16.12.2024, 01:31 ✶
Kiedy wróciłeś do domu swojej matki w Little Hangleton po Ulyssesie nie było śladu. Sypialnia, którą do tej pory zajmował została starannie uprzątnięta. Kiedy wszedłeś do biura swojej matki, zobaczyłeś, że to zostało w tajemnicy przed Tobą wyremontowane. Ze ścian zniknęła stara tapeta a zastąpiła ją jasno-szara farba. Drewniana podłoga została odświeżona. Biblioteczka z książkami powiększyła się o kolejny regał (na razie pusty, ale Rookwood pewnie zakładał, że to się z czasem zmieni). Stary, wytarty dywan został zastąpiony przez nowy o nieco orientalnym wzorze. Pozostało biurko, włącznie ze wszystkim, co znajdowało się na nim, gdy ostatni raz przy nim siedziałeś, ale biurko zmieniło miejsce swojego położenia i stało teraz przy oknie. Tym jednak, co zwracało największą uwagę a co nagle pojawiło się w tym pomieszczeniu, były przeszklone gabloty, w których ustawiono zdobyte przez Ciebie znaleziska archeologiczne. Zrobienie tego wszystkiego w całkowitej tajemnicy musiało przez ostatni czas pochłaniać Ulyssesa.
Na biurku znalazłeś również zapieczętowany pedantycznie napisany liścik a na nim leżało aksamitne, zielone puzderko. W środku znajdowała się prosta obrączka z białego złota z dwoma maleńkimi szmaragdami. Było w niej coś przypominającego miniaturowego węża.
Śmierć ojca uświadomiła mi, że do tej pory żyłem jakby cudzym życiem. Powinienem odnaleźć własne. Przepraszam, że w ten sposób dowiadujesz się o moim wyjeździe i niespodziance, którą dla Ciebie szykowałem. Mam nadzieję, że to wnętrze – pozbawione w tej chwili zasuszonych kwiatów, porcelanowych figurek i innych akcentów Twojej matki, wyda Ci się teraz bardziej Twoje.
Przygotowałem dla Ciebie jeszcze jeden prezent, ale nie czuj się zobowiązany by go przyjąć. Znajduje się w puzderku. Skoro całe Little Hagleton już wie, że chodzimy po podwórku trzymając się za ręce, to nikogo nie powinno zdziwić, że podarowałem Ci pierścionek. Byłem u jubilera i poprosiłem go o wykonanie dwóch obrączek i zaklęcie ich w taki sposób, by ochładzały się, gdy któremuś z nas będzie groziło niebezpieczeństwo.
U.
Ps: Wcale nie musisz nosić obrączki. Możesz schować gdzieś puzderko wraz z zawartością. Kiedy się ponownie spotkamy, będziemy udawać, że nigdy go nie znalazłeś.
Na biurku znalazłeś również zapieczętowany pedantycznie napisany liścik a na nim leżało aksamitne, zielone puzderko. W środku znajdowała się prosta obrączka z białego złota z dwoma maleńkimi szmaragdami. Było w niej coś przypominającego miniaturowego węża.
30 sierpnia 1972 r.
C.Śmierć ojca uświadomiła mi, że do tej pory żyłem jakby cudzym życiem. Powinienem odnaleźć własne. Przepraszam, że w ten sposób dowiadujesz się o moim wyjeździe i niespodziance, którą dla Ciebie szykowałem. Mam nadzieję, że to wnętrze – pozbawione w tej chwili zasuszonych kwiatów, porcelanowych figurek i innych akcentów Twojej matki, wyda Ci się teraz bardziej Twoje.
Przygotowałem dla Ciebie jeszcze jeden prezent, ale nie czuj się zobowiązany by go przyjąć. Znajduje się w puzderku. Skoro całe Little Hagleton już wie, że chodzimy po podwórku trzymając się za ręce, to nikogo nie powinno zdziwić, że podarowałem Ci pierścionek. Byłem u jubilera i poprosiłem go o wykonanie dwóch obrączek i zaklęcie ich w taki sposób, by ochładzały się, gdy któremuś z nas będzie groziło niebezpieczeństwo.
U.
Ps: Wcale nie musisz nosić obrączki. Możesz schować gdzieś puzderko wraz z zawartością. Kiedy się ponownie spotkamy, będziemy udawać, że nigdy go nie znalazłeś.