• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Snowdonia [12.08.1972] And into the forest I go

[12.08.1972] And into the forest I go
Widmo
Long is the day and long is the night, and long is the waiting of Arawn
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
W mitologii walijskiej Pan Zaświatów zwanych Annwn, bóg terroru i zemsty. Dziś nazywany jest Królem Annwn, albo Królem Piekła. Przemierza niebo na karym rumaku w zastępie Cŵn Annwn, Psów Annw - białych jak śnieg ogarów, polując na ludzkie, potępione dusze. Podczas Cad Goddeu, Wojny Drzew, wywołanej przez kradzież jednego z psów Arawna, został pokonany przez Amaethon i jego brata, Gwydiona.

Arawn
#7
23.12.2024, 16:42  ✶  

Mięśnie mitycznych strażników lasów były napięte. Drgały przy każdym uniesieniu kopyta pod krótką sierścią pokrywającą ich końską część ciała. Nie drżały za to ich ręce. Logika podpowiadała: zaraz się zmęczą. Zaraz opuszczą te łuki, przecież ludzkie ręce nie są przyzwyczajone do takich wysiłków, do trzymania ciągle napiętej cięciwy. Lecz nie. One się nie męczyły i nie widać było żadnego zawahania. Magia czyniła cuda i sprzyjała czarodziejom, a tam, gdzie nie sprzyjała, czarodzieje dbali o to, by zaczęła. I potem były Centaury. Te istoty, które cywilizacja spychała coraz głębiej w star bory, które nie zamierzały ulegać, a żaden czarodziej nie ośmielił się wydać im wojny. Nam te lasy niepotrzebne, niech je mają! Przecież nie możemy mówić o szacunku, a co najwyżej o zasłanianiu się nim. Jak widać - nawet Czarny Pan gotów był uszanować te stare istoty i nie zadzierać z nimi. Wolał się z nimi dogadać polubownie. Mądry to był człowiek, zaprawdę - ku uciesze jego popleczników i ku utrapieniu jego wrogom.

- Gwiazdom na niebie szacunku nie okazują dwunożni tylko, co nie zaczęli jeszcze o trzech nogach chodzić. - Błekitnooki uniósł powoli dłoń. To już. Wystarczy gwałtowniej opuścić rękę, rozbrzmi pieśń cięciw..! Lecz nie. On tę rękę opuścił bardzo powoli, przez co pozostałe centaury opuściły swoje bronie.

- Uważaj na nich, Vralnilu. - Język centaurów brzmiał dźwięcznie, melodyjnie, przepłynął przez usta jednego z nich - Leviathan bardzo dobrze mógł zrozumieć, co było tu mówione.

- Wieszczka wystarczy, nie musi dwójka o nogach własnych opuszczać naszych lasów. - Dodał centaur o włosach brązowych jak angielskie dęby, przechodząc lekko za wasze plecy. W ten ślepy punkt człowieka, gdzie zagrożenie znika z pola widzenia, ale to nie sprawia, że go nie było. Nie, ono stawało się wtedy jeszcze gorsze. Nie obracaj się za siebie. Na żadne z tych słów jednak Vralnil, ich dowódca, nie odpowiedział. I nie spojrzał nawet na nich - błękit ciągle prześwietlał was tak, jak oczy jastrzębia przecinały niebiosa w poszukiwaniu ofiary.

- Wiatr wtargnął między kruki i spłoszył je do lotu. Jesteście wiatrem - las żyje inaczej, kiedy wkraczacie pod jego korony. - Nie było spokoju tam, gdzie pojawiała się wichura i nie można było mówić o niechęci spokoju zakłócania... za to można było powiedzieć o tym, że nie było planów, by ten wiatr wzmagać - i Vralnil rozumiał to aż za dobrze. Ludzie zawsze oznaczali kłopoty. Czarodzieje - tym bardziej.

Centaur oderwał wzrok od Scylli - i nawiązał kontakt wzrokowy ze Smokiem, którego tu sprowadziła. Albo który ją tutaj sprowadził? Na krótki moment zapadła ciężka cisza.

- Gdy z różdżką biegniesz na akromantule - jesteś odważny, czy głupiś? - Pozwolił temu pytaniu na chwilę zabrzmieć, ze trzy centaury prychnęły z rozbawienia, albo może nawet pogardy? - Z czym przychodzą do mnie ludzie z różdżkami i czemu historia nie ma zakończyć się tak, jakby biegli na akromantulę? - Nie było groźby ukrytej w tonie jego głosu - ten był ciągle tak samo spokojny i zimny w swoim wydźwięku. Nie podniesiony, ale wcale nie cichy. Las przyjmował go tak samo, jak przyjąłby pohukiwanie sowy w dziupli późną nocą.



death.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Arawn (2051), Leviathan Rowle (2266), Scylla Greyback (1834)




Wiadomości w tym wątku
[12.08.1972] And into the forest I go - przez Leviathan Rowle - 27.10.2024, 23:54
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Scylla Greyback - 28.10.2024, 00:26
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Leviathan Rowle - 21.11.2024, 07:53
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Arawn - 22.11.2024, 19:51
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Scylla Greyback - 06.12.2024, 01:35
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Leviathan Rowle - 17.12.2024, 03:43
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Arawn - 23.12.2024, 16:42
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Scylla Greyback - 31.12.2024, 03:11
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Leviathan Rowle - 31.12.2024, 17:29
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Arawn - 31.12.2024, 18:48
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Scylla Greyback - 02.01.2025, 23:05
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Leviathan Rowle - 02.01.2025, 23:45
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Arawn - 03.01.2025, 17:24
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Scylla Greyback - 06.01.2025, 02:37
RE: [12.08.1972] And into the forest I go - przez Leviathan Rowle - 21.01.2025, 07:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa