• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
[27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy

[27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#2
19.01.2025, 00:55  ✶  

To nie był jej dzień. Cóż, nic nowego w ostatnim czasie. Miała wrażenie, że cały wszechświat próbował dać jej znać, że jest na straconej pozycji. Wyszła rano z psami na spacer, tak jak robiła codziennie, ale wtedy zupełnie znikąd pojawił się te poltergeist, który postanowił uprzykrzyć jej życie - nie zdążyła nawet mrugnąć i cyk, stała się mężczyzną. Jasne, dużo osób wspominało jej o tym, że ma większe jaja niż większość facetów, ale chyba nie chciała poczuć tego, jako faktycznego, fizycznego ciężaru. Wolałaby jednak nie musieć tego przeżywać. Nie zdążyła jednak złapać sprawcy całego zamieszania, oddalił się w stronę wschodzącego słońca.

Udała się do domu, żeby odprowadzić psy, zrobiła to w biegu, bo nie chciała, aby Astaroth zobaczył ją w takim stanie, na pewno by ją wyśmiał, zwłaszcza, że w tym miesiącu widział ją już z kaktusem na środku głowy, jeszcze brakowało tego, aby miał możliwość dostrzec jej kolejne niepowodzenie.

Wyruszyła na dalszy spacer, tym razem nogi zaniosły ją do jej ulubionek klątwołamaczki, która zasugerowała jej, że to minie i jest tylko chwiloe, i jutro zapomni o tej całej sytuacji - nie, żeby była z tego powodu zadowolona, zdecydowanie wolałaby mieć to z głowy, ale co innego jej pozostawało?

Jakoś się przemęczy, musiała. Przeglądała się w witrynach sklepów, które mijała. Tak właściwie to doszła do wniosku, że całkiem przystojny był z niej mężczyzna (to wcale nie było argumentem za tym, aby pozostać w tej postaci, dużo lepiej czuła się w swojej babskiej wersji).

Zmierzała w kierunku swojego mieszkania, wydawało jej się to najlepszą opcją - zaszyć się tam do kolejnego dnia, aby nikt znajomy nie widział jej takiej.

Tyle, że jej uwagę przykuł mężczyzna, którego mijała, w sumie to chyba był bezdomnym? Przynajmniej na takiego wyglądał. Chcąc nie chcąc usłyszała, co miał do powiedzenia i nie byłaby sobą, gdyby się nie odezwała, jej porywczość prowadziła ją do takich zupełnie niepotrzebnych zaczepek.

- Suszy? - Zapytała stając tuż obok niego. W sumie nie znała typa, nie wiedziała, że jest najbardziej znanym żulem w okolicy, bo dosyć rzadko się tutaj pojawiała.

- Warto wziąć los w swoje ręce, nie sądzę, żeby wódka miała zacząć się lać z kranów. - Dodała jeszcze, nieco zaintrygowana tym jego jakże wspaniałym pomysłem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alfred Trelawney (3694), Geraldine Greengrass-Yaxley (3175)




Wiadomości w tym wątku
[27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Alfred Trelawney - 17.01.2025, 02:14
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.01.2025, 00:55
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Alfred Trelawney - 19.01.2025, 13:43
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.01.2025, 23:28
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Alfred Trelawney - 20.01.2025, 21:09
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.01.2025, 23:32
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Alfred Trelawney - 21.01.2025, 03:06
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 26.01.2025, 23:39
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Alfred Trelawney - 31.01.2025, 06:42
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.02.2025, 23:46
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Alfred Trelawney - 07.02.2025, 10:55
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 12.02.2025, 11:39
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Alfred Trelawney - 19.03.2025, 10:31
RE: [27.08.1972, Poranek] Głupi i głupszy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.03.2025, 00:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa