28.01.2023, 03:07 ✶
Eriku, dorzuciłam to sobie do notatnika, przy następnej aktualce przejrzę je dokładniej. Bardzo dziękuję. 
Peregrinie, z założenia „zwykłe” zaklęcia dają efekt nietrwały, a klątwy mogą być nakładane na przedmioty, ludzi, istoty i zwierzęta nawet permanentnie, w celu skrzywdzenia, otumanienia lub zabicia. Klątwołamanie jest jedynym sposobem na zdjęcie klątwy.
> Może będzie to bardzo specyficzne pytanie, ale czy dla członka Magicznego Pogotowia Ratunkowego ta umiejętność również będzie przydatna?
To na pewno nie jest coś, co jest mu niezbędne, ale umiejętność poszerzy takiej osobie wachlarz możliwości.
> Czy może można mieć do czynienia z pełnoprawnymi klątwami, które trzeba złamać, czy takie rzeczy to rzadkość i można je znaleźć tylko w starych grobowcach, a nie mugolskich (albo i czarodziejskich) piwnicach?
To nie jest coś, na co natrafiasz na każdym kroku, ale nie jest to też rzadkość - klątwy służą czarnoksiężnikom do załatwiania swoich niecnych spraw, a czarnoksiężnicy tych niecnych spraw załatwiają w ciągu swojego życia całkiem sporo, dlatego w magicznym świecie funkcjonuje Biuro Aurorów. Jak najbardziej istnieje możliwość, aby taki zaklęty przedmiot znalazł się przypadkiem w posiadaniu mugoli, ale w większości przypadków ich ofiarami padają raczej czarodzieje.
> Jak wygląda użycie tej przewagi w praktyce? Wydaje mi się oczywiste, że Yaxleyowie znają cechy charakterystyczne każdej magicznej istoty. Ale jeśli np. stanie przed Yaxleyem wilkołak to rozpoznanie go będzie możliwe na podstawie posiadanej wiedzy o tej genetyce i obserwacji jej posiadacza, przeczucia (dokładnego?) czy jak?
Po prostu to czują. Mogą zauważyć cechy charakterystyczne dla danej genetyki, jeżeli takie istnieją (ale na przykład Dziedzic Slytherina - jak go poznać po wyglądzie, skoro wszystko siedzi w głowie?) i można wokół tego grać, ale generalnie chodzi o to, że Yaxleyowie wyraźnie czują, że nie stoi przed nimi normalny czarodziej.
Perseusie, to osiągnięcie można odebrać raz.

Peregrinie, z założenia „zwykłe” zaklęcia dają efekt nietrwały, a klątwy mogą być nakładane na przedmioty, ludzi, istoty i zwierzęta nawet permanentnie, w celu skrzywdzenia, otumanienia lub zabicia. Klątwołamanie jest jedynym sposobem na zdjęcie klątwy.
> Może będzie to bardzo specyficzne pytanie, ale czy dla członka Magicznego Pogotowia Ratunkowego ta umiejętność również będzie przydatna?
To na pewno nie jest coś, co jest mu niezbędne, ale umiejętność poszerzy takiej osobie wachlarz możliwości.
> Czy może można mieć do czynienia z pełnoprawnymi klątwami, które trzeba złamać, czy takie rzeczy to rzadkość i można je znaleźć tylko w starych grobowcach, a nie mugolskich (albo i czarodziejskich) piwnicach?
To nie jest coś, na co natrafiasz na każdym kroku, ale nie jest to też rzadkość - klątwy służą czarnoksiężnikom do załatwiania swoich niecnych spraw, a czarnoksiężnicy tych niecnych spraw załatwiają w ciągu swojego życia całkiem sporo, dlatego w magicznym świecie funkcjonuje Biuro Aurorów. Jak najbardziej istnieje możliwość, aby taki zaklęty przedmiot znalazł się przypadkiem w posiadaniu mugoli, ale w większości przypadków ich ofiarami padają raczej czarodzieje.
> Jak wygląda użycie tej przewagi w praktyce? Wydaje mi się oczywiste, że Yaxleyowie znają cechy charakterystyczne każdej magicznej istoty. Ale jeśli np. stanie przed Yaxleyem wilkołak to rozpoznanie go będzie możliwe na podstawie posiadanej wiedzy o tej genetyce i obserwacji jej posiadacza, przeczucia (dokładnego?) czy jak?
Po prostu to czują. Mogą zauważyć cechy charakterystyczne dla danej genetyki, jeżeli takie istnieją (ale na przykład Dziedzic Slytherina - jak go poznać po wyglądzie, skoro wszystko siedzi w głowie?) i można wokół tego grać, ale generalnie chodzi o to, że Yaxleyowie wyraźnie czują, że nie stoi przed nimi normalny czarodziej.
Perseusie, to osiągnięcie można odebrać raz.