• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin

06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#7
21.12.2024, 12:36  ✶  
Skąd ten przydomek? Wybrzmiało w jej uszach, a jednak wolała najpierw podążyć na ich miejsce, nim wdrąży dziewczynę w nurt myśli, które skłoniły ją do takowego określenia.
-Skąd... - powtórzyła, jakoby przez moment smakowała jej pytania. Jasne, lodowe tęczówki powoli przesunęły się na twarz dziewczyny, łapiąc z nią kontakt wzrokowy.
-Byłaś mi jasnością w momencie, gdy otuliło mnie zagubienie - szepnęła, a zaraz na jej usta wpłynął nieco rozbawiony, acz zaczepny uśmiech - naturalnym więc, że w tamtej chwili byłaś mi drogowskazem- przesunęła z wolna dłonią po kocim grzbiecie, drugą dłonią podtrzymując Lindę. Ah, czuła się wtedy nieco zagubiona, przytłoczona.
-Nie podążasz narracją tłumu... - uśmiech na jej ustach stał się nieco cieplejszy - A to jest piękne...
Piękne i jakie rzadkie. Powstrzymała się od szyderczego, kpiącego uśmiechu, który cisnął jej się na usta patrząc na absurd jaki otaczał jej życie ostatnio. To teraz życie nabrało tempa, niechcianych barw i uczuć, które musiała zabić. Raz po raz, po raz kolejny. To teraz wolałaby spotkać Greyback w lesie wisielców po raz pierwszy, posłuchać jej zdania jako osoby jej całkiem nieznanej.
Gdzieś w międzyczasie nawinął się temat Lucyfera, który nieświadomy lub niewzruszony, bezwstydnie rozkładał się po kolanach dziewczyny. Mała, puchata, grubiutka kuleczka. Cóż, od momentu jak poznała zarówno Baldwina, co i ten pomiot szatana, kot przybrał na masie, futro nabrało gęstości. No ale nie było to nic szokującego, kocięta rozwijają się i rosną znacznie szybciej od ludzi, a ta miała w nawyku dokarmiać jej rosnące dzieci.
-Kolejne? - powtórzyła, zerkając na Baldwina. No ta, wspominał, że Linda sprowadzała zwierzęta. W sumie została o tym uprzedzona wcześniej. Okazało się, że Lucek był ostatni, a to sugerowało, że poznali się z Charlim chwilę przed tym jak sama poznała Malyofa. Inaczej by zarejestrowała "kolejne" kocięta, w końcu była stałym bywalcem w jego domu.
Scylla mimo widocznego dyskomfortu zwróciła uwagę na szczura, który był cudownym zaczepieniem, rozproszeniem nieśmiałej ciszy i próbą przełamania lodu - szczególnie, że Baldwin pociągnął temat.
-Właśnie, masz, daj jej krakersa - mruknęła, podsuwając w kierunku dziewczyny krakersy. Wzięła Lindę w dwie ręce, robiąc z dłoni spodek, na którym podsunęła księżniczkę do Scylly.
Jej spojrzenie przesunęło się na Charlesa, a ona pohamowała śmiech, który cisnął jej się na usta. Czyż nie był uroczy? jakiś taki zagubiony, nieśmiały, plątając się w słowach. Jakiś taki... oczarowany.
Zerknęła na Baldwina, który jak obiecał, tak bardzo starał się być grzeczny, mimo że Charlie mu nie ułatwiał dotrzymania ów obietnicy. Powróciła spojrzeniem do brata, który do całej tej plątaniny dorzucił alkohol.
Zaśmiała się cicho, rozbawiona całą sytuacją. Zaraz to ona będzie potrzebować litra czystej.
Słysząc głos Baldwina, chciała wstać aby mu pomóc, a jednak nim zdążyła zrobić cokolwiek, ten ją ubiegł. Jakby miał pierdolone trzecie oko, albo czytał w jej myślach.
-hym... - uśmiechnęła się pod nosem, uznając ten subtelny gest za urokliwy, gdy kolejny raz wygrywał bezwstydnie na jej duszy Por una Cabeza opuszkami palców w tych małych, niezauważalnych przez świat gestach, które były jej niebem i piekłem.
Spojrzała na Scylle
-Może tosty i jajecznica na masełku?- wymruczała, czując jak jej pomiot szatana zeskakuje z jej kolan, aby powlec się za Baldwinem - albo jajka na miękko - dodała, podążając wspomnieniem za kotem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (2209), Charles Mulciber (1237), Scarlett Mulciber (1248), Scylla Greyback (1161)




Wiadomości w tym wątku
06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Charles Mulciber - 27.11.2024, 21:45
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 27.11.2024, 23:25
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Scarlett Mulciber - 28.11.2024, 07:04
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Scylla Greyback - 07.12.2024, 01:53
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Charles Mulciber - 08.12.2024, 01:28
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 09.12.2024, 14:09
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Scarlett Mulciber - 21.12.2024, 12:36
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Scylla Greyback - 23.12.2024, 00:11
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Charles Mulciber - 25.12.2024, 15:08
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 08.01.2025, 21:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa