26.12.2024, 01:06 ✶
Londyn, 23 VIII 1972 r.
Eden,
Przypomniałem sobie, że masz urodziny, więc spytałem kart o to, co Cię czeka na nowej drodze życia... Dobre przepowiednie nigdy nie brzmią tak wzniośle jak wizje nieuchronnej zagłady, którą chętnie bym Ci przepowiedział. Zresztą, sama zawsze powtarzasz, że nie wierzysz w te cygańskie bujdy.
Więc posłuchaj tego, Eden: miałem sen. We śnie widziałem statek o białych żaglach. Chuja mnie obchodzi, czy dostaniesz na urodziny kolejny jacht. Ode mnie dostaniesz książkę, żebyś mogła wyglądać choć trochę inteligentniej, kiedy będziesz wznosić na jego pokładzie toasty na cześć zapewne jedynego przyjaciela, który pamiętał o Twoich urodzinach. Nie zmieniaj się.
Alexander
Do listu dołączona była kopia "Odysei" Homera, w której Alex zakreślił cytat:
Jeśli sprawa z jakim nieśmiertelnym, co mnie znowu chce podejść, bym rzucił ten statek? Wżdy nie usłucham; bowiem, niech raz ziemi płatek ujrzę w dali, to pewno znajdę tam zbawienie.
Tak zrobię; to najlepsze i tego nie zmienię.
Więc dopóki wiązanie mocno trzyma belki, póty dotrwam i udar zniosę, choć jak wielki.
Lecz jeśli łódź bałwany na cząstki roztłuką,
Wpław pójdę i tą może ocalę się sztuką.
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat