Niebiesko-zielone oczy Edith, przydymione trochę niedbałym, ciemno-szarym makijażem są przeważnie neutralne — czasem tylko na ułamek sekundy skrzą niejednoznacznie, zupełnie jakby ich właścicielka planowała coś niedobrego.
Włosy, nie potrafiąc zdecydować pomiędzy prostą taflą, a burzą loków, okalają bladą twarz niesfornie, zakrywając czoło i lekko odstające uszy. Przeważnie spływają swobodnie w dół pleców, nieskrępowane skomplikowanymi upięciami czy tysiącem wsuwek, bo kto miałby do tego cierpliwość.
170 cm wzrostu, normalnej budowy. Chód Rookwood jest zupełnie zwyczajny, chociaż z ust niemiłych ciotek i plotkujących matron, nie raz słyszała, że brakuje jej gracji oraz powabu typowego dla panien z czystokrwistych rodzin — nadrabia to jednak drogimi, dobrze skrojonymi i modnymi szatami w kolorach głębokiej zieleni, czerwieni oraz czerni.
Jest blada, ktoś mógłby powiedzieć, że chorobliwie blada, ale nawet długie godziny w słońcu nie są w stanie zmienić kolorytu jej cery. Z drugiej strony może to i dobrze, bo dzięki temu jej twarz nie doświadcza rumieńców, piegów czy najdrobniejszych pieprzyków. Jedynie, gdy uśmiecha się na jej policzkach pojawiają się dołeczki.
Długie palce i dłonie zdobią misterne pierścienie oraz srebrne bransolety, które brzęczą z każdym jej ruchem. Pachnie świeżo i dość przyjemnie; świeżym praniem oraz soczystymi owocami, chociaż gdzieś w tle można poczuć również zapach dymu papierosowego.
Bogin przyjmuje formę ojca - jego usta zaciskają się w cienką linię, a oczy pełne są zawodu; w dłoni dzierży różdżkę, jakby zastanawiał się, jakim zaklęciem za chwilę mnie ukarze.
Amortencja pachnie wanilią, ciepłym piżmem i pracownią artystyczną moich dziadków.
Moje ulubione zaklęcia to te, które wpływają na ludzkie umysły.
Mój patronus przyjmuje formę lisa.
Wróżbiarstwo to dla mnie formą magii, której zupełnie nie rozumiem.
Czarna magia? Cóż, często jest konieczna.
Za swoje największe osiągnięcie uważam to, że jeszcze nie straciłam rozumu.
Stoję po stronie własnych przekonań oraz Rokwoodów.
Moje serce należy do mnie, mnie i tylko mnie.
torment me. IN DETAIL.