• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III

lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#19
13.01.2025, 00:23  ✶  

Wzruszyła jedynie ramionami, kiedy Roise wspomniał o tym, że nie jest zmęczony. Próbowała być miła, tak jak to miała w zwyczaju, najwyraźniej nie tego teraz potrzebował. Cóż, jego wybór, mógł dać sobie chwilę, ale skoro nie tego chciał, to nie była jej sprawa. Nie przejęła się specjalnie zmianą jego tonu głosu, raczej nie odzywał się do niej w ten sposób, ale cóż, nie szło im najlepiej poszukiwanie tego kota, więc nie dziwiło go to, że mógł się nieco zirytować. Pewnie ona sama też by się wkurzyła, gdyby znalazła worek na śmieci i stwierdziła, że to zaginione zwierzę. Nie miała o to do niego żadnych pretensji. Norka naprawdę praktycznie niczym się nie przejmowała, zwłaszcza humorkami swoich najbliższych. Była mocno na to udoporniona, bo przecież posiadała siódemkę rodzeństwa i cóż, zawsze ktoś był wkurzony.


Opuścili w końcu teren posesji, przemierzali okolicę, ale po Karmelku nie było nawet śladu. Cóż, nie zwiastowało to niczego dobrego. Musiał być bardzo wystraszony skoro zdecydował się oddalić, aż tak daleko. To smutne, nie miała zamiaru jednak się poddawać, nie chciała porzucić poszukiwań, mieli jeszcze trochę czasu nim miało się ściemnić, więc szli dalej, przed siebie. Nie odzywała się przy tym prawie ani słowem do mężczyzn, skupiła się na nawoływaniu koteczka.


Dotarli na wrzosowiska - chyba ostatnie miejsce, które pozostało im do przeszukania. Jeśli nie tutaj, to gdzie? W Kniei? Tam nie mogli wejść, to nie byłby dobry pomysł zważając na to, co ją zamieszkiwało. Wtedy zdarzył się cud. Dostrzegli kota, który nie reagował jednak na ich wołanie. Sądziła, że będzie grzeczniejszy, jak widać był typowym kotem i miał w nosie ich prośby. Nie zadziałały nawet smaczki, którymi próbowała go omamić.

- Może się nas przestraszył. - Rzuciła jeszcze do Corneliusa. Nie miała pojęcia, czy ją usłyszał, bo po tym jak kilka razy machnął różdżką wyrwał przed siebie, tak samo zrobił Ambroise. Ona? Spojrzała szybko na swoje buty i westchnęła zrezygnowana. Tak, to nie był dobry pomysł, aby ruszyła za nimi w pościg. Nie miała szansy na to, aby ich dogonić, zamiast tego mogła jedynie połamać sobie swoje krótkie nóżki.

Musiała więc czekać i przypatrywać się ich zmaganiom, miała nadzieję, że któremuś z nich uda się złapać kocurka. Wpatrywała się w to, co działo się przed nią, trochę jej było głupio, że nie ruszyła, aby im pomóc, ale wiedziała, że to mogło się zakończyć odwrotnie niż chciała - znała swoje możliwości i szczęście.

W końcu Corio złapał kota. Kamień spadł jej z serca. Ruszyła w ich stronę, aby uspokoić Karmelka smaczkami, które miała dla niego przygotowane. Misja zakończyła się sukcesem, dzięki czemu Figgównie dopisywał wyśmienity humor.

Miała sporo szczęścia, że zorganizowała sobie odpowiednie towarzystwo do poszukiwania tego biednego kocurka, gdyby znalazła się tutaj sama - cóż, zwierzę zapewne skończyłoby w Kniei, co łączyłoby się z tym, że pewnie nigdy by stamtąd nie wyszło. Na szczęście znaleźli się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Los im sprzyjał, jednak warto było wierzyć w sukces.

Mogli teraz na spokojnie wrócić do pani Swann i wręczyć jej kota. Nie mogła się doczekać uśmiechu staruszki, był wart równie wiele, co uśmiech bombelka. Ruszyli więc z kotem w stronę domu jego właścicielki.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (5940), Cornelius Lestrange (4247), Eutierria (293), Nora Figg (3205), Pan Losu (108)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Eutierria - 17.10.2024, 07:08
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Nora Figg - 03.01.2025, 22:02
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 06.01.2025, 04:54
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Cornelius Lestrange - 07.01.2025, 18:30
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Nora Figg - 07.01.2025, 20:59
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 07.01.2025, 22:53
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Cornelius Lestrange - 08.01.2025, 13:00
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Nora Figg - 08.01.2025, 13:24
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 08.01.2025, 14:53
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Cornelius Lestrange - 09.01.2025, 00:03
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Nora Figg - 09.01.2025, 00:42
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 09.01.2025, 03:29
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Eutierria - 09.01.2025, 11:54
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Cornelius Lestrange - 10.01.2025, 13:43
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Nora Figg - 10.01.2025, 14:55
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Pan Losu - 10.01.2025, 14:55
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 12.01.2025, 16:31
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Cornelius Lestrange - 12.01.2025, 23:38
RE: lato 1972 // śmierć w fikcyjnych opowieściach - tego się nie robi kotu III - przez Nora Figg - 13.01.2025, 00:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa