17.12.2024, 01:17 ✶
Czy Electra faktycznie była ofiarą dla łatwych komplementów? W pewnym sensie. Nie była głupia i zdawała sobie sprawę z grzeczności wymienianych w towarzystwie (wychowanie wśród notorycznie skrywających swoje prawdziwe intencje Prewettów też robiło swoje). Ale z drugiej strony, wciąż była nastolatką szukającą pochwał u starszych kuzynów. Zwłaszcza tych cool, o których pisały gazety.
Uwaga Atreusa na temat dobrze wychowanych panien mimowolnie wywołała u niej złośliwy uśmiech.
– Ta, wbrew temu w co wierzą niektórzy, posiadanie rozumu i godności człowieka nie jest związane ze statusem krwi. – w Hogwarcie niejeden raz przekonała się, że najwredniejsze osoby pochodziły właśnie ze starych czystokrwistych rodów. Oczywiście, nie wszyscy członkowie czarodziejskich elit tacy byli (ona i jej kuzyni na szczęście stanowili wyjątek), ale i tak jakoś łatwiej było jej się kolegować z osobami półkrwi.
Gdyby Prewettówna wiedziała o zemście jaką planował Basil, pewnie kibicowałaby bratu albo nawet pomogła przy pisaniu fałszywych listów. Gra na dwa fronty? Jeśli dobrze by się przy tym bawiła, to jasne. Zresztą, Bulstrode trochę sobie na to zasłużył.
Odpowiedź Atre jej nie zdziwiła; mógł być zajęty pracą, albo zwyczajnie nie miał ochoty na takie imprezy.
– Spoko. – jej oczy również spoczęły na papierośnicy, lecz nie dlatego, że chciała poprosić o szluga. Electra nie przepadała za papierosami, ale za to lubiła chwalić się swoją zapalniczką z gołą babą. Nawet instynktownie sięgnęła do torebki, jednak pakując się w pośpiechu, zapomniała zabrać zapalniczkę ze sobą. – No raczej liczymy na przypadkowe osoby, bo inaczej Basil mógłby o tym usłyszeć od kogoś znajomego. On akurat wyjeżdża niedługo na urlop, więc wtedy ogarniemy plakaty i resztę. – nie miała zbyt wiele do powiedzenia na temat organizacji, ponieważ to Icarus miała zająć się technicznymi aspektami wieczorku (w końcu miał się on odbyć w jego barze). Też dziewczyna nie była typem osoby, która planowałaby wszystko z wyprzedzeniem. Jak bardzo naiwne by to nie było, zakładała, że kiedy zobaczy idealną kandydatkę, to będzie po prostu improwizować.
W trakcie rozmowy zaczęła powoli przeglądać menu. Ilość i różnorodność dań bez mięsa pozytywnie ją zaskoczyła, ale wysokie ceny były już mniej zachęcające. Dobrze, że niedawno dostała kieszonkowe od mamy, więc mogła sobie pozwolić na takie wydatki.
– Nigdy wcześniej tutaj nie byłam. Polecasz coś?
Uwaga Atreusa na temat dobrze wychowanych panien mimowolnie wywołała u niej złośliwy uśmiech.
– Ta, wbrew temu w co wierzą niektórzy, posiadanie rozumu i godności człowieka nie jest związane ze statusem krwi. – w Hogwarcie niejeden raz przekonała się, że najwredniejsze osoby pochodziły właśnie ze starych czystokrwistych rodów. Oczywiście, nie wszyscy członkowie czarodziejskich elit tacy byli (ona i jej kuzyni na szczęście stanowili wyjątek), ale i tak jakoś łatwiej było jej się kolegować z osobami półkrwi.
Gdyby Prewettówna wiedziała o zemście jaką planował Basil, pewnie kibicowałaby bratu albo nawet pomogła przy pisaniu fałszywych listów. Gra na dwa fronty? Jeśli dobrze by się przy tym bawiła, to jasne. Zresztą, Bulstrode trochę sobie na to zasłużył.
Odpowiedź Atre jej nie zdziwiła; mógł być zajęty pracą, albo zwyczajnie nie miał ochoty na takie imprezy.
– Spoko. – jej oczy również spoczęły na papierośnicy, lecz nie dlatego, że chciała poprosić o szluga. Electra nie przepadała za papierosami, ale za to lubiła chwalić się swoją zapalniczką z gołą babą. Nawet instynktownie sięgnęła do torebki, jednak pakując się w pośpiechu, zapomniała zabrać zapalniczkę ze sobą. – No raczej liczymy na przypadkowe osoby, bo inaczej Basil mógłby o tym usłyszeć od kogoś znajomego. On akurat wyjeżdża niedługo na urlop, więc wtedy ogarniemy plakaty i resztę. – nie miała zbyt wiele do powiedzenia na temat organizacji, ponieważ to Icarus miała zająć się technicznymi aspektami wieczorku (w końcu miał się on odbyć w jego barze). Też dziewczyna nie była typem osoby, która planowałaby wszystko z wyprzedzeniem. Jak bardzo naiwne by to nie było, zakładała, że kiedy zobaczy idealną kandydatkę, to będzie po prostu improwizować.
W trakcie rozmowy zaczęła powoli przeglądać menu. Ilość i różnorodność dań bez mięsa pozytywnie ją zaskoczyła, ale wysokie ceny były już mniej zachęcające. Dobrze, że niedawno dostała kieszonkowe od mamy, więc mogła sobie pozwolić na takie wydatki.
– Nigdy wcześniej tutaj nie byłam. Polecasz coś?