• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 16 Dalej »
[jesień 67] Zabili ją i uciekła

[jesień 67] Zabili ją i uciekła
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
19.01.2025, 00:51  ✶  
Brenna poczekała grzecznie, czy Cornelius ma coś do powiedzenia albo zada jakieś pytania. Kiedy jednak nic z jego strony nie padło, odwróciła się po prostu ku domowi, unosząc różdżkę, aby oświetlić wnętrze. Przeszli przez zaniedbany przedpokój: jaśniejsze miejsce na ścianie wskazywało na to, że kiedyś wisiało tu lustro, za to nikt nie zabrał rozpadającej się szafki, ustawionej niżej i starych, teraz już na pewno zrzęsiałych gumowców. W powietrzu unosił się nieprzyjemny zapach, mieszanka pleśni i tej woni, jaką zwykle czuło się w bardzo starych, niezadbanych budynkach.
Brenna poprowadziła Lestrange’a dalej, ku pomieszczeniu niegdyś służącemu jako salon połączony z kuchnią: domek nie był duży. Światło różdżki padło na ciało, rozciągnięte na podłodze, tyle że…
…tyle że na pewno nie była to Anastasia, chyba że ta byłaby brodatym czterdziestolatkiem. Ewentualnie: że Brenna byłaby absolutną idiotką i zasugerowała się czyimiś dokumentami do tego stopnia, nawet nie spojrzała na ofiarę.
– Michell! – wyrwało się Brennie i w jednym skoku znalazła się przy nieprzytomnym Brygadziście. Spojrzenie kobiety przesunęło się po pomieszczeniu, z ust wyrwało się przekleństwo, ale gdy nie dostrzegła żadnego oczywistego zagrożenia, niemal natychmiast wolną ręką sięgnęła ku szyi mężczyzny, poszukując pulsu. Omal nie osłabła z ulgi, gdy ten wyczuła i ostrożnie przewróciła go na plecy, podtrzymując jednocześnie ramieniem, niepewna, jakich obrażeń doznał, chociaż wydawało się, że został ogłuszony.
A Cornelius w bladym świetle lumos mógł dostrzec, co sprawiło, że przeklinała – tak poza tym, że ktoś najwyraźniej potraktował drętwotą mężczyznę, z którym współpracowała.
Na podłodze, na deskach, była krew: dużo krwi, wskazującej na to, że kogoś tutaj poważnie zraniono. Ślady wskazywały zresztą niezbicie na to, że ktoś w tym miejscu ledwo kilka chwil temu leżał, a doświadczenie Corneliusa jasno mogło mu podpowiedzieć, że osoba, która straciła tyle krwi, nie powinna po prostu poderwać się i teleportować. Właściwie powinna być martwa, ewentualnie ledwo żywa. Tymczasem… ciała Anastasii nie było. Tylko oni dwoje, nieprzytomny Brygadzista, krew i wypaczone okno, otwarte, poruszające się lekko na wietrze.
– Była tu cholerne dwie minuty temu. Nie ma też jej różdżki – powiedziała Brenna, wciąż podtrzymując Brygadzistę. – To chyba drętwota? – Bardziej spytała niż stwierdziła, w końcu to Lestrange miał przeszkolenie medyczne. Ostrożnie jednak dotknęła głowy Michella: nie znalazła krwi ani żadnego guza po uderzeniu.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1430), Cornelius Lestrange (1186)




Wiadomości w tym wątku
[jesień 67] Zabili ją i uciekła - przez Brenna Longbottom - 11.01.2025, 13:15
RE: [jesień 67] Zabili ją i uciekła - przez Cornelius Lestrange - 17.01.2025, 17:16
RE: [jesień 67] Zabili ją i uciekła - przez Brenna Longbottom - 19.01.2025, 00:51
RE: [jesień 67] Zabili ją i uciekła - przez Cornelius Lestrange - 29.01.2025, 00:07
RE: [jesień 67] Zabili ją i uciekła - przez Brenna Longbottom - 30.01.2025, 13:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa