• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn

[24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#44
14.01.2025, 13:38  ✶  
Laurent mógł nie być jedyną osobą, dla której zamknąłby gębę na kłódkę i próbował zachowywać się normalnie, ale zdecydowanie jako jedyny potrafił rozpalić go jednym słowem w odpowiedzi na te starania. Sięgnął dłonią jego ucha, przez moment znów bawiąc się jego włosami. Nieszczególnie długo, ale znacząco - no bo... naprawdę by się zdenerwował? Naprawdę przyszedł tutaj z nim jak gdyby nigdy nic i wstawiłby się za nim? To właśnie sprawiało, że jego serce zatrzepotało motylimi skrzydłami - postawienie go ponad wszystko, co cenił - czy istniał lepszy dowód na słuszność podjętego wyboru? Przez ostatnie lata za tym tęsknił. Za pójściem gdzieś razem, za byciem czyimś. Za wzrokiem podążającym za nim i cudzą myślą, że ktoś go wybrał, traktował jak swojego, że nie przyszedł tutaj sam tylko z kimś i ten ktoś ceni sobie jego obecność, nawet jeżeli czasami doprowadza go do szaleństwa. I tak - lubił nazywać teraz Fontaine jędzą - ale ona robiła to przez piętnaście lat, a kiedy przestał dostrzegać w tym szczerość, a zamiast tego pojawiła się interesowność... idea, za którą podążała i do której potrzebowała realizatorów jej pomysłów - jego życie całkowicie się posypało.

Ale teraz był on. Ktoś mogący układać swoją codzienność na wiele różnych sposobów, a jednak wybierający jego towarzystwo. Nawet wiedząc, że zaraz znowu wybuchnie, obrazi się, zacznie się jąkać, albo się spotkają z kimś, kogo nie toleruje i nagle czar wspólnie spędzonych chwil trochę pryśnie, bo przypomni Laurentowi, jak niewyparzoną miał gębę. Jakby na to spojrzeć od boku, to musiało być trochę zabawne - to że Prewetta momentami atakowało widmo zazdrości, a prawda była taka, że gdyby ktoś chciał mu go zabrać, to musiałby wyciągnąć mu go spomiędzy martwych dłoni. Poznał już to szczęście i komfort i nie zamierzał go odpuszczać.

Przez moment wpatrywał się w ścianę, po czym przymknął oczy. Nie było tego widać w tej plątaninie kolorów i świateł poruszającej się na jego twarzy, ale jego policzki były zaczerwienione. Już wcale nie od płaczu, tylko od tego co krążyło mu teraz po głowie. Znów pakował sobie palce do ust, tym przygryzając kostkę pomiędzy środkowym i bliższym paliczkiem. Myślał o czymś, czym znowu się nie podzielił.

Ale odpowiedział na pytania.

- Mick Jagger? - Niespokojnie poruszył nogą. - Lider The Rolling Stonesów, to jest... ikona brytyjskiego rocka. Brytyjskiego... wydaje mi się, że to już światowa gwiazda...? - Bo mieli koncerty w Ameryce i wyprzedawali tam swoje albumy. Ale nawet jeżeli nie, to kiedy w jakimś miejscu pojawiał się Mick Jagger, wiedział o tym kurwa każdy. I mówił o tym dalej: że kiedyś można było tam wejść i kupić coś, co uszyto, ale później zaczęli robić im ubrania na koncerty i do prasy i to stało się mniej otwartym butikiem, a bardziej czymś dla bogatszych ludzi, co miało inspirować tłumy. Słychać było w tej opowieści kilka rzeczy. Po pierwsze on naprawdę nie rozumiał, jak działało chodzenie do krawca, świata mody, a już w szczególności high fashion i haute couture. Opisywał właśnie (i to całkowicie nieświadomie - używał do tego zupełnie innych słów) jak „fajny sklep”, w którym Fontaine kupowała mu ubrania, stał się domem mody, wyznacznikiem stylu mugolskich ulic. A kiedy coś stawało się popularne lub lubiane przez bogaczy, tracił całe swoje zaangażowanie i przestawało mu się to podobać, więc ten sklep nie pociągał go już tak bardzo jak kiedyś. Był „bez sensu”. W momencie, w którym inni powiedzieliby, że to miejsce wyniosło ubrania do rangi sztuki, on powiedziałby, że stracił to miano - sztuki tam już nie było, były za to duże pieniądze. Sztuka była tam, gdzie biedni ludzie, których nie było stać na te kurtki i spodnie zaczynali tworzyć własne, z materiałów kupionych za barter. Obnażył się z tych opinii główne po to, żeby Laurent faktycznie jadł. Plótł bez ładu i składu, aż ich spojrzenia znów się nie spotkały.

- Że sprawdzasz ciągle, czy wszystko jest na swoim miejscu. Tam, gdzie to zostawiłeś, jak... - cmoknął ustami - matki tak robią jak mają dzieci, że kiedy one śpią, to wiszą co chwilę nad kołyską i sprawdzają, czy wciąż oddychają. Bo czasami dzieci przestają oddychać. Pięć minut i tracą cały swój świat.


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (13875), The Edge (12150)




Wiadomości w tym wątku
[24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 10.01.2025, 00:58
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 10.01.2025, 10:16
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 10.01.2025, 14:35
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 10.01.2025, 22:10
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 10.01.2025, 23:11
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 00:40
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 01:29
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 03:08
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 12:05
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 15:29
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 16:34
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 18:35
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 19:31
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 22:19
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 11.01.2025, 22:43
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 11.01.2025, 23:11
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 12.01.2025, 00:57
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 12.01.2025, 02:04
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 12.01.2025, 10:03
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 12.01.2025, 15:53
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 12.01.2025, 16:44
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 12.01.2025, 17:46
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 12.01.2025, 18:43
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 12.01.2025, 19:29
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 00:23
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 00:49
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 01:26
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 02:21
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 02:56
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 03:31
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 03:49
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 04:27
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 05:05
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 15:05
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 16:03
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 17:00
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 17:44
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 13.01.2025, 19:16
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 13.01.2025, 23:53
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 14.01.2025, 00:15
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 14.01.2025, 00:30
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 14.01.2025, 01:18
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 14.01.2025, 01:51
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez The Edge - 14.01.2025, 13:38
RE: [24.08.1972] Flawless | Laurent & Flynn - przez Laurent Prewett - 14.01.2025, 15:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa