• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 16 Dalej »
[lato 1962] Pewnego letniego dnia

[lato 1962] Pewnego letniego dnia
twoja stara
Ahora sé que la tierra
es el cielo,
Te quiero, te quiero
wiek
50
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
aurowidz
zawód
pracownik administracyjny w szpitalu św. Munga
171 cm wzrostu, truskawkowe blond włosy, niebieskie oczy. Schludnie ubrana. Jej głos jest wysoki, ale przyjemny dla ucha.

Jolene Bletchley
#6
19.12.2024, 13:14  ✶  
Wysłuchała z uwagą historii o poszukiwaniach zagubionego chłopca, wpadaniu w błoto i wdrapywaniu się na drzewa. Początkowo nie pokazywała po sobie żadnych emocji, zastanawiając się, jak ma zareagować na coś takiego.
– W takim razie jestem dumna, że wam się udało, bo to z pewnością wymagało odwagi, ale... – ...ale powinnyście były bardziej uważać. Bo Jo odniosła wrażenie, że pomimo godnej pochwały postawy obywatelskiej, ta akcja nie była zbyt przemyślana. Może oczekiwała zbyt wiele od dwóch nastolatek, ale zarówno ojciec Alice jak i połowa rodziny Brenny pracowali przecież w służbach, a z tym powinna się chyba wiązać jakaś świadomość, kiedy poprosić o pomoc dorosłych. Z drugiej strony, jedna z dziewczyn miała w sobie geny Juliana a druga Longbottomów, więc pchanie się w kłopoty było dla nich wręcz naturalne. Jolene westchnęła głęboko. – Następnym razem bądźcie bardziej uważne i jeśli sytuacja stanie się niebezpieczna, poproście o pomoc dorosłych. Wam też przecież coś mogło się stać. – mówiąc to, obrzuciła je obie lekko karcącym spojrzeniem. Nawet jeśli ich miny i aury świadczyły o tym, że nie miały złych intencji, to naprawdę powinny w końcu zacząć używać swoich szarych komórek.
Jo nie miała jednak czasu, żeby się gniewać, bo musiała ogarnąć te dwa błotniste stwory, zanim się przeziębią. Kiedy już wróciła z ręcznikami, zmarszczyła brwi na słowa Alice.
– Hm, racja... – nie mogła przecież magicznie obmyć ich tutaj, na widoku, bo jeszcze zobaczyliby je mugolscy sąsiedzi. – Dobra, wchodźcie do środka, później się posprząta. Pożyczyłabyś Brennie jakieś swoje ubrania? Mogłabym w tym czasie je wyprać. – zwróciła się do córki, podając dziewczynom ręczniki.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alice Bletchley (1539), Brenna Longbottom (1970), Jolene Bletchley (1575)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Brenna Longbottom - 13.12.2024, 19:00
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Alice Bletchley - 14.12.2024, 20:47
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Jolene Bletchley - 15.12.2024, 03:19
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Brenna Longbottom - 17.12.2024, 10:01
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Alice Bletchley - 17.12.2024, 20:31
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Jolene Bletchley - 19.12.2024, 13:14
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Brenna Longbottom - 20.12.2024, 20:17
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Alice Bletchley - 25.12.2024, 12:24
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Jolene Bletchley - 12.01.2025, 00:24
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Brenna Longbottom - 15.01.2025, 10:41
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Alice Bletchley - 15.02.2025, 19:29
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Jolene Bletchley - 19.02.2025, 23:30
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Brenna Longbottom - 26.02.2025, 09:37
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Alice Bletchley - 01.03.2025, 20:25
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Jolene Bletchley - 07.03.2025, 01:33
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Brenna Longbottom - 10.03.2025, 09:13
RE: [lato 1962] Pewnego letniego dnia - przez Alice Bletchley - 10.03.2025, 11:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa