• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn

[24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#21
12.01.2025, 16:44  ✶  

Ukradłem tyle serc, że gdybym podszedł do jakiegoś stołu - jeszcze by mnie nakarmili. Byłby gotów się o to założyć. Przeszliby się przy stolikach, Flynn wskazałby dowolny i wybrał dzisiejsze wyzwanie. To byłaby niezła zabawa - przynajmniej on by się dobrze bawił. Flynn... chyba nie bardzo. Nie wiedział jeszcze, jak daleko sięgała zazdrość, o której wspominał już nie raz, ale nie chciał tego testować dla własnej zabawy, żeby jemu było gorzej. Przynajmniej nie chciał tego testować tu i teraz, w takich warunkach, gdzie jego idealny plan miał być wypełniony miłymi chwilami i zbudowaniem nowych wspomnień. Żeby potem mógł nazwać to miejsce nie swoim ulubionym miejscem... chociaż nie sądził, że będzie mógł je nazwać naszym ulubionym. To nic. Już będzie miał wspomnienia, kiedy będzie przekraczał ten próg. Lepsze niż w domu, kiedy czasem wchodził do łazienki i go wzdragało.

- Możesz pomarzyć, że mógłbym się zsunąć na kolana przy tobie... - Odparł zalotnie. Powędrował swoimi palcami w górę jego uda, ale zatrzymał się, zanim dotarł za daleko. Wcale nie chciał go niepotrzebnie drażnić, bo miał wrażenie... o zgrozo, był niemal pewny, że niewiele potrzeba było, żeby go na nowo nakręcić. Próba testowania jego zdrowia i siły może będzie wyzwaniem na jakiś zupełnie wolny dzień - sprawdzi, ile razy będzie w stanie go nakręcić. Ile razy krew spłynie między jego nogi i jak długo zajmie pozbieranie się, żeby znowu wyłożyć go na plecy. Kiedyś. Chociaż miał wrażenie, że sam nie dotrzyma tempa. Zdecydowanie lepiej myśleć o czymś takim, niż o... byłych. Wszystkich tych porażkach i tych nawet miłych chwilach. Ze wszystkich takich relacji całkiem niewiele przetrwało do dziś.

- Tak. - Odparł, przez chwilę wpatrując się w jego twarz. Motylki obudziły się do życia w jego brzuchu - nawet pomimo tego, że temat nie był przyjemny. To przez to, jak wyglądał. Owinięty tą łuną nocy... wśród tych świetlików. Och, jak bardzo chciałby go zobaczyć na plaży. W falach. Mokrego, z włosami całkowicie przykrywającymi twarz, bo dopiero się wynurzył. Zero doskonałości, układania wszystkiego... ale wszystko takie czyste. Uświęcone morską wodą. - Zakochałem się dwa razy. Z czego jedną osobistość znasz. - Niebezpośrednio, zdaje się... a może kiedyś stanął z Dante twarzą w twarz? Tak czy siak - znał. I wiedział, o co chodzi. O kogo. Drugi raz był początkiem ruiny jego życia. I to tego człowieka widział po drugiej stronie kanapy, kiedy tu usiedli. W końcu klub był podobny - loża, ciemno, tylko spojrzenia posyłane sobie zza drugiego krańca stołu... i wszystko na zmarnowanie. - Bardzo wiele serc zaniosłem w darze morzu. - Chciał znów złapać jego dłoń, ale jej wędrówka chyba służyła Flynnowi, więc mu w tym nie przeszkadzał. Mniej metafor, Laurent. Chyba mniej metafor... Jak to działało, że on nie lubił poezji, ale potem sam snuł tak poetyckie hasła, że sam by chyba na lepsze nie wpadł? - Mam na myśli to, że dobrze wychodziło innym kochanie mnie, a na odwrót - niekoniecznie. - Czasami zresztą reguły gry były zrozumiałe... ale tylko w bardzo nielicznych przypadkach. - Lubiłem ustawiać zasady gry. Relacji. Prawie wszyscy je w końcu przekraczali, bo chcieli więcej. - Kocham cię, Laurent. - Słyszał to naprawdę wiele razy i może to okrutne, ale na pewien sposób nie robiło to na nim takiego wrażenia w większości, jak powinno. Po Dante nic już nie było takie samo, a on zbudował wokół siebie całkiem solidny mur. Mur, który runął przez Kaydena Delacoura i wtedy wylało się wszystko, co za nim tkwiło. Całe bagno. Pytanie a ty dźwięczało mu w uszach i osiadło na krańcu języka, ale zamiast tego była wspominka o jego wyznaniu. Już tamtego dnia miał... tę zajawkę, żeby ze sobę skończyć - ale tego nie powiedział. Szukał tylko ostatniego pretekstu... Nie dostał go. Dostał tyle wyrozumiałości, że całkowicie go to wytrąciło z pantałyku. Nie chciał podtrzymywać ciszy, dlatego nie pozwolił jej trwać. Miał wrażenie, że tutaj Flynn poczułby się w niej nie tak komfortowo jak powinien. - Jest jedna historyjka, o tych, pozostanę dla wygody przy nazwie "ex", którą chciałem się z tobą podzielić, bo wiąże się z moimi podziękowaniami. Za tamtą kąpiel. - Zerknął na niego. - Całkiem świeżą, bo z... miesiąc temu. Pomijając całą... beznadziejność tej relacji to pewnego dnia czułem się bardzo źle, więc poszedłem do niego. Trochę się wypłakałem, wyżaliłem, że... wiesz, nie radzę sobie z relacjami i w zasadzie wszystko to i tak wszystko sprowadza się do seksu, potem jestem zbędny. Było milusio, pozwolił mi zostać - nie chciałem wracać do domu, bo... to było w dzień, kiedy pojawił się Dante. Zapewnił, że przecież tak nie jest, że przecież jestem istotny i że wcale wszystko się nie ogranicza do tego. Wiesz, do czego to zmierza? - Uśmiechnął się kącikiem warg, spoglądając z ukosa na twarz, na której nie było w tym mroku widać pierwszych rysujących się zmarszczek. - Poszedłem pod prysznic. A on poszedł za mną. - Więc... było za co dziękować. Zaczynał być wdzięczny zresztą za wiele rzeczy, bo ciągle miał w sobie to poczucie, że po prostu nikt nie jest w stanie z nim wytrzymać. Bo jest zbyt dziwny, bo jest uroczy i słodki tylko na krótki dystans, kiedy świetnie mu wychodzi rola aniołka. A potem przychodzi codzienność, wszystkie dziwactwa... komu to było potrzebne?



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (13875), The Edge (12150)




Wiadomości w tym wątku
[24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 10.01.2025, 00:58
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 10.01.2025, 10:16
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 10.01.2025, 14:35
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 10.01.2025, 22:10
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 10.01.2025, 23:11
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 00:40
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 01:29
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 03:08
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 12:05
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 15:29
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 16:34
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 18:35
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 19:31
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 22:19
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 22:43
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 23:11
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 12.01.2025, 00:57
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 12.01.2025, 02:04
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 12.01.2025, 10:03
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 12.01.2025, 15:53
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 12.01.2025, 16:44
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 12.01.2025, 17:46
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 12.01.2025, 18:43
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 12.01.2025, 19:29
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 00:23
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 00:49
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 01:26
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 02:21
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 02:56
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 03:31
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 03:49
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 04:27
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 05:05
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 15:05
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 16:03
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 17:00
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 17:44
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 19:16
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 23:53
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 14.01.2025, 00:15
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 14.01.2025, 00:30
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 14.01.2025, 01:18
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 14.01.2025, 01:51
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 14.01.2025, 13:38
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 14.01.2025, 15:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa