• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S

[07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S
Evil Prince
The devil doesn't bargain, he'll only do you harm again
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Średniego wzrostu (metr siedemdziesiąt osiem) chłopak o ciemnych włosach i orzechowych oczach. Zawsze uśmiechnięty, choć pod uśmiechem skrywa swoje prawdziwe intencje, które nie są tak miłe.

Theo Kelly
#8
23.01.2025, 15:43  ✶  
Popatrzył na wujka Morpheusa, kiedy zapewnił, że są w tym mieszkaniu tylko we czwórkę. Zdecydowanie go to uspokoiło.
- To bardzo dobrze, jeszcze by się niepotrzebnie martwiła - odpowiedział bardziej do siebie, jednak nie mruczał pod nosem. Wydawało mu się, że ciszę można by kroić nożem i domyślał się, że Longbottom ma wiele pytań, dlatego trochę ze zdziwieniem przyjął jego milczenie, ale też i trochę ulgą. Nadal spływał z niego szok jakim był fakt, że ta nieznajoma blondynka zaprowadziła go do Anthony'ego. Ze wszystkich osób właśnie do niego, nie bardzo rozumiał co się dzieje. Chociaż, matka mu nieraz mówiła, że czystokrwiste rody w Anglii są ze sobą bardzo ciasno powiązane i praktycznie na każdym kroku można znaleźć swojego kuzyna czy wujka z drugiego czy siódmego pokolenia. Westchnął, dlaczego zatem czystokrwista czarodziejka grała na mogolskim dworcu kolejowym? Jego myśli krążyły bardzo intensywnie wokół dziewczyny, która znajdowała się pod prysznicem i to wcale nie w żaden frywolny sposób. Była interesująca.
- Mam nadzieję, że nie jesteście tutaj bo przewidziałeś, że w taki stanie się tu pojawię? - zapytał żartobliwie chrzestnego, widać było po nim, że nie tracił dobrego humoru i cokolwiek się stało, albo nie było poważne, albo młody Kelly tak tego nie traktował. No ale skoro nic nie mogło zabić jego nastawienia, to przecież nie mogło to być coś strasznego - o ile niczym strasznym nie nazywać zamach bombowy na dworcu kolejowym.

Z zamyślenia wyrwało go pojawienie się Scarlett pomieszczeniu, kiedy ona zajęta była obserwowaniem dywanu, on był zajęty obserwowaniem jej w zupełnie innym odzieniu z włosami klejącymi się do skóry, tym razem nie od krwi i nagiemu ramieniu... Stop, gdzie ten prysznic? Zdecydowanie przy da mu się jakiś chłodny. A kiedy złapał spojrzenie jej błękitnych oczu uśmiechnął się do niej. Ruszył powoli w stronę łazienki i kiedy ją mijał odpowiedział na zadane pytanie.
- Oczywiście. Myślałem, że mi umyjesz plecy za uratowanie życia - rzucił z bezczelnym uśmiechem i umknął czym prędzej do łazienki, z której przed chwilą wyszła.
- I widzisz, kiedy nie ma już mroku możesz podziwiać piękno przez cały czas - dodał jeszcze, gdy zza drzwi wystawała mu tylko głowa i zamknął zamknął za sobą drzwi z cichym kliknięciem. Znalazł się w miejscu gdzie było ciepło i bardzo intensywnie pachniało pomarańczą i piżmem. Zniknął nim Anthony zdążył wrócić ze swoją apteczką.

Dopiero w lustrze zobaczył jak wygląda i trochę bardziej zrozumiał reakcję Anthony'ego na ich widok. Zaschnięta krew i brud tworzyły niezbity dowód, że brał udział w tym samym co i młoda Mulciberówna. Ale cóż nie zamierzał się tego wypierać.
Woda z mydłem przyjemnie piekła i dawał orzeźwienie. Cóż przynajmniej do czasu kiedy nie poczuł, że ze skroni ponownie ścieka mu strużka krwi, ledwo zasklepiona rana otworzyła się podczas ciepłego prysznica. Dlatego też bez dalszej zwłoki ogarnął się, przywdziewając szlafrok, który na niego nie był wcale za duży, był taki w sam raz. Zawiązał go jeszcze szczelnie, aby uniknąć jakichś niechcianych sytuacji, już wystarczyło ,że wychodził stąd w nim, a nie w swoich ubraniach. Te jednak po oględzinach i krytycznej ocenie uznał że nie są w złej kondycji i są do uratowania, na szczęście.

Wyszedł z łazienki z ubraniami pod pachą i drugą ręką trzymając ręcznik wciąż przy głowie. Pojawił się już po słowach Shafiq'a o tym kim jest rzeczona blondynka, z którą połączyły go wydarzenia na dworcu - ale na tyle wcześnie, aby usłyszeć pytanie o swój stan.
- Nie wiem, może spytaj go jak się pojawi? - odpowiedział pytaniem na zadane przez Anthony'ego pytanie ściągając brwi i marszcząc nos. Nie żeby nie lubił swojego imienia, jednak uważał że jest ono zbyt poważne jak na kogoś tak młodego jak on. Nie był przecież jakiś starym czarodziejem z wąsem, który lubił sobie usiąść na werandzie i zapalić fajkę do poobiedniej whisky, nie było potrzeby nazywać go Theodorem, był Theo - jakkolwiek dziecinnie by to nie wybrzmiewało, takie utyskiwanie na swoje pełne imię. Rzucił jeszcze dwójce starszych czarodziejów spojrzenie, mając nadzieję, że to był ostatni raz jak je dzisiaj usłyszał, choć znając ich to będą je teraz powtarzać w każdym zdaniu...
teraz można było dostrzec, że nieskazitelna biel ręcznika była zbezczeszczona powiększającą się plamą czerwieni.
- Przyjemnie się gawędzi, ale masz coś na zasklepienie ran? Ta na skroni znowu się otworzyła - dodał i dla efektu odjął na chwilę ręcznik od swojej twarzy, aby pokazać że nie żartuje i strużka krwi ciągle wypływa z rozcięcia. Zaraz jednak przyłożył go ponownie czekając na dyptam czy jak się nazywało to ustrojstwo na rany.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1649), Morpheus Longbottom (1410), Scarlett Mulciber (2274), Theo Kelly (2103)




Wiadomości w tym wątku
[07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Scarlett Mulciber - 15.12.2024, 19:48
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Morpheus Longbottom - 16.12.2024, 00:33
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Anthony Shafiq - 20.12.2024, 15:49
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Theo Kelly - 31.12.2024, 22:40
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Scarlett Mulciber - 19.01.2025, 13:39
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Morpheus Longbottom - 20.01.2025, 23:00
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Anthony Shafiq - 21.01.2025, 18:07
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Theo Kelly - 23.01.2025, 15:43
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Scarlett Mulciber - 13.02.2025, 13:57
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Morpheus Longbottom - 30.03.2025, 18:57
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Theo Kelly - 11.04.2025, 17:46
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Anthony Shafiq - 30.03.2025, 20:43
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Scarlett Mulciber - 13.04.2025, 08:09
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Morpheus Longbottom - 21.08.2025, 12:40
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Anthony Shafiq - 11.09.2025, 22:44
RE: [07.09.1972] Jeg ønsket ikke å bekymre deg | A&M&T&S - przez Theo Kelly - 24.09.2025, 19:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa