• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna

[3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#3
05.01.2025, 22:58  ✶  
- A ja w orła Ravenclaw i ich podrapię - mruknęła, ale odrobinę twarz się jej rozjaśniła. To by była w sumie zabawna wizja: Olivia nienawidziła teleportacji, ale bardzo dobrze latała na miotle. Tam, gdzie mogła, to przemieszczała się właśnie w ten sposób, bo kominki również nie należały do jej ulubionych środków transportu. Nieznacznie się rozchmurzyła, lecz na jej piegowatej twarzy wciąż odnaleźć można było troskę. Ciężko było jej się w zasadzie dziwić, prawda? Dopiero co została zaatakowana przez dwóch psycholi, a potem spędziła w Ministerstwie Magii kilka godzin. Była zmęczona i zestresowana, ale paradoksalnie wcale nie chciało jej się spać. Ani wracać do domu. Głównie dlatego, że bała się, co tam zastanie... Być może wpadała w lekką paranoję, ale jej umysł zaczynał podsyłać jej bardzo nieciekawe obrazy. Na przykład wybitych szyb w Fiolce. Czy matka w ogóle zabezpieczała swój sklep? To znaczy tak, to na pewno, ale czy szyby? Nie miała pojęcia, w końcu mieszkali tuż nad tym sklepikiem, może uznała to za zbędne?

Olivia wróciła do stolika z sokiem w wysokiej szklance. Podała ją Brennie do rąk własnych: w środku nie było lodu, ale szklanka była przyjemnie chłodna.
- To, co tu mają, to jakiś żart nie herbaty - powiedziała, biorąc łyk piwa. Po jej minie można było wnioskować, że piwo które tu dawali, również nie było najlepszej jakości. Ale tego to już nie powiedziała na głos, po prostu odstawiła pokal i otarła usta wierzchem dłoni. Przysunęła bliżej siebie popielniczkę. Nie musiała martwić się tym, że pali koło niepalącej: to były bezwonne papierosy. Nie musiała się też martwić, że ktoś to wyczuje, bo w knajpie było tak nadymione, że i tak wszystko waliło papierochami. Ach, będzie musiała wziąć po tej wizycie porządny prysznic. Albo nawet dwa. - Kurde, nie wiedziałam, że tak to działa.
Odrobinę się zmartwiła. Oczywistym jednak było, że gdyby wiedziała wcześniej, to wciąż by się broniła. Nigdy nie była osobą, która nadstawiała drugi policzek. Broniła się tak, jak umiała - czy to w szkole, czy to po szkole. Słownie, przy pomocy rąk czy magii. Różnie bywało. Ale nigdy nie wychodziło jej to tak dobrze, jak dzisiaj. To dodatkowo ją martwiło. Zrezygnowana Olivia zmierzwiła rude włosy. Były trochę splątane, ale nie było źle. I tak je dzisiaj będzie myć, to łatwiej jej będzie je rozczesać na mokro.
- Aha - mruknęła, marszcząc nos z niezadowoleniem. Prawnicy... - Czyli musi się komuś stać realna krzywda, żeby inni odpowiedzieli za swoje czyny? Co za bezsens.
Nie krzyczała, lecz w jej głosie pobrzmiewała ogromna gorycz, której nawet nie starała się ukryć. Olivia była istotą nieco naiwną, a na pewno była idealistką. Chciałaby, żeby na świecie nie było zła i przemocy, a by zamiast tego królowały dobro i sprawiedliwość. Nie była głupia, wiedziała że to niemożliwe, ale... Chyba do tej pory wierzyła w system prawny, który mieli. To, co powiedziała Brenna, odrobinę ją rozczarowało, więc wbiła wzrok w pianę na tafli piwa.
- Nie wiem - przyznała się po chwili, upijając po tych słowach większy łyk piwa. - Ale podejrzewam, że tak. Na Lammas napadła na nas jakaś wariatka i oskarżyła Tristana o plagiat czy tam kradzież czy podszywanie się. Że niby ktoś pomylił ich sklepy. Mocno to się na nim odbiło, na dodatek go zwyzywała. Ja... Cóż, nie jestem z tego dumna, ale wyrwałam jej kilka włosów z głowy - raczej całe pukle. A na dokładkę kopnęła w stół, który pierdolnął tę rudą wariatkę. Gdyby nie Tristan i ten drugi, mogłoby to naprawdę źle się skończyć.
- Od tamtego czasu mało rozmawiamy, mam wrażenie, że się gniewa. Ale ci mężczyźni, którzy mnie napadli, wiedzieli kim jestem. Nazwali mnie, cytuję, "dupą tego niemowy". A potem mówili o wiele gorsze rzeczy - głos jej nieco zadrżał lecz nie dlatego, że miała się zaraz rozpłakać ze strachu czy rozpaczy. Istniało wiele rodzajów łez, a te, które pojawiły się w oczach Olivii, były łzami wściekłości i bezradności. - Pytali, czy kręci mnie brud. Nazwali go szlamą.
Przeniosła wzrok na Brennę. W jej oczach widać było prawdziwy ból. Naprawdę go kochała i chciałaby, żeby świat przestał w końcu mu dopierdalać. Oddałaby swoje życie za to, by Tristan znowu mógł mówić, by znowu był szczęśliwy. Poświęciłaby absolutnie wszystko, zabiłaby, jeżeli byłaby taka potrzeba. Ale przede wszystkim chciała, żeby Ward mógł chodzić po Londynie z podniesioną głową. Doznał strasznych krzywd, a okropieństwo które go spotkało, było wręcz niewyobrażalne. Cierpiał i nikt nie był w stanie zabrać tego bólu, nawet ona.
- Nie obchodzi mnie, czy znowu przyjdą. Mogą przychodzić, przynajmniej ostrzegli - mruknęła, odwracając wzrok. Zaciągnęła się mocniej papierosem, wpatrując gdzieś w przestrzeń. - Nie chcę tylko, by zaczęli atakować moją rodzinę. Albo Tristana. Chciałabym, by istniał jakiś sposób, żeby móc skuteczniej karać tych, którzy tak robią. Jestem pewna, że niedługo będą próbowali wybić szyby w Fiolce. Poinformuję matkę, ona... Ona zresztą mówiła, że tak może być. Nie ma nic przeciwko Tristanowi, jest szczęśliwa że jesteśmy razem, ale chyba nie wierzy, że wiesz. Podołam.
Tu już jej głos zadrżał. Matka Olivii bardzo się o nią martwiła, to było normalne. Tak jak Olivia zrobiłaby wszystko, żeby chronić Tristana, pani Quirke zrobiłaby to samo dla córki. Nie ingerowała w ten związek, ale ostrzegała ją, że tak to może się skończyć. Problem w tym, że nikt jej nigdy nie powiedział, co dalej. Co ma robić, jak zderzy się z taką ścianą?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2527), Olivia Quirke (2617)




Wiadomości w tym wątku
[3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna - przez Olivia Quirke - 05.01.2025, 21:00
RE: [3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna - przez Brenna Longbottom - 05.01.2025, 22:17
RE: [3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna - przez Olivia Quirke - 05.01.2025, 22:58
RE: [3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna - przez Brenna Longbottom - 06.01.2025, 14:05
RE: [3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna - przez Olivia Quirke - 06.01.2025, 20:45
RE: [3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna - przez Brenna Longbottom - 07.01.2025, 10:24
RE: [3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna - przez Olivia Quirke - 08.01.2025, 23:23
RE: [3.09.1972, noc] Moments | Olivia, Brenna - przez Brenna Longbottom - 11.01.2025, 12:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa