Morpheusa. I tę cholerną skrzyneczkę. Czego chciał od nich Departament Tajemnic?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (4912), Morpheus Longbottom (1895), Roselyn Greengrass (1813)




Wiadomości w tym wątku
[18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 06.12.2024, 03:35
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Morpheus Longbottom - 06.12.2024, 09:50
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Roselyn Greengrass - 08.12.2024, 14:30
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 09.12.2024, 13:27
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Morpheus Longbottom - 09.12.2024, 19:36
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Roselyn Greengrass - 16.12.2024, 10:38
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 16.12.2024, 22:23
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Morpheus Longbottom - 13.01.2025, 23:29
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Roselyn Greengrass - 27.01.2025, 23:08
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 05.02.2025, 20:29
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Morpheus Longbottom - 19.02.2025, 17:05
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Roselyn Greengrass - 29.03.2025, 10:48
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 01.04.2025, 03:01
RE: [18.08.1972] Horyzont w szkarłatnej koronie || Morpheus, Roselyn & Ambroise - przez Morpheus Longbottom - 07.10.2025, 13:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa