02.01.2025, 20:08 ✶
Po prowadzi to dla Thomasa nie miało aż takiego znaczenia gdzie by się udali. Co prawda jakieś cieplejsze miejsce byłoby na pewno przyjemniejsze, ale nie zamierzał narzekać, nie liczyło się aż tak bardzo dla niego gdzie się udawał, ale z kim spędzał dany czas. Dlatego też doceniał nawet najdrobniejsze, najbardziej zdawać by się mogło zwyczajne, dla niego miały jednak dość spore znaczenie, bo dawało mu jasny przekaz że coś dla danej osoby znaczy.
Zaśmiał się cicho pod nosem i miał coś jeszcze dorzucić od siebie, gdzie mogliby się udać jeśli znajdzie czas. Pewnie, Wyspy były piękne i znajdowało się na nich wiele cudownych miejsc, ale świat był ogromny i jeszcze więcej niesamowitych miejsc można było na nim znaleźć. Czasami po prostu chciał zabrać najbliższych na taką wycieczkę - dookoła świata z Thomasem. Ale nie mógł oczekiwać, że rzucą swoje dotychczasowe życia, zrezygnują z pracy i ruszą wraz z nim na taką podróż wręcz tego nie chciał, bo wiedział, że tu trzymało ich znacznie więcej niż pchało w podróż.
Ale pojawienie się nowej osoby niedaleko nich, spowodowało zaburzenie tej rozluźnionej atmosfery, powietrze wokół jakby zgęstniało. Chłopak nie zachowywał się racjonalnie, jeśli przed czymś uciekał do wody to szedł zbyt spokojnie, jakby bezwolnie. Zmarszczył brwi i nabrał powietrza nim ruszył pod wodę za Brenną, było o wiele szybsza w swojej reakcji, ale to jego różdżka służyła za źródło światła. Poza tym może pod wodą było to co go ściągało? Może jednak przed niczym nie uciekał tylko do czego szedł wabiony? Ale dlaczego w takim razie nie wabiło ich?
Starał się jak mógł pomóc Brennie, choć ta poruszała się w wodzie jakby sama była spokrewniona z trytonami. Dlatego nie próbował nawet pchać się i wchodzić jej w drogę, nie był aż tak wysportowany jak przyjaciółka. Starał się za to rozejrzeć po okolicy, może coś przeoczyli, a może pojawiło się coś nowego?
Percepcja ◉◉○○○
Zaśmiał się cicho pod nosem i miał coś jeszcze dorzucić od siebie, gdzie mogliby się udać jeśli znajdzie czas. Pewnie, Wyspy były piękne i znajdowało się na nich wiele cudownych miejsc, ale świat był ogromny i jeszcze więcej niesamowitych miejsc można było na nim znaleźć. Czasami po prostu chciał zabrać najbliższych na taką wycieczkę - dookoła świata z Thomasem. Ale nie mógł oczekiwać, że rzucą swoje dotychczasowe życia, zrezygnują z pracy i ruszą wraz z nim na taką podróż wręcz tego nie chciał, bo wiedział, że tu trzymało ich znacznie więcej niż pchało w podróż.
Ale pojawienie się nowej osoby niedaleko nich, spowodowało zaburzenie tej rozluźnionej atmosfery, powietrze wokół jakby zgęstniało. Chłopak nie zachowywał się racjonalnie, jeśli przed czymś uciekał do wody to szedł zbyt spokojnie, jakby bezwolnie. Zmarszczył brwi i nabrał powietrza nim ruszył pod wodę za Brenną, było o wiele szybsza w swojej reakcji, ale to jego różdżka służyła za źródło światła. Poza tym może pod wodą było to co go ściągało? Może jednak przed niczym nie uciekał tylko do czego szedł wabiony? Ale dlaczego w takim razie nie wabiło ich?
Starał się jak mógł pomóc Brennie, choć ta poruszała się w wodzie jakby sama była spokrewniona z trytonami. Dlatego nie próbował nawet pchać się i wchodzić jej w drogę, nie był aż tak wysportowany jak przyjaciółka. Starał się za to rozejrzeć po okolicy, może coś przeoczyli, a może pojawiło się coś nowego?
Percepcja ◉◉○○○
Rzut N 1d100 - 83
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 72
Sukces!
Sukces!