Mężczyzn nie łączą żadne zażyłe relacje. Opierają się wyłącznie na pracy, która, siłą rzeczy, czasem ich o siebie ociera. Kiedy Laurent był już dorosły, jeden z członków rodziny wykorzystał swoje dojścia w Ministerstwie, żeby przedstawić go (i jego pomysł) Rowlowi osobiście. Nie to, żeby pierwszy raz widział tego człowieka. W kręgach takich, w jakich obraca się jego rodzina, ciężko chociaż raz nie otrzeć się o jakąś znaną osobistość.
Ze względu na wielkie zamiłowanie Lazarusa do magicznych zwierząt, stał się on sporą pomocą w sprawnym zorganizowaniu rezerwatu New Forest. Tak się rozpoczęła w zasadzie ta relacja - przedstawieniem projektu, który Lazarus przyjął z otwartymi ramionami. Szczególnie, że Laurent sam wykładał na niego pieniądze i zajmował się dofinansowaniami. To zamiłowanie jest mocnym punktem wspólnym, ale niewystarczającym na zawieranie bliższych znajomości. W wypadku relokacji magicznych stworzeń czy konieczności zajęcia się jakimiś, współpracuje z Ministerstwem - więc siłą rzeczy z Lazarusem. Z jakiegoś powodu zawsze jest tu za mało rąk do pracy. To również przez ten urząd przechodzą wszelkie sprawy związane z hodowlą abraksanów, dlatego siłą rzeczy mężczyźni obcy sobie nie są. Jedyna prywatność, jaka dotknąć ich mogła, była chyba tym, że swojego czasu utrzymywał znajomość z jego synem.