• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent

[25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#6
07.01.2025, 11:42  ✶  

Głupota. To jedno słowo tak często przylepiało się do niego, że może niedługo przestanie z tym walczyć. Albo wręcz przeciwnie - zacznie wpadać w napady duszności i paniki, kiedy tylko zostanie to wspomniane, bo nacisk na bycie idealnym miał prawo zelżeć tylko przy kilku osobach. Chwilowo Astaroth nie wpisywał się w tę grupę. Z drugiej strony - nie wpisywał się też w grupę przeciętnych śmiertelnych, przed którymi musi wypadać tak a nie inaczej. Już przed nim wypadł dwa razy bardzo żałośnie - podtrzymując się jego ramion, bo jego własne nogi się pod nim uginały. Głupota. Czynności, jakie potrafił wpleść jak koraliki na sznurek swojego życia, potrafiły być zupełną głupotą.

- Natura potrafi być wyjątkowo parszywa. Powstałeś wbrew niej, ale jesteś teraz jej częścią. Zapewne nic nie będzie adekwatnie idealne. - Ponieważ jesteś na to skazany. Nie mogło być tutaj mowy o żadnych świadomych wyborach - musiał się żywić na innych. Jak na razie nie znaleziono żadnego wspaniałego środka zaradczego innego rodzaju. Tak samo jak zapewne nie istniały żadne słowa, które mógłby usłyszeć i przyniosły by mu ulgę. Gdyby milczał i nie próbował - pewnie nie byłby sobą. Nie byłby też sobą, gdyby trzasnął drzwiami i porzucił człowieka, który próbował go zabić. Oto właśnie była głupota. Laurent grał w skrajnościach. Ta sama cecha prowadziła go do okropnego bólu i do ludzi, którzy dzisiaj gotowi byli za niego oddać życie i pomścić wszystkie jego krzywdy.

- Czasem tego potrzebujemy. - Tego daru. Niekoniecznie dla siebie. Miał potworną rację, że to do Laurenta nie pasował i nawet nie chciał, żeby pasowało. Blondyn był gotów teraz wywracać świat do góry nogami, tonący ponoć brzytwy się chwyta. Jeszcze nie tonął - ale zdawał sobie sprawę z tego, że jeśli będzie dalej biernie przyglądał się rzeczywistości to do tego doprowadzi. Do zatopienia siebie samego.

Obserwacja Astarotha nie przynosiła żadnych pozytywnych wniosków. Wyglądał jak przestępca, który upewniał się, że jego grzechy nie zostaną zauważone. Nie dlatego, że planował coś złego i nie dlatego, że wyrył napis na stoliku, który na pewno zostanie na drugi dzień naprawiony. A może przetrwa tutaj nawet miesiąc i następnym razem Astaroth znowu go zobaczy i uśmiechnie się melancholijnie do swoich wspomnień. Tym razem bez blondyna przy drugiej krawędzi blatu. Wyglądał jak przestępca, ponieważ widział przestępstwo w samym swoim istnieniu. Tym mocniej dostrzegał je w tym, co zrobił. Patrząc na to z perspektywy dzielącego ich... ile to już czasu? Dwa tygodnie? Z tej perspektywy może nawet mógłby mu podziękować. Gdyby nie to być może nie miałby teraz w domu wściekłego psa, o wiele skuteczniejszego niż Duma, z którym konfrontacją niewiele osób było gotowych.

Oto siedział przed nim kolejny wściekły pies gotowy go bronić - nawet przed sobą samym. Chyba to było najbardziej trudnym zadaniem dla tych, którzy chcieli dla Laurenta jak najlepiej - przewidzenie, co za głupota znowu mu wpadnie do głowy. Proszenie kogoś o czyjąś śmierć było jedną z tych głupot.

- Nie chciałem. I nie miałem wyboru. - Tam nie było przykazów i zakazów - była czysta przemoc, która tłoczyła żyły tego jeziora wraz z klątwą. - Bardzo wątpię, Astarothcie. - Uśmiechnął się łagodnie, słysząc o tym porównaniu - że był w podobnej sytuacji. Ale nie wyłapał też, że chodziło o tą jedną, dosadną, która ucinała życie... własne życie. - Druga strona często próbowała mnie wciągnąć w swoje szpony, a Matka Natura wypychała mnie w górę. Inni ludzie wypychali mnie w górę. - Żeby nie zgasł. By nie był jak uliczna lampa, która zaczyna migotać i gaśnie - i nawet ćmy już wtedy do niej nie podlatują. - Mam tego dość. Lecz jeśli pytasz mnie o to, czy mam dość ciebie, czy wolałbym cię odtrącić... odpowiedź brzmi: nie. - Wcale nie powiedział tego mocniej, bardziej zdecydowanie, a mimo to odpowiedź, nawet w tym ciepłym, łagodnym tonie, zabrzmiała całkowicie dosadnie. - Astarothcie. Chciałbym, żebyś mi pomógł. - Powiedział już wprost. - Nie mógłbym jednak, przynajmniej na ten moment, wyjaśnić ci historii, która kryje się za tą prośbą. Czy mimo to byłbyś skłonny mi pomóc?



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (3459), Laurent Prewett (3579)




Wiadomości w tym wątku
[25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 30.11.2024, 23:04
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 03.12.2024, 17:54
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 23.12.2024, 14:38
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 02.01.2025, 22:49
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 03.01.2025, 21:42
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 07.01.2025, 11:42
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 11.01.2025, 23:35
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 12.01.2025, 13:44
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 17.01.2025, 20:28
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 20.01.2025, 20:05
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 01.02.2025, 19:16
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 06.02.2025, 00:39
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 08.02.2025, 22:39
RE: [25.08.1972] Stay and decay // Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.02.2025, 21:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa