• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest

lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#3
14.01.2025, 00:34  ✶  
Wulgaryzm spływający z jego ust odkodowałby nawet gdyby oboje byli po butelce czystej, ale nie miał co go szeroko komentować - zwyczajnie nie zaprzestał próbom dobudzenia go i doprowadzenia do porządku. Która była godzina? Pojęcia nie miał, więc w tej kwestii też milczał. Nad New Forest wstawało już powoli słońce, ale było przysłonięte tym gęstym, paskudnym dymem przypominającym mu o swojej kolejnej, życiowej porażce. Chronienie bliskich było jedynym, w czym był prawdziwie dobry. Jak widać teraz nie wychodziło mu nawet to - dzisiaj pozwolił na to, żeby ktoś spalił jego chłopakowi stajnię. I okej - Laurent sam się o to prosił, nie mówiąc o niczym komuś, z kim spał codziennie w łóżku, ale no kurwa - mógłby to przewidzieć. Zamiast zajmować się tym domkiem z bajki, mógł to miejsce dobrze zabezpieczyć. Pomalować je dobrym lakierem do drewna, dzięki któremu przestanie być łatwopalne. Stworzyć jakieś mechanizmy ostrzegające o nadejściu niechcianego gościa.

Poczucie winy paliło mu gardło bardziej niż wstyd budzenia Lewisa tylko po to, żeby dostać od niego żarcie dla paniczyka mogącego za jedno danie zapłacić mu tyle, ile miesięcznie zarabiał w Rejwachu.

- Kogo? - Zamrugał do niego, nie spodziewając się żadnej reakcji. - Już dawno, przecież wiesz o tym - powiedział i pociągnął nosem, walcząc ze sobą, żeby nie opaść plecami na pościel. Jak się tu położy, to zaśnie od razu, a nie mógł zasnąć. Ostatnim co chciał zrobić, było ucięcie sobie tutaj drzemki, kiedy Prewett kazał mu zrealizować jakieś zadania. Poderwał się więc z tego łóżka, od razu demaskując swoje postępujące zmęczenie i stres związany z tą felerną nocą, po czym podreptał za nim do kuchni. - Odwdzięczę ci się za to zawracanie dupy, przysięgam. Wiesz, że dotrzymuję słowa. Levi... Ah nieważne, to chyba nie jest... mhm. - Zrobił znów, bardzo precyzyjny krok nad deską, której nie chciał nadepnąć i usiadł na pierwszym lepszym stołku. Po samym sposobie poruszania dało się wyczuć, że Crow znów był w tym pieszczotliwym nastroju, ale był też ton jego głosu - o wiele delikatniejszy niż zwykle. Wyłożył się na tym blacie jakby miał iść spać. Nie trzeba było żadnej dedukcji żeby wyczuć, jak bardzo coś było nie tak - to był jeden z tych dni, kiedy nawet on nie wiedział jak naprawić wszystko wokół siebie, a nigdy nie brakowało mu pomysłów. - Błagam, nie daj mi zasnąć. Nie mogę iść spać. - Ale powiedział to tak cicho, że wiadomo było gdzie zabiera go to delikatne przymknięcie powiek.


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lewis McKinnon (1566), The Edge (2053)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez The Edge - 05.01.2025, 14:15
RE: lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez Lewis McKinnon - 12.01.2025, 15:10
RE: lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez The Edge - 14.01.2025, 00:34
RE: lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez Lewis McKinnon - 19.01.2025, 22:21
RE: lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez The Edge - 25.01.2025, 19:01
RE: lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez Lewis McKinnon - 31.01.2025, 21:39
RE: lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez The Edge - 02.02.2025, 01:40
RE: lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez Lewis McKinnon - 19.02.2025, 21:32
RE: lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez The Edge - 21.02.2025, 19:08
RE: lato 1972, 22 sierpnia // pożar nie tylko w New Forest - przez Lewis McKinnon - 25.03.2025, 12:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa