Jakimś cudem udało im się przetransportować z tym wszystkim na polanę. Nora gdyby tylko miała możliwość, to pewnie przyniosłaby to całą zawartość kawiarni, na całe szczęście i dla niej i dla otoczenia nie było to jednak takie proste. Musiała sobie poradzić z przedmiotami pierwszej potrzeby.
Miała dużo szczęścia, że spotkała dzisiaj na swej drodze Theona, który okazał się być bardzo pomocny, w końcu nie każdy zainteresowałaby się kobietą z kartonami, a do tego zaproponował jej wsparcie. Nie sądziła, że kawiarnia zapewni jej tyle nowych znajomości, które jak się okazuje zaczynały się przenosić poza jej mury. Figg nauczyła się przyjmować pomoc, gdy była młodsza miała z tym ogromny problem z czasem jednak zauważyła, że może to sporo ułatwić w życiu.
Mężczyzna zabrał od niej kolejny karton, spowodowało to, że mogła uważnie rozejrzeć się po okolicy. Musiała znaleźć najbardziej idealne miejsce, nie bez powodu tak wcześnie się tutaj wybrała. Kiedy tak uważnie się rozglądała zauważyła, że ktoś do niej macha - był to Julien jej nowy pracownik, pomachała mu łokciem, bowiem na obu rękach miała zawieszone torby ze słodyczami, wolałaby ich nie pogubić. Może później uda im się zamienić kilka słów, póki co miała już towarzystwo, a stoły przecież same się nie ustawią. Dobrze wiedzieć, że Ci młodsi też się chcą angażować w sprawy sabatu.
Nagle coś ją tknęło. Chyba zobaczyła odpowiedni stolik, ruszyła przed siebie całkiem szybkim krokiem, co było dosyć problematyczne, gdyż jej buty na obcasie nie nadawały się specjalnie do biegania po trawie, no ale lata doświadczenia robią swoje. - Ten tutaj!- Znalazła stół w samym centrum wszystkich stoisk. Wydawało jej się, że to będzie najbardziej odpowiednia lokalizacja. - Jak tak dalej pójdzie, to zostaniesz przyjacielem kawiarni i będziesz miał kawę za darmo.- Powiedziała do Theona kiedy zdejmowała z rak dwie torby ze słodyczami. - Możesz położyć tutaj te kartony.- W końcu nie będzie ich trzymał w nieskończoność. - Myślę, że zacznę od dekoracji, a później wszystko poukładam, pierwszy raz to robię samodzielnie, zazwyczaj jedynie pomagałam przy stanowisku mojej babci.