• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent

[18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#23
31.12.2024, 23:32  ✶  

Kolejny niezałapany żart, tym razem jednak podkreślony. I tym razem też nie zrobiło gorzej, jak zwyczajowo. Jego chmurka, taka różowa, słodziutka jak wata cukrowa, miała się bardzo dobrze i chwilowo stał się minimalnie odporny na obrażenia emocjonalne. Te od człowieka, który nie potrafił z nim rozmawiać. Ponoć wszystkiego da się nauczyć, tylko co, kiedy ta nauka obarczona była wyrzekaniem się siebie samego? Nie, nie ważne, nie teraz... nieistotne. Obsesja głęboko drążyła tunele przez serce Fleamonta, glizdy torujące swoją drogę przez mięsień i tkankę. Tworzyły drogi sobie tylko znane, a Laurent? Ślepota też bywała chorobą, więc siebie byli warci. Jeden był ślepy na ogrom zepsucia, a drugi zapomniał, czym była prawdziwa czerwień miłości. Za to nie zapomniał jej w uczuciach. Nie było na tym świecie osoby, która kochała mocniej niż on.Zabójcze zakochanie.

I to tego Zabójcy było potrzeba, żeby odkryć prawdę oczywistą - nie było większej konkurencji, niż morza i oceany, które wiecznie szeptały do jego uszka i ciągle przyzywały do siebie. Snuły o kochaniu, opowieści o miłości, wierności i wieczności. Obiecywały podróże w swoich zamkniętych i bezpiecznych ramionach, by zaraz grzmieć gniewem i grozić śmiercią. Huczeć o śmierci i pożartych statkach, kościach pochowanych w głębinach niepoznanych przez człowieka. I kochał, och jakże kochał i miłował te głębiny! Te plaże i płycizny, ten spokój i ten wściekły ryk! Przeszywał jego duszę na wskroś. Gdy wracał - to w końcu wracał do Niego. Czy mógłby wracać też do Flynna pozostawało sekretem przyszłości. I jakoś nikt dotąd prócz Edga nie wpadł na to, że nie było groźniejszego przeciwnika do konkurencji. Och, może Florence... ale jej obawy opierały się na tym, że widziała to w Laurencie od tego lata - to spojrzenie, które sprawiało, że zastanawiała się, czy kiedyś nie zniknie na dobre w słonej wodzie.

Te dświadczenia telepały jego sercem jak motyle skrzydła. Przybierał barwy całej tęczy - od fiolet, przez słodycz różu, złoto słońca i czerwień ognia, po lazur tych mórz, zieleń bukowych liści. I z powrotem. Jego oczy były nagle wielkie, kiedy z taką ciekawością i ekscytacją chłonął każdy moment. Wrócić? Na powierzchnię? Chyba musiałby przyznać, że Flynn nie unosił się razem z nim, a takiej teorii odmawiał. Danie się poprowadzić przez tego, który lata razem z tobą, było tak naturalne - nie wymagało zastanowienia. Podążył za jego krokami w ciszy tego domu. Domu, który... był przecież całkowicie pusty. A jednak wcale nie odczuwał jego pustki. Aż się roześmiał radośnie w głos.

- Wtedy nie jest pusta. Z tobą nigdy nie byłaby pusta. - Ach, bo taniec..! Samodzielny taniec - tak, wiedział, że Flynn tańczy sam, ale jakoś nie sądził, żeby mężczyzna posądzał go o podobne umiłowania. Ha... Gdyby tu mieszkał to potrzebowałby swojej sali do tańczenia. Ten dom był na tyle spory, że można było swobodnie wyrywać z niego kolejne kawałki. - Brak miejsca na biżuterię. - Uśmiechnął się szerzej i zabłyszczały mu oczy. - Mam na jej punkcie obsesję, to poważna sprawa. - Powiedział, choć niekoniecznie to zgrywało się z jego tonem. Takim szczęśliwym, radosnym. W jego biżuterii nie zmieniał się właściwie tylko jeden kolczyk z perłą i pierścionek na palcu. - Duma nie ma swojej przestrzeni. Kiedy jest deszcz, wpada do domu, wszystko jest zaraz brudne. - Jak to zresztą pies. A to był... cóż, gigantyczna wersja psa. - Uwielbiam ten taras. Z widokiem. Z tym niewielkim ogrodem pełnym róż i słoneczników. Z tymi wielkimi oknami od wschodu, dzięki którym każdy poranek i wieczór jest milszy. - Nawet jeśli nie spędza go na dworze, a w sypialni albo salonie. - Lubię wysepkę w kuchni, przy której można usiąść. - Większość domów angielskich ją miała, ale nadal... - I kominek w salonie. Duży kominek, przy którym można się ogrzać. Moja garderoba jest też wygodna... tylko za mała. - O, powiedział to niemalże z zawstydzeniem! Niemalże. - Wolałbym mieć łazienkę bliżej sypialni niż na drugim końcu domu, jak teraz. - Drobnostka, a jednak...



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8711), The Edge (6455)




Wiadomości w tym wątku
[18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 14.12.2024, 18:39
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 16.12.2024, 17:03
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 16.12.2024, 23:40
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 17.12.2024, 08:11
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 17.12.2024, 16:33
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 18.12.2024, 00:39
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.12.2024, 01:35
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 19.12.2024, 15:09
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 21.12.2024, 00:15
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 21.12.2024, 02:07
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 21.12.2024, 03:01
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 22.12.2024, 02:06
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 22.12.2024, 14:03
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 23.12.2024, 12:39
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 23.12.2024, 21:45
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 30.12.2024, 00:47
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.12.2024, 15:58
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 31.12.2024, 02:55
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.12.2024, 10:31
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 31.12.2024, 11:59
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.12.2024, 12:59
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 31.12.2024, 18:43
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.12.2024, 23:32
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 01.01.2025, 00:52
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 01.01.2025, 01:39
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 01.01.2025, 16:14
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez Laurent Prewett - 01.01.2025, 18:46
RE: [18.08.1972] Piękni ludzie | The Edge & Laurent - przez The Edge - 01.01.2025, 21:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa