• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności

10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności
Czarodziej
I won’t let you down
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziejka nie wysoka, może zginąć w tłumie, ale jej nie lekceważ. Gdy jednak zobaczysz jej pełen uroku, życzliwy uśmiech na pewno go nie zapomnisz! Aby poznać Lucy musisz ją spotkać!

Lucy Longbottom
#8
25.01.2023, 22:01  ✶  
Kiedy Thomas wymienił rzeczy, które wiedział o Dumbledorze Lucy na chwilę zamilkła. Może w sumie niepotrzebnie zadała to pytanie, ale chciała po prostu jakoś wejść w tą rozmowę. Chciała dobrze, a wyszło jak zawsze. Dlatego kiedy zaczęła jej introwertyczna osobowość kazałaby jej się skulić i zamknąć w sobie, ponieważ myślała, że zrobiła coś złego. Na początku Thomas wydawał się być zirytowany jej słowami. Jednak, kiedy zaczęła przekazywać swoje informacje dalej zaobserwowała jak postawa mężczyzny zmieniała się. Gdy zaczęła przekazywać po kolei informacje o Zakonie myślała bardziej w kierunku, że Thomas może poczuć się jeszcze bardziej zagubiony. Tak się jednak nie stało. Brygadzista słuchając kolejnych słów przybliżał się w stronę kobiety. Lucy mówiła dalej wyczuwając u niego ciekawość, ale także dostrzegła jak marszczy brwi, zastanawiając się nad wagą wypowiedzianych przez nią słów.
Lucy była ciągle skupiona przekazując informacje. Kiedy skoczyła nastało milczenie. Kobieta nie wiedziała co będzie ostatecznie. Czy jej słowa podziałają na Thomasa pokrzepiająco, czy wręcz przeciwnie. Jednak pomyślała, że ta chwila czasu jest mu potrzebna, aby rozważyć to co usłyszał. Przymknęła na chwilę oczy, a potem wypiła powoli dwa łyki kawy. W końcu Thomas odezwał się pytaniem, o to czy w Zakonie rzeczywiście walczymy
–Tak - odpowiedziała Lucy – Jesteśmy na samej linii frontu. Zakon zdobywa informacje, kto może być na celowniku tamtych i takie osoby chronimy. Czasami zdążymy do takich osób dotrzeć wcześniej, ale dochodzi też do bezpośredniej walki - powiedziała, żeby nie pozostawiać żadnych wątpliwości. Po małej pauzie dodała.
– Można powiedzieć, że wyręczamy Ministerstwo Magii tam, gdzie byłoby już za późno - Chociaż Lucy była idealistką i wierzyła w dobre chęci magicznych urzędów, to jednak prawdą było, że Zakon swoimi działaniami ochronił już wiele osób.
Po tej chwili stało się coś, czego Lucy raczej nie przewidywała. Thomas powiedział słowa, że jest gotowy i chce walczyć. Po tych słowach na jego twarzy pojawił się uśmiech. Kobieta w pierwszej chwili nie wiedziała jak zareagować, ale po chwili w duchu ucieszyła się, że słowa które powiedziała u jej rozmówcy wywołają taki pozytywny impuls do działania. Gdy następnie Thomas zapytał, gdzie ma się podpisać Lucy poczuła się lekko zakłopotana, bo nie było żadnego dokumentu do podpisu, ale w tym momencie też przekonała się o szczerej chęci mężczyzny o wstąpieniu do Zakonu Feniksa. Kobieta zebrała się w sobie na dalszą część rozmowy i rozpoczęła, próbując się trochę uśmiechnąć
– Otóż nie ma żadnego dokumentu Thomasie, który mógłbyś podpisać - powiedziała. Po chwili ostatecznie chcąc się upewnić powiedziała – Rozumiem, że chcesz dołączyć do Zakonu, a więc od teraz będziesz członkiem organizacji. Ja tę wiadomość przekażę Erikowi, a on dalej. Sama nie wiem komu - oświadczyła Lucy. Trochę się przy tym zasmuciła, bo chociaż od Brenny i Erika była starsza, to wyczuwała, że zawsze stoi gdzieś z boku.
Z jednej strony Thomas narażał się na niebezpieczeństwo, zresztą jak wszyscy, którzy postanowili dołączyć. Dlatego postanowiła go jeszcze zapewnić, tych słów nie przygotowywała wcześniej, mówiła od siebie
I wiesz… W Zakonie możemy liczyć tylko na siebie, ale mogę zapewnić, że każdy członek jest gotowy zapewnić ci swoje wsparcie. - Lucy nie wiedziała jak zabrzmiały te słowa i czy osiągnęły swój cel. Lucy czuła się odpowiedzialna za Thomasa, bo to ona sama go zwerbowała do organizacji, więc postanowiła jeszcze dodać swoim przyjemnym głosem
– Pamiętaj, proszę, że na moje wsparcie możesz zawsze liczyć – powiedziała to, co rzeczywiście czuła. Teraz kiedy skończyła już to, co miała do powiedzenia, czekała czy Thomas ma jeszcze jakieś pytania, na które mogłaby odpowiedzieć.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lucy Longbottom (2575), Thomas Hardwick (2478)




Wiadomości w tym wątku
10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności - przez Thomas Hardwick - 16.01.2023, 18:19
RE: 10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności - przez Lucy Longbottom - 16.01.2023, 23:45
RE: 10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności - przez Thomas Hardwick - 18.01.2023, 22:14
RE: 10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności - przez Lucy Longbottom - 20.01.2023, 00:07
RE: 10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności - przez Thomas Hardwick - 21.01.2023, 18:50
RE: 10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności - przez Lucy Longbottom - 22.01.2023, 21:54
RE: 10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności - przez Thomas Hardwick - 24.01.2023, 21:00
RE: 10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności - przez Lucy Longbottom - 25.01.2023, 22:01
RE: 10.01.1971 | Thomas i Lucy | Nadszedł czas ciemności - przez Thomas Hardwick - 28.01.2023, 18:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa