• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence

[ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#19
30.12.2024, 10:46  ✶  

Nigdy nie przepadał za świętami. Miały różne oblicza, ale jedno je łączyło - należało je, w dużej części, spędzić z rodziną. Chciał ten czas spędzać z nimi, ale jednocześnie żadne odwiedziny w Keswick nie były spokojne. U Bulstrodów też wiele było potrzeba do ideału, ale tam te problemy wynikające przy stole wynikały z czegoś innego. Miały inną naturę. Odwiedziny na tych wszystkich stoiskach - na kiermaszach - było, według Edwarda, poniżej wartości jego rodziny. A przynajmniej tej bezpośredniej. Z drugiej strony ten człowiek potrafił czerpać "z zabawy dla plebsu" wszystko, co najlepsze, tylko wynosił to na jakiś dziwny poziom "dystyngowania". Pewnie nie byłby zły, że Laurent wybrał się na kiermasz..? Cicho odetchnął, kiedy te myśli przesuwały się przez jego umysł z głównym tematem dyndającym jak szafot - tragedii ognia, który nie miał ogrzewać. Miał niszczyć. Każdy z żywiołów miał do tego predyspozycję, ale w tym wypadku to od decyzji człowieka wynikało jego wykorzystanie. To człowiek człowiekowi szykował ten los.

Puścił te sztućce, które zadzwoniły o talerz i pochylił głowę. Platyna włosów odbijała światło dnia jak płynny metal - to w te kosmyki wsunęły się palce, kiedy podtrzymał swoją głowę. Co by zrobili Śmierciożercy..? Ryzykowanie własnego życia wydawało mu się jeszcze na miejscu. Myślał, jakże egocentrycznie, że to coś zmieni, że jeśli jemu się coś stanie, to chociaż kawałek świata się poruszy. Cena, którą mógł zapłacić, sięgała właśnie tak daleko - do jego własnego stanu zdrowia. Nie był gotów ryzykować zdrowiem i bezpieczeństwem bliskich, chociaż nie był na tyle naiwny. Zdawał sobie sprawę z tego, że wszyscy mogli być zagrożeni. Nie odpowiadał słownie, bo ciężar tych słów nie wymagał dopowiedzenia. Rozumiał. W swoim pośpiechu i pragnieniu działania chlapnął coś bez zastanowienia - na szczęście była ona. Wieczny głos rozsądku w tym wszystkim.

- Nie mógłbym cię narażać, Florence. - W końcu, po tej dłuższej ciszy, uniósł głowę i zmęczone spojrzenie. Koło przemocy nie zamierzało się zatrzymywać. Ono miało brnąć dalej. Głębiej. Bezruch nie był rozwiązaniem. Z drugiej strony Ministerstwo zostało ostrzeżone - co dalej? Co mogli zrobić? Prócz zawiadamiania dalej w nadziei, że ktoś im uwierzy, albo na poważnie weźmie to, że skoro rzecz stała się na Beltane, to ma pełne predyspozycje do tego, by stać się i tutaj. - Ach... rozumiem... - Jak działało Trzecie Oko? Pozwalało dojrzeć więcej. Głębiej. Dawało moc, żeby coś zmienić i realnie komuś pomóc. Żałował w tej chwili, że sam nie posiadał takiej mocy. Piękny głos i tworzenie iluzji wydawało się przy tym śmieszne, z drugiej strony byli ludzie, którzy naprawdę tego potrzebowali. Zobaczyć coś pięknego - coś, czego nie mogliby dojrzeć i doświadczyć.


Spokój. Tkwił spokój w tym dniu i w zbliżających się godzinach. Tendencja do oddania się pracy i wypełnienia nią codzienności, jakby pracoholizm miał szansę odratować od upadku. Był też dom. Nie ten, na terenie którego przebywali - nowy. Ten, o którym Laurent mówił, że zamierza go wnieść. Rzecz w końcu zaczęła się dziać. Ruszyła nieco do przodu. I w tym wszystkim był mężczyzna - o włosach czarnych jak noc, o ciemnych oczach wpatrzonych w niego jak szczenię merdające ogonem. To był dobry dzień. Cienie nie rozciągały się i nie sięgały czernią po Prewetta - tego dnia otulało go światło...


Laurent wpatrywał się z nią bez wielkiej nadziei, ale jednak z małym błyskiem w oku. To, co usłyszał, przyniosło mu ulgę. Pomogło. Nawet jeśli to miał być tylko dzisiejszy dzień to napełniło go spokojem przekonania, że chociaż dzisiaj można odpocząć.

- Proszę, powiedz mi, gdybyś coś zobaczyła... coś związanego z jesienią. - Nie da mu to spokoju. Zapewne nikomu, kto wiedział, nie da.


Koniec sesji


○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (4150), Laurent Prewett (5262)




Wiadomości w tym wątku
[ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 12.11.2024, 23:12
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 14.11.2024, 11:40
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 14.11.2024, 14:49
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 14.11.2024, 15:13
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 15.11.2024, 19:27
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 17.11.2024, 21:07
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 19.11.2024, 00:38
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 19.11.2024, 18:47
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 22.11.2024, 17:02
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 25.11.2024, 00:27
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 27.11.2024, 20:56
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 02.12.2024, 16:13
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 07.12.2024, 11:11
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 09.12.2024, 11:29
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 12.12.2024, 22:19
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 16.12.2024, 17:00
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 22.12.2024, 00:03
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Florence Bulstrode - 23.12.2024, 22:55
RE: [ranek 18.08.1972] Zakładka Pani Bulstrode | Laurent & Florence - przez Laurent Prewett - 30.12.2024, 10:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa