• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna

[04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#6
03.01.2025, 00:40  ✶  
– Chyba wspominałaś o jednym – rzuciła jeszcze Brenna, nim znikła w kuchni.
Gałgan miał w sobie trochę krwi labradorów i z pewnością mnóstwo ich energii oraz miłości do świata i ludzi. Był duży, nie zmieścił się więc cały na kolanach Geraldine, co rozwiązał tak, że najpierw wpakował na nie przód, potem tył, gdy przód w wyniku tego spadł, powtórzył procedurę, przez co spadł tył… w końcu zadowolił się więc oparciem o nią przednich łap i głowy, a jego ogon chodził jak szalony.
– To nie dla ciebie – ostrzegła Brenna psa, gdy usiadła obok Geraldine i podała jej kubek z kawą. – Częstuj się kanapkami – zachęciła, a potem jej spojrzenie powędrowało do wycinków. Zmarszczyła lekko brwi, chyba trochę zaskoczona, że Atreus pozwolił Yaxleyównie zabrać dowody z miejsca zbrodni, ale zmilczała. Zerknęła na nie pobieżnie, nie musiała jednak długo zastanawiać się nad odpowiedzią: Bulstrode w końcu już pokazał jej podobne dokumenty, a konkluzja była jasna.
– Ten człowiek był prowokatorem. Donosił na sąsiadów, kłamał, rozpuszczał plotki. Nie wiem, dlaczego to robił. Powiedziałabym, że był po prostu okropną osobą, ale rzucanie kotów na pożarcie potworowi z lasu to już wyższa szkoła jazdy. Czy lubił czarną magię, czy zjawę przyciągnęła jego zła dusza i jakoś na niego wpłynęła… tego nie wiem. Wiem za to, że o ile do tej pory mieliśmy po prostu ofiary, które zostały dopadnięte w Kniei, tak teraz zdarzyły się przypadki, że te stwory wpłynęły w jakiś sposó na ludzi w Dolinie.
Może nie powinna tego mówić. Ale oficjalnie nie prowadziła sprawy widm. Oficjalnie nikt jej nie prowadził. Nie miała pojęcia, kto się tym zajmował, co wiedział Departament Tajemnic, a oni wszyscy wciąż pozostawali w niebezpieczeństwie. Nieświadomość tylko zwiększała zagrożenie.
– Te istoty w jakiś sposób działają na koty. Zmuszają je… do ucieczki? Może dlatego widma je pożerają: bo te wyczuwały, że coś jest nie tak. Niestety, tylko koty Figgów mogą nam coś o tym opowiedzieć, a one twierdzą, że nie da się zapewnić ludziom bezpieczeństwa – stwierdziła Brenna z westchnieniem i uniosła filiżankę do ust, a jej spojrzenie powędrowało w stronę lasu. – Zdaniem mojej znajomej przypominają dementorów.
To zasugerowała Cynthia Flint wiele miesięcy temu: a Cynthia znała się na pewnych dziedzinach magii, o których niekoniecznie chętnie uczono każdego.
– Niestety, nie wyobrażam sobie, jak wiele potrzeba by patronusów, aby na dobre wygnać je z Doliny Godryka: a to nie rozwiązałoby problemu, bo przecież poszliby po prostu dalej.
Była pewna, że muszą znaleźć sposób na ich zniszczenie lub uwięzienie, ale w jaki sposób mogli to zrobić?


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2295), Geraldine Greengrass-Yaxley (2821)




Wiadomości w tym wątku
[04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.01.2025, 00:08
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Brenna Longbottom - 02.01.2025, 17:34
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.01.2025, 19:41
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Brenna Longbottom - 02.01.2025, 22:09
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.01.2025, 23:37
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Brenna Longbottom - 03.01.2025, 00:40
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.01.2025, 01:14
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Brenna Longbottom - 03.01.2025, 14:12
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.01.2025, 16:02
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Brenna Longbottom - 03.01.2025, 19:08
RE: [04.09.1972 - poranek] exchange | Geraldine & Brenna - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.01.2025, 19:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa