• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent

[18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#7
18.12.2024, 01:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.12.2024, 01:36 przez Laurent Prewett.)  

Och!

Coś nowego, coś... niepoznanego, nowa mina, nowa mimika! Taka, którą bez problemu potrafił zidentyfikować i kąciki ust mu delikatnie drgnęły ku górze, ale opanował się, żeby nie pokazać sobą rozbawienia, które się w nim wezbrało. Tak, to właśnie ten bardzo groźny człowiek strzelał mu tutaj minki nadobnej panienki, której obiecał kawę, a nie dostała nawet herbaty. Nie obrażenie, nie urażenie... Flynn się dąsał. To było dąsanie się, a zdziwienie tym faktem przykryło na moment zainteresowanie tym, co w ogóle wywołało to uczucie. Miał ochotę aż przesuwać palcami po jego twarzy, żeby zapamiętać każde ułożenie mięśnia twarzy i zmarszczki. Żeby utrwalić organoleptycznie widziany obraz, bo tworzył prawdziwe kuriozum poznawcze - kolejny niby nie pasujący element układanki do Crowa. Pasował całkowicie. Do tego dziecięcego bagażu, który niósł w sobie i nigdy nie udało mu się tak do końca przekroczyć nad nim do porządku dziennego. Kiedy już krok robił to był od razu wielki sus. Prosto do dorosłości, gdzie wszystko było bure, ciężkie i czerwone od krwi i gniewu.

Pilnował się, żeby tutaj nie objawić rozbawienia, bo to nigdy nie było miłe - kiedy ktoś coś mocno przeżywał, próbował się w sobie jakoś zebrać, a w zamian dostawał śmiech. Na poziomie normalnego funkcjonowania powinno być... normalne, ale Laurent sam najlepiej wiedział, jak takie rzeczy potrafiły być przykre. I to przekładał proporcjonalnie na Flynna. Nie potrafił rozróżnić, co go mocno poruszało, a co zupełnie spływało po jego piórach, dlatego starał się wziąć na płaszczyznę poglądową ogólnik. Starał się nie sprawić mu niepotrzebnej krzywdy i przykrości. Starania swoją drogą - to, że czasem mu się nie udawało, bo nie przy wszystkich sytuacjach przemyślał wszystko... cóż. Nigdy nie uważał siebie samego za geniusza, a tym bardziej za osobę nieomylną.

Ciepłe iskry spłynęły z jego oczu na sylwetkę Flynna. W rozczuleniu, które zamieniało tego człowieka w węgielek trzymany w dłoniach - mimo to nie parzył. Był czerwonawy, błyszczał, ale nie pozostawiał na skórze śladów spalenizny. Czułby to ciepło mocniej wiedząc, że ta noc była walką - z żadnym konkretnym zagrożeniem. To była walka z samym sobą o samego siebie. Albo dla Laurenta o siebie samego, bo z ich dwójki to bardziej chyba na nim samym zależało blondynowi na tym, żeby było mu ciepło, żeby jadł, żeby spokojnie spał, żeby wyleczyć jego płuca... i wiele innych. Nie mógł go do niczego zmuszać. Myślał, że się rozpłynie wraz z jutrzenką, ale on tu był, robił te minki... i skarżył się na niesprawiedliwość doznania zakochania.

Wtulił się z wdzięcznością w tę dłoń i nakrył ją swoją. Przymrużył trochę oczy. Widział już tyle przekroi Crowa, że mógłby ułożyć z nich mozaikę. Teraz miała kolor pomarańczy - słodkiej i dojrzałej, zerwanej prosto z drzewka w blasku dnia. Wiał oceaniczny wiatr, nie było gorąco - było rześko. Promienie słońca były jak jego dotyk, a ten wiatr - jak budzące do życia słowa, które wypowiadał. Wydawało mu się, że tylko poezja płynącą z ust drugiej osoby będzie w stanie tak poruszyć jego sercem, ale oto są - jak proste głupotki potrafiły go zauroczyć i rozkochać w chwilę.

- Jesteś taki uroooczyy... - Zaintonował śpiewnie ostatnie słowo. - Wrócę. Idę do przyjaciółki, ponieważ wróciła z niebezpiecznej podróży i zamartwia się o artykuł. Chciała przyjść tutaj, ale napisałem, że ja pójdę do niej. Żebyś nie musiał się nigdzie wybierać. - Jeśli tylko chciał zostać, rzecz jasna. - Niebezpiecznej... przede wszystkim istotnej, bo jej stan zdrowotny nie świeci najlepszym przykładem... Zresztą - wiesz, o czym mowa. Tą przyjaciółką jest Victoria Lestrange i sprawa dotyczy Zimnych. - Nie bardzo wiedział, czy Flynn chciał o tym słuchać, dlatego obserwował jego mimikę i jeśli była niezadowolona to nie opowiadał o tym, że to zimna, że Victoria... - Chciałbym poświecić ci cały ten wieczór, szczególnie, że wczoraj byłem tak zmęczony... ale to byłoby straszne - zostawić człowieka, kiedy cię potrzebuje. - Chciał, żeby wiedział, że to było po prostu istotne, że naprawdę chciał dać tym dwóm dniom takie brzmienie tylko dla nich. - Nie martw się. Moja głowa jest zbyt zajęta marzeniami o twoich dłoniach, żeby zainteresowały mnie te Victorii. - Pochylił się ku niemu powoli z jakże niewinnym wyrazem twarzy, który zupełnie nie pasował do tego, jak się wygiął w tym geście.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8711), The Edge (6455)




Wiadomości w tym wątku
[18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 14.12.2024, 18:39
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 16.12.2024, 17:03
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 16.12.2024, 23:40
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 17.12.2024, 08:11
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 17.12.2024, 16:33
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 18.12.2024, 00:39
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.12.2024, 01:35
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 19.12.2024, 15:09
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 21.12.2024, 00:15
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 21.12.2024, 02:07
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 21.12.2024, 03:01
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 22.12.2024, 02:06
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 22.12.2024, 14:03
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 23.12.2024, 12:39
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 23.12.2024, 21:45
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 30.12.2024, 00:47
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.12.2024, 15:58
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 31.12.2024, 02:55
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.12.2024, 10:31
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 31.12.2024, 11:59
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.12.2024, 12:59
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 31.12.2024, 18:43
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.12.2024, 23:32
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 01.01.2025, 00:52
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 01.01.2025, 01:39
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 01.01.2025, 16:14
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 01.01.2025, 18:46
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 01.01.2025, 21:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa