• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine

[02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#14
25.12.2024, 23:41  ✶  

Może trzeba było? Może to właśnie była odpowiedź na to wszystko - wyrzucić ich z hukiem ze swojego życia...

Problem jednak polegał w tym, że nie dało się tego zrobić. Prędzej czy później by wrócili. To zawsze działało w tej sposób. Jawiło się tylko jedno pytanie - jako kto by wrócili? Przyjaciele czy wrogowie? Jakie by mieli intencje? Dobre czy złe?

Tego nie wiedział nikt, a Stanley nie chciał być tym, który miał się o tym przekonać. Dużo bardziej preferował pozostawać na relacjach pozytywnych z blond włosą wiłą... Chciał też wierzyć, że i ona preferowała to w stosunku do jego osoby.

Nie wiedziała? Cóż... Wynikało to najpewniej z tego, że Borgin nie był jakimś wielkim ekstrawertykiem. Fakt - lubił ludzi i uwielbiał z nimi rozmawiać ale preferował dawkować informacje o sobie. Tylko ci z najbliższego grona mogli liczyć na to, aby poznać go lepiej. Należało się więc zastanowić ile jego "najbliżsi" wiedzieli o nim, bo bardzo szybko szło zweryfikować, że tak naprawdę... to nie wiedzieli prawie nic.

Z drugiej strony, co sobie Malfoyówna wyobrażała? Myślała, że Stanley przyjdzie do niej i powie - hej Lorraine, od dzisiaj robię drugi etat u Czarnego Pana? No nie. To nie działało w ten sposób.


Nie odpowiedział na zadanie pytanie. Uznał je za retoryczne i niewymagające odpowiedzi. A może udawał, że go nie usłyszał? Prawda musiała leżeć gdzieś pomiędzy, a nawet jeżeli była kłamstwem, miała w sobie ziarno, które mówiło, że jest inaczej.

Stanley, mimo, że zawiódł Lorraine, a tak przynajmniej odbierał jej zachowanie, od dawna grał va banque - stawiał całe swoje życie na szali, obstawiając jedną liczbę u krupiera zwanego śmiercią. O ile sam Borgin szastał swoim życiem, inaczej podchodził do zdrowia swoich przyjaciół czy rodziny. Chciał przecież dla nich jak najlepiej, aby nie musieli cierpieć w tym świecie, który przyjmował tylko dwa kolory - biały i czarny. Ich życie miało przyjmować jak najjaśniejsze barwy i odcienie...


Wojna nie ma w sobie nic z kobiety... Zrodziło się niemal od razu w głowie Borgina, słysząc słowa swojej przyjaciółki. To nie ona wywołała ten konflikt. To nie ona była zarzewiem tego sporu... Dlaczego więc była zmuszona wybierać? Cóż, dlatego, że... "Tak działa wojna. Albo zabija cię od razu, albo niszczy po kawałku. Tak czy inaczej cię dopada" - te słowa cisnęły mu się na usta. Nie wypowiedział ich jednak, ponieważ nie był to żaden poetycki pojedynki, a Lorraine była po prostu ofiarą tego konfliktu. Chcąc, nie chcąc, była zmuszona do wybrania strony. Nie mogła pozostać neutralna, bo tutaj panowała jedna zasada - jesteś z nami albo przeciwko nam. Nie miała innych opcji wyboru i Borgin to dobrze wiedział, wszak znał zasady działania Śmierciożerców jako jeden z nich.


Malfoyówna nie odpuszczała. Drążyła skałę. Ciekawski kot do studni wpadł i nie chodziło mu w tej chwili o Flądre, która miała w poważaniu ten ich poetycko-słowną dyskusję.

Stanley wyciągnął papierosa, którego następnie odpalił. Zaciągnął się, nie uciekając wzrokiem od blond włosej wiły. Słuchaj jej w spokoju, oddając się nałogowi. Musiał jej przyznać - pięknie czytała. Gdyby był to rok 1962, a oni siedzieliby teraz na korytarzu Hogwartu to może mogliby się z tego śmiać. Niestety był 1972 i siedzieli właśnie na Nokturnie, kontemplując nad własnymi wyborami życiowymi.


- Lorraine, cóż... - zaczął, odbierając książkę, która następnie powróciła na półkę - Może lepiej abyśmy się o tym nie przekonywali jak miałbym go podjąć... - dodał już pod własnym nosem, nie chcąc się w ten temat zagłębiać. To była nadal świeża rana, która po prostu bolała Borgina i dało się to dostrzec bez większego trudu.

- Nie będę Cię okłamywał... - westchnął - Nie. Nie skrzywdziłbym Atreusa... Ale powiedzieć to jedno, a zrobić to drugie... To już całkowicie inna sprawa - zastygł na chwilę, spoglądając na jedną z półek - Gdyby, nie daj Merlinie, miało dojść do tego, że stanę w szranki z Bulstrodem, chciałbym mieć taką samą odwagę, aby nic mu zrobić... tak jak mówię Ci to dzisiaj, że tego bym nie zrobił - powrócił całym swoim zainteresowaniem do Malfoyówny - Nie skrzywdziłbym Maeve. Nie skrzywdziłbym Rosie. Ciebie zresztą też. Nawet jeżeli dostałbym taki odgórny rozkaz. Przypłaciłbym za to pewnie życiem, ale bym tego nie zrobił... - zakończył swoją wypowiedź. A przynajmniej tak długo jak mam na to jakiś wpływ...

Nie chciał jej przecież smucić faktem, że miał tendencję do oddawania się czarnej magii i jego dusza powoli kroczyła w kierunku zatracenia. Fakt, że momentami czerpał z tragedii innych osób, nie była rzeczą całkowicie nową.

- "Kiedy dobywasz swojego miecza - nie myśl, kogo masz zabić. Myśl, kogo masz oszczędzić." - dodał, wypuszczając dym z ust.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lorraine Malfoy (7427), Stanley Andrew Borgin (7328)




Wiadomości w tym wątku
[02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 09.04.2024, 19:47
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 13.04.2024, 22:58
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 14.04.2024, 01:53
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 14.04.2024, 21:44
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 23.08.2024, 20:38
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 12.12.2024, 22:50
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 14.12.2024, 13:23
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 14.12.2024, 22:25
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 15.12.2024, 15:51
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 15.12.2024, 19:15
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 18.12.2024, 19:58
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 19.12.2024, 00:52
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 25.12.2024, 21:30
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 25.12.2024, 23:41
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 28.12.2024, 00:03
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 02.01.2025, 23:10
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Lorraine Malfoy - 27.01.2025, 14:58
RE: [02.07.1972, Głębina] Kota! Królestwo za kota! | Stanley i Lorraine - przez Stanley Andrew Borgin - 12.02.2025, 19:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa