• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[28 marca 1972] Posiadłość Longbottomów, Brenna & Charles

[28 marca 1972] Posiadłość Longbottomów, Brenna & Charles
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
24.01.2023, 21:58  ✶  
Brenna zawsze funkcjonowała w trybie działania: już jako mała dziewczynka. Nie zawsze było to działanie mądre i nie zawsze przynosiło rezultaty, ale było działaniem, dla niej lepszym niż bierność. Dwa ostatnie lata przynosiły więcej wyzwań niż wcześniej, a na jej głowę rzeczywiście spadało sporo rzeczy... tyle że nawet się nad tym nie zastanawiała. Żyli w ciekawych czasach, a takie nie bez powodu pojawiały się w chińskim przekleństwie. Nie była jedyną osobą funkcjonującą w ciągłym pośpiechu, a decyzja zawsze należała do niej, prawda?
Normalnie nie zostawiłaby żadnych swoich papierów w bibliotece. Nawet nie dlatego, że nie ufała domownikom (chociaż prawdziwe jej zaufanie miała może ich trójka, czyli dziadek, brat i Mavelle), a z czystego nawyku i ostrożności, jaką wyrobiła sobie w ostatnich latach. Pilne wezwanie sprawiło jednak, że wybiegła przed dom, do miejsca, gdzie dało się teleportować, pozostawiając po sobie bałagan. A gdy wróciła, parę godzin później, w bibliotece zastała Charlesa.
Brenna przypatrywała się mu przez chwilę z nieodgadnionym wyrazem twarzy, stojąc na progu biblioteki.
- W takim razie wiesz więcej niż ja, bo nie zdążyłam go przeczytać - powiedziała wreszcie, wchodząc do środka. Sięgnęła po list i opadła na najbliższy fotel, by wreszcie dokładnie zapoznać się z treścią. Mogła spodziewać się, że zawierał jakieś istotne informacje, skoro Rookwood postanowił na nią poczekać.
Przynajmniej tyle, że przyznał się do tego, że do niego zajrzał, a nie pobiegł od razu do świętego Munga. Chociaż wierzyła, że nie był aż takim idiotą.
- Powiedziałabym ci o tym - stwierdziła w końcu, składając list na cztery części. Głos miała spokojny, chociaż pozbawiony zwykłego, żartobliwego tonu. - Nawet jeżeli nie z chęci bycia uczciwą, to dlatego, że to ma sporą szansę trafić do gazet, a Cameron pewnie dowie się o sprawie w szpitalu - uzupełniła. Szczerze. Brenna nie zawsze była stuprocentowo uczciwa wobec otaczających ją ludzi. Mogła sobie na to pozwolić dziesięć lat temu, jako siedemnastolatka: zanim nad ich świat nadciągnęły ciemne chmury i nie była już pewna, komu ufać. Wbrew pozorom wiele rzeczy jednak analizowała i tu z szybkiej analizy wyszłoby niezbicie. Rookwood i tak mógłby się dowiedzieć o sprawie i lepiej było, aby dowiedział się od niej, a ona wiedziała, co planował zrobić.- Ale na przyszłość będę wdzięczna, jeżeli nie będziesz czytał mojej korespondencji - dodała. Bez śladu złości w tonie. Nie zamierzała besztać Charliego, jakby był małym chłopcem. Był młody, ale dostatecznie dorosły, aby stracić brata, siostrę, całe dotychczasowe życie, omal nie zginąć i mogła mieć tylko nadzieję, że wystarczyło to, aby podejmował decyzje, które nie narażają jeżeli nie jego, to przynajmniej innych.
Sądząc po jego minie, sam zresztą wiedział, że nie powinien tego czytać. Co dałyby jej krzyki albo uraza?
- Moim zdaniem to może być pułapka. Jeżeli nawet nie i faktycznie zachorowała, na miejscu śmierciożerców tak na wszelki wypadek monitorowałabym odwiedzających, a potem pytała Helen, o czym rozmawiali. Kto wie, może nawet jakiś naśladowca leży na tej samej sali, co ona - oświadczyła rzeczowo, spoglądając na Charlesa. Odstawiła na bok swoje zwykłe żarty i kwiecisty styl wypowiedzi, bo sytuacja takim nie sprzyjała.- Jeśli faktycznie to próba wywabienia ciebie z ukrycia, dziwi mnie tylko, że wysłali to do mnie, nie do Heather. Ale być może liczyli, że o czymś jej wspomnę.
W końcu nie bez powodu Rookwood przybiegł do nich. Nie chodziło tylko o to, że w domu było sporo Brygadzistów i aurorów, i że mógł się domyślać, że żaden z nich nie lubi śmierciożerców. Brenna miała okazję usłyszeć co nieco o poglądach rodziców Charliego i na wszelki wypadek trzymała w ostatnich miesiącach pewien dystans i od niego, i od Fineasa, i Helen Rookwood. Była niemal pewna, że obserwowano w tych pierwszych dniach Heather i Camerona.
Ale jej paranoiczny umysł podpowiadał, że gdy tam nic nie wypatrzyli, mogli i na wszelki wypadek spróbować tutaj.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1984), Julien Fitzpatrick (1914), Pani Księżyca (425)




Wiadomości w tym wątku
[28 marca 1972] Posiadłość Longbottomów, Brenna & Charles - przez Pani Księżyca - 23.01.2023, 20:53
RE: [wiosna 1972] Posiadłość Longbottomów, Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 24.01.2023, 21:32
RE: [28 marca 1972] Posiadłość Longbottomów, Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 24.01.2023, 21:58
RE: [28 marca 1972] Posiadłość Longbottomów, Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 24.01.2023, 22:39
RE: [28 marca 1972] Posiadłość Longbottomów, Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 24.01.2023, 23:07
RE: [28 marca 1972] Posiadłość Longbottomów, Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 26.01.2023, 23:53
RE: [28 marca 1972] Posiadłość Longbottomów, Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 27.01.2023, 13:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa