03.02.2025, 09:06 ✶
Uśmiechnął się zadziornie, kiedy udało im się wejść do środka, co prawda jak przypuszczał było też w tym nieco pomocy ze strony innych uczestników tej jakże pilnej wyprawy.
- Widzisz? Z twoją aparycją i moim mózgiem, wszystkie drzwi stoją otworem - szepnął do niej. Nigdy nie zaprzeczał, że ma ładną siostrę, w końcu odziedziczyła urodę po ich matce!
Rozglądał się po wnętrzu z zaciekawieniem, starając się dojrzeć coś istotnego dla ich sprawy. Może gdyby przyszli tu tylko na to przyjęcie… Tak, zdecydowanie mogliby się tu dobrze bawić, gdyby przyszli tu tylko towarzysko. No, ale nie mieli wieczoru dla siebie, wuj Anthony nie wysłałby ich tutaj, gdyby nie wierzył że uda im się odzyskać z rąk mugoli ten magiczny artefakt. Ciekaw tylko był czy uda im się to bez wszczynania jakiego skandalu.
Pokiwał głową w rozbawieniu, dobrze wiedział, że Morpheus nawet w normalnych sytuacjach czasami zdawał się mówić jakimś niezrozumiałym szyfrem - Theo nazywał to klątwą profetyzmu. Takie częste rozmawianie szyfrem pozwoliło młodemu Kellyemu na zrozumienie intencji wuja. A raczej tak mu się wydawało, tylko za żadne skarby nie da po sobie poznać, że było inaczej i żyje jedynie domysłami. Nie mieli tego luksu, żeby sobie swobodnie dywagować.
Dał się pociągnąć siostrze do ruletki, nie zamierzając stawiać oporu, skoro mieli udawać parę to musieli się zachowywać w cywilizowany sposób.
- Wiesz co, obstaw też za mnie, słońcę, ja poszukam czegoś normalnego do picia - odezwał się dość głośno i nachylił się ku niej, aby dodać szeptem, kiedy markował całus w policzek. - Przyjrzę się Bastet, zaraz wracam - dodał jak najciszej do Rity sam zaś ruszył powoli rozglądając się po pomieszczeniu i lawirując między gośćmi. Poszukiwał miejsca, gdzie będzie mógł znaleźć coś normalnego do picia, jakąś whisky.
Udał się niby od niechcenia w kierunku statuy Bastet, o której wspominał Longbottom, chciał się jej przyjrzeć, być może zdołałby dojrzeć jakie zabezpieczenia, o których wspominał wuj? Gdyby o nich wiedział co nieco, to może by zdołał je rozproszyć.
Percepcja III - przygląda się posągowi Bastet
WoŚ IV - zabezpieczenie na statule
- Widzisz? Z twoją aparycją i moim mózgiem, wszystkie drzwi stoją otworem - szepnął do niej. Nigdy nie zaprzeczał, że ma ładną siostrę, w końcu odziedziczyła urodę po ich matce!
Rozglądał się po wnętrzu z zaciekawieniem, starając się dojrzeć coś istotnego dla ich sprawy. Może gdyby przyszli tu tylko na to przyjęcie… Tak, zdecydowanie mogliby się tu dobrze bawić, gdyby przyszli tu tylko towarzysko. No, ale nie mieli wieczoru dla siebie, wuj Anthony nie wysłałby ich tutaj, gdyby nie wierzył że uda im się odzyskać z rąk mugoli ten magiczny artefakt. Ciekaw tylko był czy uda im się to bez wszczynania jakiego skandalu.
Pokiwał głową w rozbawieniu, dobrze wiedział, że Morpheus nawet w normalnych sytuacjach czasami zdawał się mówić jakimś niezrozumiałym szyfrem - Theo nazywał to klątwą profetyzmu. Takie częste rozmawianie szyfrem pozwoliło młodemu Kellyemu na zrozumienie intencji wuja. A raczej tak mu się wydawało, tylko za żadne skarby nie da po sobie poznać, że było inaczej i żyje jedynie domysłami. Nie mieli tego luksu, żeby sobie swobodnie dywagować.
Dał się pociągnąć siostrze do ruletki, nie zamierzając stawiać oporu, skoro mieli udawać parę to musieli się zachowywać w cywilizowany sposób.
- Wiesz co, obstaw też za mnie, słońcę, ja poszukam czegoś normalnego do picia - odezwał się dość głośno i nachylił się ku niej, aby dodać szeptem, kiedy markował całus w policzek. - Przyjrzę się Bastet, zaraz wracam - dodał jak najciszej do Rity sam zaś ruszył powoli rozglądając się po pomieszczeniu i lawirując między gośćmi. Poszukiwał miejsca, gdzie będzie mógł znaleźć coś normalnego do picia, jakąś whisky.
Udał się niby od niechcenia w kierunku statuy Bastet, o której wspominał Longbottom, chciał się jej przyjrzeć, być może zdołałby dojrzeć jakie zabezpieczenia, o których wspominał wuj? Gdyby o nich wiedział co nieco, to może by zdołał je rozproszyć.
Percepcja III - przygląda się posągowi Bastet
Rzut Z 1d100 - 29
Akcja nieudana
Akcja nieudana
WoŚ IV - zabezpieczenie na statule
Rzut PO 1d100 - 2
Akcja nieudana
Akcja nieudana