09.12.2024, 18:45 ✶
– Nie, nie, oczywiście, że nie mój drogi – powiedział uspokajająco, nie kryjąc przy tym uśmiechu, uznając, że młodszy czarodziej musiał być naprawdę przejęty całą nauką, bo o ile pamięć go nie myliła to nie był to pierwszy raz, gdy Jonathan sugerował żartobliwie, że jego ulubiona Kelly była tak naprawdę świetnie ubraną bezwzględną morderczynią, co zagroziła Tiarze Przydziału, aby przydzieliła ją do Hufflepuffu.
– Ani twoja matka, ani my nie będziemy z ciebie nigdy zawiedzeni – powiedział tylko jeszcze klepiąc Theo po ramieniu, mając oczywiście na myśli resztę wujków młodego Kelly, a potem... A potem przystąpili do nauki i gdy tylko Jonathan zobaczył, że chłopak niemal od razu oparł się jego zaklęciu, wyraz skupienia na twarzy zastąpił mu szeroki uśmiech.
Ha! A więc jednak po mamie i wujkach miało się też naturalne zdolności do ochrony umysłu. Chociaż było to pewnym skandalem, że chrześniak Morpheusa nauczy się oklumencji przed nim samym.
– Uważajcie panie i panowie, mamy nowego wielkiego maga na brytyjskiej scenie magicznej – powiedział z radością i wzniósł wyimaginowany kieliszek w stronę czarodzieja. – Dobrze. Bardzo dobrze. Co czułeś kiedy zablokowałeś moje zaklęcie? Czy... Podskocz dwa razy.
Możliwe, że powinien dać chłopakowi jeszcze kilka rund spokojniejszych ćwiczeń, zanim przystąpienia do ataku z zaskoczenia, szybko kierując różdżkę w jego stronę, ale... Ale życie było pełne niespodzianek, on mógł mieć uśpioną czujność przez swój sukces, a próby naruszenia bariery umysłu raczej nie bywały zapowiadane z odpowiednim wyprzedzeniem. W ogóle nie były zapowiadane.
– Ani twoja matka, ani my nie będziemy z ciebie nigdy zawiedzeni – powiedział tylko jeszcze klepiąc Theo po ramieniu, mając oczywiście na myśli resztę wujków młodego Kelly, a potem... A potem przystąpili do nauki i gdy tylko Jonathan zobaczył, że chłopak niemal od razu oparł się jego zaklęciu, wyraz skupienia na twarzy zastąpił mu szeroki uśmiech.
Ha! A więc jednak po mamie i wujkach miało się też naturalne zdolności do ochrony umysłu. Chociaż było to pewnym skandalem, że chrześniak Morpheusa nauczy się oklumencji przed nim samym.
– Uważajcie panie i panowie, mamy nowego wielkiego maga na brytyjskiej scenie magicznej – powiedział z radością i wzniósł wyimaginowany kieliszek w stronę czarodzieja. – Dobrze. Bardzo dobrze. Co czułeś kiedy zablokowałeś moje zaklęcie? Czy... Podskocz dwa razy.
Możliwe, że powinien dać chłopakowi jeszcze kilka rund spokojniejszych ćwiczeń, zanim przystąpienia do ataku z zaskoczenia, szybko kierując różdżkę w jego stronę, ale... Ale życie było pełne niespodzianek, on mógł mieć uśpioną czujność przez swój sukces, a próby naruszenia bariery umysłu raczej nie bywały zapowiadane z odpowiednim wyprzedzeniem. W ogóle nie były zapowiadane.