• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child?

[30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child?
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#4
28.12.2024, 23:46  ✶  
Z bliska widziała o wiele lepiej, wyraźniej. Nie znała tej kobiety, a jednak nie było to nic szokującego, nigdy nie dbano przesadnie o kontakty z rodziną, nie licząc tej rodziny, której część właśnie spoczywała pod ziemią. I nie wiedzieć czemu zechciała zapamiętać każdy detal, pochłonąć i zamknąć szczelnie w pudełku do którego będzie mogła zajrzeć. Jakoby miało się zaraz okazać, że nie powinna tu być. Pewnie nie powinna, ale w życiu wiele nie powinna.

-Bo w oceanie przyjdzie mi wydać ostatnie tchnienie, Najmilsza, nim jego odmęty pochłoną moje ciało, a moje imię rozmyje się, wyrzucone na brzeg, przeistoczone w pianę morską... Nigdy go nie przekroczę... Jedynie w snach, smakując opuszkami piaszczystego brzegu... Ale to już nie będę ja... - wyznała, stopniowo ściszając głos do przyjemnego szeptu, odważnie zaglądając w zarówno przeszywające, co zasnute mgłą spojrzenie. Starając się odgadnąć sens w abstrakcji, czując delikatny niepokój, którego jednak nie dawała po sobie poznać, racząc się jego smakiem. Tą majestatyczną niepewność, którą dotychczas wywoływała tylko jedna osoba w ten piękny sposób.
Jak cudowne słowa wypadały z jej ust, gdy przyrównywała gwiazdy do zniczy. Gdy raczyła jej uszy prawdą, nie złudną nadzieją czego dopuszczali się wszyscy wokół. Szaleńcy widzieli więcej, spoglądali dalej - Wystarczyło otworzyć się na piękno, przestać słuchać uszami, a zacząć słuchać sercem. Spijać sens ich słów, rozumieć niczym wiersze - lub nie rozumieć wcale, ale szanować. Przystanąć, zgubić na moment pęd codzienności, nie traktować jak informacji - którymi przecież ludzie uwielbiali się karmić. To co zwykli mówić to instrukcje, wydmuszki, aby przekaz był krótki i zrozumiały, aby nie trzeba było poświęcić więcej niż chwili by pojąć sedno, gdyż dłuższa chwila wymagała zbyt dużo siły, uwagi. A przecież na to nie było czasu.
-Oddała mi je w dniu swojej śmierci, Kjære dame* - wyznała, przypatrując się zwierciadłom, które pochłaniały jej duszę kawałek po kawałku, czując dziwny dyskomfort, słysząc jak o jej uszy odbija się stukot własnego serce.
-Gdy jej oczy się zamknęły, moje się otworzyły... - szepnęła, jakoby wyznała sekret skrywany przed światem, jakoby ktoś miał usłyszeć - Moje urodziny są pogrzebem, a Oni noszą kwiaty na grób... - na jej ustach pojawił się uśmiech - I tylko czasem zastanawiam się przez chwilę... Ile ta banda obłudników usypała jej róż za życia. -powoli ukucnęła przy kobiecie, milknąć na dłuższą chwilę, pociągnięta jedną z myśli, zgubiona w otchłani czarnych niczym smoła oczu - Dziś kwiatów było wiele, Najmilsza. Zaś w naszym domu ani razu nie widziałam by kto mu jeden przyniósł... chociażby uschnięty. Zmarli dostają więcej kwiatów niż żywi... gdyż żal jest silniejszy od wdzięczności. Więc może i gdy moje oczy zgasnął, spojrzą po raz ostatni, może i mnie przyniosą jeden czy dwa. I może jednym z nich nie będę gardzić, znajdując odpowiedź dlaczego zalega na tym grobie w historii..
Drgnęła, czując niespodziewany dotyk, a jednak nie odsunęła się. Czuła żar na skórze, który zdawał się pozostawiać po sobie wyimaginowane ślady - istniejące jedynie w jej głowie. Rozpalając swym dotykiem jej policzki. I jedna myśl przebiegła przez jej głowę.
Czy spłonę?
Czy pierścienie na jej dłoniach pozostawią znamiona? Czy ten szlachetny metal wtopi się w jej skórę, przez krótką chwilę stając się z nią jednością, by w następnej pozostawić krwawą wyrwę? 
Skóra tak miękka i gładka, tak paląco przyjemna. Gorąc który koił i palił, obiecywał miłosierdzie i okrucieństwo.
I gdyby chociaż raz zapomnieć o tym drugim, skupić się na pierwszym, którego zwykło jej skąpić.
Trwała w bezruchu, a jednak nie było to spowodowane strachem, raczej dysonansem, racząc się nowym doznaniem, zawieszona w odnalezionej myśli, której nie zdążyła pochwycić, bezdusznie zamordować.
Czy jej dłonie też byłyby tak ciepłe?
Z myśli wyrwał ją głos. Kim była? Nie tym kogo by się spodziewała. Jej lica rozświetlił delikatny, łagodny uśmiech
-Nazywam się Scarlett - wyjaśniła, przyglądając się tej która śniła na jawie. Zastanawiając się kim była i dlaczego całkiem sama?
-Widziałam, że siedzi pani sama, więc pomyślałam, że skoro ja również jestem sama, to posiedzimy chwilę same we dwie...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (3566), Bard Beedle (2717), Scarlett Mulciber (4880)




Wiadomości w tym wątku
[30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Bard Beedle - 26.12.2024, 14:34
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Scarlett Mulciber - 26.12.2024, 16:12
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Bard Beedle - 28.12.2024, 15:38
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Scarlett Mulciber - 28.12.2024, 23:46
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Bard Beedle - 14.02.2025, 23:46
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Scarlett Mulciber - 28.02.2025, 21:36
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Alexander Mulciber - 01.03.2025, 00:23
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Scarlett Mulciber - 01.03.2025, 08:53
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Bard Beedle - 13.03.2025, 18:25
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Alexander Mulciber - 13.03.2025, 18:25
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Scarlett Mulciber - 28.03.2025, 19:26
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Alexander Mulciber - 19.07.2025, 20:03
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Scarlett Mulciber - 10.08.2025, 16:22
RE: [30.08.1972, Mulciber Manor] Who's a heretic, child? - przez Alexander Mulciber - 30.10.2025, 18:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa